Ministerstwo Zdrowia chce zachęcić lekarzy do kształcenia się w specjalnościach uznanych za deficytowe. Obecnie średnia wieku niektórych specjalistów zbliża się do wieku emerytalnego. Lekarz na etacie rezydenckim, który zdecyduje się zostać patomorfologiem czy pediatrą, otrzyma wyższą pensję.
Za kilka lat w Polsce może zabraknąć specjalistów w niektórych dziedzinach medycyny. Wśród młodych lekarzy dużą popularnością cieszą się takie specjalizacje, jak dermatologia estetyczna, alergologia, ginekologia, ale rozszerza się lista tych dziedzin medycyny, które są przez nich wybierane sporadycznie. Nie chcą być np. patomorfologami, anestezjologami czy pediatrami. Obecnie średnia wieku tych ostatnich przekracza 58 lat. Brak dopływu nowych specjalistów spowoduje powstanie olbrzymiej luki pokoleniowej.
Dla pacjentów może to oznaczać jeszcze większe utrudnienia w dostępie do świadczeń zdrowotnych. Dlatego resort zdrowia chce zachęcić lekarzy do wybierania specjalizacji trudnych i nie zawsze najlepiej opłacanych. Oprócz zmian polegających na skróceniu czasu robienia specjalizacji, resort zdrowia proponuje, żeby lekarze, którzy wybiorą jedną z deficytowych specjalności, zarabiali więcej na tzw. etatach rezydenckich od tych, którzy wybrali popularne specjalizacje.