Część lekarzy rezydentów dostanie wyższe pensje

autor: Dominika Sikora29.08.2008, 03:00; Aktualizacja: 29.08.2008, 11:25

Ministerstwo Zdrowia chce zachęcić lekarzy do kształcenia się w specjalnościach uznanych za deficytowe. Obecnie średnia wieku niektórych specjalistów zbliża się do wieku emerytalnego. Lekarz na etacie rezydenckim, który zdecyduje się zostać patomorfologiem czy pediatrą, otrzyma wyższą pensję.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (15)

  • LDR(2008-11-15 12:39) Zgłoś naruszenie 00

    Okej, w sumie, czemu ja się Was czepiam, skoro samo MZ nie ma pojęcia o naszych faktycznych zarobkach i ogłasza jakieś bzdury, a rzecznik SPCSK w W-wie oficjalnie podaje, że pensja lekarzy w tym szpitalu wynosi kilkanaście tys złotych. Gwoli sprostowania: większość lekarzy specjalistów interny i dodatkowo np. kardiologii, gastroenterologii czy endokrynologii (czyli spec. II stopnia) zatrudnionych na etacie w tym szpitalu zarabia jakieś 2 tys na rękę. Większość lekarzy jeśli już czymś jeździ to kilkuletnim używanym Fordem albo Skodą. A co do łapówek, to już się nie będę wypowiadać, bo przecież i tak wiecie swoje.

    Odpowiedz
  • Lekarz darmozjad-Rezydent(2008-11-15 12:15) Zgłoś naruszenie 00

    Zawsze mnie zdumiewa poziom wiedzy, jaką społeczeństwo ma o zarobkach i warunkach pracy lekarzy. Skąd Wy bierzecie takie rewelacje? Jasne - wszyscy lekarze rodzinni zarabiają 12 tysi na rękę. Wszyscy lekarze to łapówkarze. Wszyscy jeżdżą volvo. I oczywiście - lek. rezydent to osoba świeżo po studiach, niewykwalifikowany pracownik, który kształci się dalej za pieniądze podatnika - no co za niesprawiedliwość! W tym kraju każdy jest specjalistą od tego, ile lekarz powinien zarabiać, jak pracować i czym jeździć.
    PS. A odnośnie "innych trudnych kierunków - np. prawo" - to akurat mam porównanie i zapewniam, że studia med. pochłaniają nieporównanie więcej czasu niż studia prawnicze.
    PS2. "tylko" lekarz rodzinny? czy Wy sobie ludzie zdajecie sprawę, że lekarz rodzinny jest SPECJALISTĄ medycyny rodzinnej? tak jak specjalista ginekolog czy specjalista anestezjolog.

    Odpowiedz
  • Monia(2008-11-08 20:35) Zgłoś naruszenie 00

    Xman - wypowiadasz się o czyms o czym nie masz pojęcia. Lekarz rezydent to nie jest osoba "świeżo po studiach"!

    Odpowiedz
  • haneczka(2008-11-17 19:55) Zgłoś naruszenie 00

    A czy pensja rezydenta specjalizacji podstawowej jest taka sama jak rezydenta specjalizacji szczególowej, który-notabene- jest juz specjalistą np z interny???

    Odpowiedz
  • monalu(2009-01-08 10:24) Zgłoś naruszenie 00

    lekarz moze specjalizowac sie w ramach rezydentury tylko 1 raz. Jesli robi specjalizacje szczegolowa, a podstawowa robil z rezydentury (bo moze tez z wolontariatu albo etatu) to szczegolowa robi juz najczesciej w ramach etatu.

    Odpowiedz
  • iśka(2008-08-31 21:10) Zgłoś naruszenie 00

    tylko lekarz rodzinny zarabia miesięcznie 12 tys złotych netto , tylko być lek rodzinnym

    Odpowiedz
  • piotrp(2008-09-01 11:12) Zgłoś naruszenie 00

    W normalnym kraju pensja lekarza po studiach zaczyna się od 2,5-3 średniej krajowej tj około 7tyś brutto, niezależnie od umiejętności, specjalisty 5-7 śr k, z jednego etatu bez dyżurów, a u nas typowo polskie podejście 2500zł to już w oczy kole, głodowych stawek nie ma ale daleko jeszcze do normalności

    Odpowiedz
  • Homo Sovieticus(2008-08-29 14:39) Zgłoś naruszenie 00

    Głodowe stawki, a na studia lekarskie nie można się dostać, ciekawe dlaczego? Sami Judymowie je okupują? Jakoś raczej tego później po ich furach nie widać.

    Odpowiedz
  • Xman(2008-08-29 14:12) Zgłoś naruszenie 00

    Nie bądzmy dziećmi. 2500zł brutto to chciało by mieć wiele osób zaraz po ukonczonych studiach no tego nalezy doliczyc pieniadze za dyżury. Studnia nie sa łatwe ( ale tez sa inne trudne kierunki , chocby prawo) ale są w wiekszosci darmowe, wiec nie widze powodu aby swiezy absolwent zarabiał od razu 10 tyś- tyle powninien mieć DOBRY (podkreslam) lekarz specjalista, w w ogóle zarobki powinny być uzaleznione od umiejetności- jak to jest we wszystkich innych zawodach !

    Odpowiedz
  • rat(2008-09-22 13:04) Zgłoś naruszenie 00

    Ja bym zaproponował 1126 zł i niech ktoś za to wyżyje a nie 2000zł.

    Odpowiedz
  • Michał-student med.(2009-11-20 20:33) Zgłoś naruszenie 00

    Chciałem jeszcze dodać, że za wszelkie egzaminy w trybie warunkowym, kursy powtórkowe i inne poprawki ponad jeden ustawowy termin studenci płacą słono z własnej kieszeni.Pod tym względem to chyba całkiem uczciwe, bo podstawowy kurs przedmiotu oraz pierwszy i drugi termin egzaminu jest w normalnym toku studiów, czyli bezpłatny.W razie nie powodzenia trzeba zapłacić, ale cóż w życiu tak już jest, że nie zawsze ma się coś od razu i za darmo.Nie ma co na to akurat narzekać. Jedynym mankamentem tych studiów jest to, że po pierwszych dwóch latach student nie powinien formalnie umieć mierzyć ciśnienia a wykonywania ekg i tonów serca uczy się tylko teoretycznie z książek do fizjologii( a fajnie byłoby do tej teorii dodać naukę praktyczną).Wzbogacenie wiedzy teoretycznej o nawet najprostszą praktyczną byłoby dobre i dla studentów i dla pacjentó.Od trzeciego roku są pierwsze zajęcia kliniczne.Odnośnie artykułu to myślę, że studenci nie wybierają specjalizacji typu patomorfologia ( anatomia patologiczna), ponieważ kontakt z pacjentem (żywym) nie jest taki częsty jak w innych specjalizacjach, a większość studentów jednak tego oczekuje no i ja osobiście znam miejsce pracy patologów w, tylko w katedrze patomorfologii przy AM ( może trudna dostępność do miejsc pracy w ośrodkach, gdzie nie ma AM ma znaczenie).Nie wszyscy rezydenci żyją w miastach akademickich.

    Odpowiedz
  • Michał- student med.(2009-11-20 20:18) Zgłoś naruszenie 00

    W tej chwili jestem jeszcze na początku drogi do zostania lekarzem medycyny.Może nie jest właściwe wypowiadanie się na temat trudności studiów medycznych po zaliczeniu dopiero pierwszego roku.Muszę jednak stwierdzi, że jest to naprawdę bardzo ciężki i czasochłonny kierunek obarczony ogromem wiedzy teoretycznej do opanowania.Już sama anatomia prawidłowa człowieka wraz z terminologią łacińską a taka obowiązuje na egzaminach (nie wiem czy lekarzy np. chirurgów w pracy i orzecznictwie też) jest czymś na początku niewyobrażalnym do opanowania (kolejne przedmioty, jeszcze obszerniejsze weryfikują ten pogląd.zdaję sobie sprawe, że ludzi denerwują tego typu uwagi lekarzy i studentów- przecież sam sobie taki zawód wybrałem. Zgadzam się z tym, dlatego nie narzekam, tylko piszę jak jest. Co do bezpłatności studiów to ok, są darmowe. Jedynie kilka tysięcy a nawet więcej wydane na bardzo drogie podręczniki i atlasy (tych przecież nie można kserować) to płatność jaką należy podjąć z własnej kieszeni.W moim wypadku dochodzą jeszcze koszty życia w innym mieście itp. Podsumowując można powiedzieć, że studia medyczne są naprawdę bardzo ciężkie i trudne, niezwykle drogie, ale trzeba dodać_ sam tego chciałem i nie żałuje.Co do przyszłych zarobków, na dzień dzisiejszy o tym nie myślę.Za kilka lat pewnie coś sie w tej materii zmieni.

    Odpowiedz
  • bzyk(2010-02-23 22:40) Zgłoś naruszenie 00

    Pielęgniarki z tytułem magistra czyli równowaznym do lakrza medycyny tez powinny miec rezydentury i możliwości robienia specjalizacji na takich samych zasadach

    Odpowiedz
  • Lekarz na krok przed emigracją(2010-11-06 19:53) Zgłoś naruszenie 00

    Jakoś na zachodzie, północy i południu Europy jest zupełnie normalne, że ponieważ zawód lekarza charakteryzuje się: trudnymi, czasochłonnymi studiami i dużą odpowiedzialnością za życie ludzkie to "sprawiedliwym" jest jego odpowiednie wynagradzanie. Tylko u nas próbuje się nas (nieskutecznie) mamić "powołaniem", odwdzięczeniem się Państwu za "darmowe" studia itp. Jakoś od hydraulika czy elektryka nikt nie oczekuje "powołania" i pracy za "Bóg zapłać"...

    Odpowiedz
  • andzia(2011-12-12 08:58) Zgłoś naruszenie 00

    Do czepialskich, powiem tak; zawsze wszystkowiedzą najlepiej.Pensja 2500tys, nie jest niska a do tego jeszcze dyżury! Przypuszczam że wielu nie lekarzy piszących na tym forum ma bardzo wysokie kwalifikację , wiek ok 40 lat i ciągle się uczy.Dodatkowo w sobotę lub niedzielę zapycha na godzinach nadliczbowych, życia rodzinnego nie prowadzi bo i kiedy. Otóż moi drodzy najlepiej zaglądać w cudzą kieszeń,bezkrytycznie folgować głupocie i narzekać że wszyscy chcieliby mieć tak jak lekarze.To do nauki i powodzenia.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane