Bez limitu

Od stycznia 2010 r. wysokość środków przyznanych na wynagrodzenia w urzędach nie będzie już zależeć od liczby etatów ustalonych w ustawie budżetowej. Obecnie ustawa ta co roku określa maksymalną liczbę etatów dla urzędów. Od niej zależy wysokość środków na wynagrodzenia. Dlatego dyrektorzy generalni urzędów zgłaszali wyższe zapotrzebowanie na urzędników, mimo że faktycznie zatrudniają ich mniej.

– Od przyszłego roku dyrektorzy generalni będą swobodnie decydować o wzroście lub zmniejszeniu zatrudnienia – mówi Sławomir Brodziński, szef służby cywilnej.

Podkreśla, że dyrektorzy ci mają wiele innych możliwości szukania oszczędności w administracji i jednocześnie niezwalniania pracowników.

Od przyznanych środków będzie zależało, czy w przyszłym roku będzie wzrastało zatrudnienie.

– Jeśli otrzymamy mniej pieniędzy na wynagrodzenia, a zadań wciąż będzie przybywało, to będziemy zatrudniać więcej osób za mniejsze wynagrodzenia – wyjaśnia Elżbieta Szatyńska-Gortap.

Dodaje, że takie działanie będzie niezbędne w celu prawidłowego i terminowego wykonywania powierzonych zadań.

Dyrektorzy generalni urzędów już teraz zapowiadają, że będą tak dysponować otrzymanymi środkami, aby nie doprowadzić do redukcji zatrudnienia.

– Nie realizujemy planowanego w tym roku limitu zatrudnienia i dlatego, jeśli w następnym roku otrzymamy środki na wynagrodzenia w tej samej wysokości co obecnie, na pewno nie będziemy zwalniać pracowników – mówi Jerzy Kliszewski, dyrektor generalny Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Podobnego zdania jest Sławomir Dyl z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

– Mam nadzieję, że nie będzie redukcji, ponieważ zależy nam na utrzymaniu zatrudnienia co najmniej na dotychczasowym poziomie – dodaje Sławomir Dyl.