Sejmowe komisje Zdrowia oraz Finansów pozytywnie zaopiniowały projekt planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na przyszły roku. Aby wszedł on w życie, muszą go podpisać szefowie resortów zdrowia i finansów. Mają na to czas do końca września.

Zgodnie z projektem, w 2009 roku łączne przychody NFZ będą wynosiły ponad 56,5 mld zł. To jest o prawie 6 mld więcej niż w roku obecnym. Zakłada się, że z ZUS trafi do Funduszu 49,7 mld zł, natomiast z KRUS - 4,5 mld zł. W przypadku tego drugiego jest to o prawie 700 mln więcej niż w 2008 roku. To efekt wciąż utrzymującego się wzrostu gospodarczego i związanej z tym lepszej ściągalności składki zdrowotnej.

Zmiany w POZ

W 2009 roku NFZ wyda tylko na świadczenia zdrowotne 53,6 mld zł. Z tej kwoty na lecznictwo szpitalne zostanie przeznaczone 23,9 mld zł. Oznacza to, że szpitale otrzymają 1,3 mld zł więcej niż w tym roku. Średni wzrost nakładów na poszczególne zakresy świadczeń opieki zdrowotnej w 2009 roku wyniesie 5,5 proc. Nie wzrosną natomiast nakłady na refundację leków. Wręcz przeciwnie - NFZ zakłada, że zmniejszą się one o 1,6 proc. w porównaniu z rokiem obecnym.

Przedstawiając projekt, prezes NFZ Jacek Paszkiewicz zapowiedział, że w przyszłym roku istotnie zwiększy się finansowanie rehabilitacji oraz opieki długoterminowej. Większe środki mają trafić również do świadczeniodawców z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). NFZ zakłada ośmioprocentowy wzrost nakładów na POZ.

- To właśnie w POZ jest wykonywanych około 80 proc. wszystkich świadczeń zdrowotnych w lecznictwie ambulatoryjnym - podkreśla prezes NFZ.

Fundusz planuje jeszcze w tym roku zmienić sposób finansowania POZ. Obecnie wysokość tzw. stawki kapitacyjnej, czyli kwoty, jaką NFZ płaci świadczeniodawcy za jednego pacjenta, zależy m.in. od liczby mieszkańców na danym terenie. Fundusz chce, aby na jej wysokość miała również wpływ sytuacja epidemiologiczna na terenie działania poszczególnych świadczeniodawców. NFZ zamierza również płacić dodatkowo za wykonanie konkretnych porad dla pacjentów z określonymi schorzeniami. Na początek ma to dotyczyć kilku grup chorych. Chodzi o to, żeby lekarz, do którego jest zapisanych więcej pacjentów np. z chorobami układu krążenia, dostawał odpowiednio więcej pieniędzy na ich leczenie. Świadczeniodawca otrzyma pieniądze z Funduszu wynikające z wysokości stawki kawitacyjnej. Będzie ona jednak dodatkowo zwiększona za leczenie większej liczby osób z konkretnymi schorzeniami.

Pomorze dostanie więcej

Z algorytmu podziału środków na leczenie pacjentów przypadających na poszczególne oddziały Funduszu wynika, że w 2009 roku pięć z nich - kujawsko-pomorski, małopolski, zachodniopomorski, opolski i śląski otrzyma mniej pieniędzy. W przypadku tych dwóch ostatnich nastąpi największy spadek poziomu finansowania (odpowiednio o 0,05 proc. i 0,10 proc.) w porównaniu z tym rokiem. Pięć innych oddziałów (pomorski, wielkopolski, lubuski, mazowiecki oraz świętokrzyski) dostanie więcej środków na leczenie w 2009 roku. Kilka z nich było niedofinasowanych w latach poprzednich. Mazowiecki oddział praktycznie co roku otrzymuje więcej pieniędzy z NFZ. Wynika to jednak z faktu, że w placówkach medycznych działających w tym regionie leczą się nie tylko jego mieszkańcy, ale również pacjenci z całego kraju.

Poprawa jakości świadczeń

Wyższy budżet NFZ na finansowanie świadczeń zdrowotnych powinien przyczynić się do poprawy jakości i dostępności usług medycznych. Nie ma jednak pewności, że tak się stanie. Również w latach poprzednich każdego roku NFZ miał wyższe dochody. Nie spowodowało to jednak odczuwalnej poprawy standardu leczenia pacjentów. Nie udało się skrócić szpitalnych kolejek do najbardziej deficytowych świadczeń zdrowotnych. Chorzy nadal czekają w niektórych placówkach medycznych ponad rok na wszczepienie endoprotez stawu biodrowego lub kolanowego. Podobnie jest w przypadku zabiegu usunięcia zaćmy.