Obecnie prawo do częściowej emerytury policjant nabywa po 15 latach służby. Jej wysokość wynosi 40 proc. podstawy wymiaru wynagrodzenia. Z takiego rozwiązania funkcjonariusze chętnie korzystają ( patrz tabela). Trudno więc się oprzeć wrażeniu, że w przyszłości może być problem z naborem nowych funkcjonariuszy. I to pomimo tego, że wysokość zreformowanego świadczenia przysługującego policjantom przyjętym do służby od 1 stycznia 2011 r. będzie wynosić 45 proc. podstawy. Będzie jednak ona już liczona ze średniego uposażenia z ostatniego roku służby (t.j. 1/12 uposażenia z ostatnich 12 miesięcy służby) wraz z dodatkami o charakterze stałym i nagrodami rocznymi. Dopiero jeśli funkcjonariusz zdecyduje się pozostać w policji czy straży, to wysokość jego emerytury będzie wzrastać o 3 proc podstawy wymiaru, co rok, aż do osiągnięcia 85 proc. w 35 roku służby ( pełna emerytura). Trzeba jednak pamiętać, że obecnie policjanci odchodzący ze służby znajdują zatrudnienie w prywatnych firmach za dużo większe pieniądze niż pobory. Trudno więc oczekiwać, aby po prowadzeniu takich zmian wszyscy policjanci decydowali się dosłużyć do pełnej emerytury.

Na otarcie łez większe dodatki do emerytury otrzymają tylko funkcjonariusze z elitarnych jednostek. Dodatkowe 2 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby otrzymają nurkowie i płetwonurkowie oraz funkcjonariusze biorący udział w akcjach terroryzmu. O 1 proc. zostaną także zwiększone świadczenia personelu latającego na samolotach i śmigłowcach oraz osób zatrudnionych w wywiadzie. Natomiast o 0,5 proc. zostaną zwiększenia emerytury m.in. saperów, spadochroniarzy. Tylko funkcjonariusze pełniący służbę na froncie w czasie wojny oraz w strefie działań wojennych będą mieć zwiększane świadczenie emerytalne o 0,5 proc. postawy wymiaru za każdy miesiąc pełnienia służby. Reszta nie dostanie nic ekstra, bo jak twierdzi rząd zatrudniając się w policji czy straży wiedzą, na jakie warunki pracy się godzą.

Bez odpowiedzi na razie pozostaje pytanie, czy faktycznie w tym roku do Sejmu trafi jakikolwiek projekt ustawy reformujący system emerytalny służb mundurowych. Z jednej strony bowiem rząd chce ograniczyć wydatki na szkolenia nowych policjantów. Z drugiej zaś związkowcy przypominają, że prezydent Lech Kaczyński już obiecał Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych zawetowanie ustawy, na którą środowisko się nie zgodzi. Jesień może więc być gorąca.