Jutro odbędzie się pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej (druk nr 852). Dzięki niej placówki ochrony zdrowia, które mają decyzję o zakończeniu procesu restrukturyzacji, będą mogły starać się o uzyskanie z budżetu państwa dodatkowych środków na spłatę pozostałych długów. Na ten cel w budżecie państwa jest zarezerwowane 246 mln zł. O środki te będą mogły również ubiegać się placówki, które nie mają zobowiązań, a wcześniej korzystały ze specjalnej dotacji z budżetu państwa. Jeżeli przychodnie i szpitale wykorzystają te pieniądze, będzie to oznaczać, że wydana została cała kwota, jaka od 2005 roku była zarezerwowana w budżecie na pomoc dla jednostek medycznych (w sumie 2,2 mld zł).

W środę natomiast odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o niektórych zawodach medycznych (druk nr 846). Dotyczy ona uregulowania warunków wykonywania zawodu przez 23 grupy różnych pracowników.

- Wciąż zdarza się, że w systemie ochrony zdrowia pracują osoby, które nie mają odpowiednich kwalifikacji zawodowych, a wykonują zawód medyczny na zasadzie przyuczenia do zawodu - mówi Jakub Gołąb, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.

Nowe przepisy dotyczą m.in. masażystów, asystentek stomatologicznych, dietetyków, fizjoterapeutów, logopedów, opiekunów dziecięcych i medycznych, protetyków słuchu oraz optyków okularowych. Oprócz odpowiednich kwalifikacji osoby te będą musiały dokonać wpisu w specjalnym rejestrze (będzie to kosztowało 50 zł). Jego brak uniemożliwi pracę w dotychczasowym zawodzie.

Ponadto jeszcze w tym tygodniu rozpoczną się prace nad projektem ustawy wprowadzającej ustawy z zakresu ochrony zdrowia (druk nr 294). Jest ona o tyle szczególna, że mają się w niej znaleźć przepisy umożliwiające oddłużenie szpitali. Budżet państwa zobowiązał się bowiem do spłaty tzw. zobowiązań wymagalnych placówek ochrony zdrowia, czyli takich, których termin płatności już minął. Na ten cel ma być przeznaczone w przyszłym roku 2,7 mld zł.

- Nie oddłużenie zakładów opieki zdrowotnej spowodowałoby, że nie byłoby możliwe przygotowanie ich do przekształcenia ich w spółki prawa handlowego - mówi Beata Małecka-Libera, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia.