Członkowie korpusu służby cywilnej mogą w tym roku nie otrzymać zagwarantowanego przez ustawę dodatku specjalnego. Pensje nauczycieli w przyszłym roku mogą wzrosnąć maksymalnie o 5 proc., a nie, jak chcą związki, o 10 proc. Prawie 50 tys. pracowników ZUS otrzyma niższe niż tegoroczne, 4-proc., podwyżki.
Komisja Trójstronna rozpoczyna dzisiaj prace nad średniorocznym wskaźnikiem wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Rząd proponuje, aby wyniósł on 1 proc. Ma więc być na takim samym poziomie jak prognozowany poziom inflacji. Ponad 0,5 mln pracowników wynagradzanych bezpośrednio z budżetu nie otrzyma więc de facto podwyżek. Ich płace zachowają jedynie realną wartość. Dla porównania, w ubiegłym roku ich pensje wzrosły o 3,9 proc. Wszystko wskazuje na to, że podobnie jak w latach poprzednich w KT nie dojdzie do porozumienia, bo związki domagają się wyższego wzrostu płac. Wskazują m.in., że inflacja będzie znacznie wyższa od prognozowanej przez rząd.
W nieco lepszej sytuacji są inne grupy pracowników wynagradzanych za pośrednictwem budżetu, których podwyżki płac są ustalane w odrębny sposób. Na wyższe niż 1-proc. podwyżki mogą liczyć m.in. pracownicy ZUS i nauczyciele.