Niższe koszty

Według Piotra Starzyka zmiana zasad przekazywania dokumentów do ZUS może spowodować, że płatnicy składek nie będą już kupować certyfikatów kwalifikowanych.

– Obecnie nawet mali płatnicy składek i tzw. samozatrudnieni chcący przekazywać do ZUS dokumenty ubezpieczeniowe w formie elektronicznej nie mają innego wyjścia, jak kupić certyfikat i przekazywać dokumenty za pośrednictwem programu Płatnik – dodaje Piotr Starzyk.

Tłumaczy, że po wprowadzeniu zaufanego profilu i udostępnieniu przez ZUS oprogramowania umożliwiającego interaktywne wypełnianie formularzy na stronie internetowej ZUS małe firmy będą mieć możliwość przesłania dokumentów bez potrzeby opatrywania ich bezpiecznym podpisem elektronicznym.

Taka zmiana spowoduje też, że firmy, które mają już bezpieczny e-podpis, nie będą go odnawiać. Jak zauważa Jeremi Mordasewicz, przedstawiciel PKPP Lewiatan w Radzie Nadzorczej ZUS, zakup bezpiecznego podpisu jest nadal sporym wydatkiem dla przedsiębiorców. Koszt wydania e-podpisu to około 200 zł, a odnowienia, które musi nastąpić raz na rok – około 50 zł.

– Chcemy, aby wprowadzenie zaufanego profilu było formą zachęty do korzystania z internetu także dla firm obecnie przekazujących dokumentację w formie papierowej. Planujemy, że w przyszłości także 800 tys. samozatrudnionych będzie kontaktować się z nami, korzystając z sieci. Bezpłatny zaufany profil na pewno to umożliwi – dodaje Piotr Starzyk.

Firmy protestują

Zmiany planowane przez rząd nie podobają się firmom wydającym e-podpisy.

– Projekt ustawy to nie obowiązujące prawo. Nie będziemy czekać bezczynnie na wejście w życie przepisów, które mogą spowodować ograniczenie rozwoju informatycznego państwa – mówi Andrzej Ruciński, członek zarządu, dyrektor rozwoju Unizeto Technologies.

Jednocześnie przypomina, że kiedy planowano wprowadzenie bezpiecznego e-podpisu, to zakładano, że z takiej usługi będzie korzystać od 300 do 500 tys. osób. Natomiast do tej pory trzy firmy mające prawo do wystawiania certyfikatów wydały 245 tys. certyfikatów kwalifikowanych.

– Wprowadzenie zaufanego profilu nie oznacza automatycznej likwidacji kwalifikowanego certyfikatu. Szczególnie w biznesie nadal będzie on miał duże znaczenie – wskazuje Andrzej Ruciński.

ZUS deklaruje, że wszyscy płatnicy, którzy już mają kwalifikowany certyfikat, będą mogli samodzielnie za jego pomocą założyć zaufany profil.

Przedsiębiorcy się cieszą

– Profil działający na ePUAP to najprostsze rozwiązanie umożliwiające kontakt z urzędem. Ta forma potwierdzania autentyczności składającego dokumenty będzie wyjątkowo atrakcyjnym rozwiązaniem dla przedsiębiorców i ubezpieczonych – mówi Wiesław Paluszyński, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego.

Zwraca jednak uwagę, że problem polega na tym, aby przekonać jak najwięcej urzędów do tego, aby traktowały zaufany profil na równi z podpisem bezpiecznym. Do tego są konieczne kolejne zmiany w ustawach.

Natomiast Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego, zwraca uwagę, że rząd nie powinien w ogóle wprowadzać przymusu zakupu bezpiecznego e-podpisu.

– Wprowadzenie takiego obowiązku w praktyce było nowym podatkiem płaconym przez firmy prywatnym podmiotom mającym prawo do wydawania takich certyfikatów. Tak nie powinno być i dobrze się stało, że chociaż teraz rząd wycofuje się ze złych rozwiązań – mówi Jerzy Bartnik.

245 tys.

certyfikatów wydano do końca czerwca