"Konwent Seniorów ustalił, że przymykamy oko na wszystkie nieformalności, błędy i kompletną fuszerkę klubu PiS, ze względu na to, że dotyczy to studentów"

Komorowski przypomniał, że pod projektem ustawy autorstwa klubu PiS widniało upoważnienie dla posła Jacka Tomczaka, który jeszcze w maju opuścił Prawo i Sprawiedliwość i klub parlamentarny tej partii. "Ten poseł wypisał się z PiS-u, ale dalej figurował jako przedstawiciele wnioskodawców, odmawiając występowania w imieniu klubu PiS" - podkreślił marszałek.

Jak dodał, w trakcie debaty klub PiS zgłosił inną kandydaturę, posła Mariusza Kamińskiego. "Konwent Seniorów ustalił, że przymykamy oko na wszystkie nieformalności, błędy i kompletną fuszerkę klubu PiS, ze względu na to, że dotyczy to studentów" - powiedział Komorowski.

Jak tłumaczył PAP Kamiński, "problem polegał na tym, że poseł sprawozdawca, który był do tego projektu przypisany nie jest już członkiem naszego klubu, ale był w nim w momencie, gdy zgłaszaliśmy ustawę, stąd to małe zamieszanie, ale to rzecz naturalna w Sejmie".

Poparcie dla projektu wyrazili także posłowie Lewicy, PSL oraz kół poselskich Polska XXI i SDPL-NL

Jednocześnie zwrócił uwagę, że zorganizowanie konferencji prasowej przez Marszałka w trakcie posiedzenia Sejmu służyło "odwróceniu uwagi opinii publicznej od ważnego dla społeczeństwa tematu zniżek".

Poparcie dla projektu wyrazili także posłowie Lewicy, PSL oraz kół poselskich Polska XXI i SDPL-NL, którzy opowiedzieli się za skierowaniem go do prac w sejmowych komisjach.

"Nie domagamy się cudów, bo przecież zwiększenie ulgi o 12 proc. z 37 na 49 nie jest cudem"

Ulgę na przejazdy PKP i PKS dla uczniów i studentów zmniejszono w 2001 r. z 50 do 37 proc. za rządów koalicji SLD-PSL. Teraz z 49 proc. zniżki na przejazdy PKS i PKP (bez ekspresów) mogą korzystać tylko te osoby, które kupią imienne bilety miesięczne. Pozostali mają prawo tylko do 37 proc. ulgi.

"130 tys. młodych obywateli, którzy podpisali się pod projektem obywatelskim nie chce żadnych nowych przywilejów, nie pragnie niczego więcej tylko przywrócenia stanu prawnego sprzed 2001 r., kiedy rząd Leszka Millera i Jarosława Kalinowskiego zmniejszył ulgi dla studentów" - uzasadniał projekt pełnomocnik komitetu Marcin Mastalerek.

Jak przekonywał, pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy będzie "sprawdzianem intencji polityków" m.in. premiera Donalda Tuska i szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego, którzy wcześniej deklarowali poparcie dla tej inicjatywy. "Nie domagamy się cudów, bo przecież zwiększenie ulgi o 12 proc. z 37 na 49 nie jest cudem" - podkreślił.