Konkurencyjne samorządy

– Pracownicy bardzo często odchodzą z administracji rządowej do samorządów, gdzie zarobki wciąż są wyższe – mówi Elżbieta Szatyńska-Gortap z Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego.

Dodaje, że w przyszłym roku planowane jest utrzymanie dotychczasowego zatrudnienia, jeśli środki na wynagrodzenia będą utrzymane na tym samym poziomie.

Na znaczne zmniejszenie zatrudnienia nie zdecyduje się w przyszłym roku Lubelski Urząd Wojewódzki, z którego od początku roku odeszło 19 osób.

– Wynagrodzenie pracowników służby cywilnej w urzędzie nie jest konkurencyjne i mimo kryzysu coraz więcej osób rezygnuje z pracy w administracji rządowej – podkreśla Małgorzata Tatara z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Problemy z ciągłymi odejściami z pracy ma też Opolski Urząd Wojewódzki, z którego od początku roku odeszło 15 pracowników.

Praca w ministerstwach

Podobna sytuacja jest w ministerstwach, gdzie większość pracowników odchodzi dobrowolnie z urzędów, a w tym samym okresie zatrudnianych jest nawet dwukrotnie więcej osób. Tak jest np. w resorcie zdrowia, z którego od stycznia 2009 r. odeszło 42 pracowników, ale tylko trzem osobom została wypowiedziana umowa przez pracodawcę. W tym okresie Ministerstwo Zdrowia zatrudniło aż 82 osoby. Podobnie jest w resorcie rolnictwa, gdzie z urzędu odeszło 20 osób, a w tym samym czasie zatrudniono 58 pracowników. Ministerstwa wyjaśniają, że tak duży wzrost zatrudnienia wynika z nowych zadań związanymi z realizacją programów unijnych.

Są też takie ministerstwa, gdzie nie ma prawie żadnych zwolnień, a zatrudnienie wzrasta. Wśród nich jest Ministerstwo Obrony Narodowej, w którym od początku roku odeszły dwie osoby z pracy, a zatrudnionych zostało 49 nowych pracowników.

– Mamy coraz więcej zadań, więc zmuszeni jesteśmy zwiększyć zatrudnienie – mówi Jacek Olbrycht, dyrektor generalny Ministerstwa Obrony Narodowej.