Na wniosek przedsiębiorcy, który utworzył fundusz szkoleniowy, starosta będzie mógł dofinansować z Funduszu Pracy (FP) koszty szkolenia (maksymalnie przez sześć miesięcy) lub studiów podyplomowych jego pracowników (maksymalnie przez rok). FP opłaci do 80 proc. wydatków poniesionych przez firmę na ten cel. Dofinansowanie nie może jednak przekroczyć 300 proc. przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim kwartale (obecnie 9556,83 zł).

W okresie szkolenia lub studiów podyplomowych pracownikowi będzie przysługiwało stypendium ze środków FP, wypłacane przez przedsiębiorcę w przejściowych trudnościach finansowych. Mogą je otrzymać jednak tylko ci podwładni, którzy zgodzą się obniżenie wymiaru czasu pracy lub objęcie ich przestojem w produkcji. Stypendium wyniesie 100 proc. zasiłku dla bezrobotnych, czyli 575 zł miesięcznie, i będzie stanowić podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne. Starosta sfinansuje jednak przedsiębiorcy naliczone w ten sposób składki (w części należnej od pracodawcy).

PRZYKŁAD: PRZEKWALIFIKOWANIE ZAKŁADU

Od początku roku pogarsza się sytuacja finansowa firmy. Pracodawca chce zmienić profil produkcji, gdyż dotychczasowa działalność przedsiębiorstwa przestaje być opłacalna. Dlatego chce skierować część pracowników na szkolenie, którego celem jest przekwalifikowanie zawodowe, a pracowników działu technicznego – na studia podyplomowe. Przeszkolenie jednej osoby kosztuje 10 tys. zł, a studia podyplomowe – 13 tys. zł. W takim przypadku pracodawca może otrzymać dofinansowanie do szkolenia pracownika w maksymalnej wysokości 8 tys. (80 proc. kosztów). Natomiast dofinansowanie do studiów podyplomowych może wynieść najwyżej 9556, 83 zł, gdyż kwota 80 proc. kosztów nauki (10,4 tys.) przekroczyłaby limit 300 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Firma otrzyma taką pomoc, jeśli znalazła się w przejściowych trudnościach finansowych w rozumieniu przepisów ustawy o łagodzeniu skutków kryzysu.

To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Gazety Prawnej.