Rząd chce, aby uczelnie niepubliczne i państwowe mogły się łączyć. Nowe placówki będą albo szkołami prywatnymi, albo publicznymi. Konsolidacja będzie podlegać nadzorowi ministrów skarbu i szkolnictwa wyższego. Ma to wyeliminować niebezpieczeństwo niekontrolowanego przechodzenia majątku publicznego w ręce prywatne albo przejmowania długów prywatnych szkół przez uczelnie publiczne. W placówki prywatne nie będą mogły się przekształcać jedynie uniwersytety.
Politechniki, akademie i państwowe wyższe szkoły zawodowe będą mogły łączyć się z prywatnymi szkołami. Nowa placówka może mieć status szkoły niepublicznej. Tak wynika z rządowych założeń do nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki. Trafiły już one do konsultacji społecznych.
Konsolidacja uczelni ma uchronić przed likwidacją części uczelni prywatnych. W przyszłym roku do szkół wyższych trafi pierwszy rocznik niżu demograficznego. Już teraz aż 153 szkoły prywatne spośród 326 działających kształci mniej niż 1 tys. osób.