III Ranking Wydziałów Prawa 2009 - zwyciężyła Warszawa

19.06.2009, 03:00; Aktualizacja: 19.06.2009, 10:11

Laureatami trzeciej edycji rankingu Wydziałów Prawa GP w kategorii wydziałów prawa wśród uczelni publicznych został po raz trzeci Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Kierowany przez prof. Krzysztofa Rączkę wydział uzyskał 89 na 100 możliwych punktów.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (50)

  • absolwent UwB(2009-06-19 06:44) Zgłoś naruszenie 00

    Brawo Uniwersytet w Białymstoku! Kolejny rok potwierdza, że jest to jeden z najlepszych wydziałów prawa w Polsce.

    Odpowiedz
  • kamil(2009-07-22 12:27) Zgłoś naruszenie 00

    Włąśnie w ten sposób sam Pan sobie zaprzeczył : UJ wypuszcza stosunkowo najmniej osób nieprzygotowanych do egzaminu.OTO dane

    UW 1838 przystępujących , zdało 263
    UJ 1091 przystępujących , zdało 256

    Czyli racja , więcej osób zdało z UW o całe 7 osób więc taka różnica chyba kompletnie jest bez znaczenia.
    Z tego co Pan pisze wynika że dyplom UW jest dewaluowany przez samą uczelnie która pozwala sobie na to by wypuszczać osoby które na to nie zasługują. Co do liczby studentów UJ i UW przyjmują bardzo zbliżone liczby , tyle że na UJ dostanie sie na studia nie świadczy o ich ukończeniu bowiem nawet dostawanie 3 jest dosyć dużym osiągnięciem.

    A co stoi na przeszkodzie temu aby po studiach na UJ pracować w Warszawie??
    Z tego co wiem kancelarie w Warszawie patrzą bardzo przychylnym okiem na dymplom UJ.
    To co Pan napisał potwierdza wniosek który płynie z zeszłorocznych badań Dziennnika że wśród pracodawców panuje dosyć powszechna opinia że UW idzie na ilość jeśli chodzi o kształcenie , natomiast UJ na jakość.

    Co do głównej przyczyny dosyć słabych wyników UW ( nawet UŁ jest przed UW ) są ustne egzaminy . Z tego co obserwuje sposób nauki do egzaminów ustnych i pisemnych jest różny. Rozwiązywanie testów jest umiejętnością która bardzo się przydaje przy egzaminach aplikacyjnych ( na UJ 90 % to egzaminy testowe ) , z tego co wiem ten procent na UW jest znacznie mniejszy co wg mnie jest dużym błędem tej uczelni.

    Odpowiedz
  • P(2009-06-20 13:54) Zgłoś naruszenie 00

    jasne a wcześniej było ************ bo w końcu geny miały moc sprawczą...a to że na uczelniach pierwsze 2 lata są prawie nikomu niepotrzebne (różne historie i inne prawa rzymskie) to też nieważne... w końcu istotniejsze jest aby w podstawie programowej była historia prawa (cały I rok) niż ustawa o VAt albo pr. budowlane bądź upadłościowe i naprawcze...albo forma wykładów równie dobrze profesor może się nagrać i umieścić wykład w sieci...jedynie forma ćwiczeń grupowych (max do 20 osób) może pobudzić dyskusję...

    Odpowiedz
  • lexus(2009-06-20 14:21) Zgłoś naruszenie 00

    www.ms.gov.pl/aktual/aplikacja/wszystkie/w3.pdf - obiektywny ranking

    Odpowiedz
  • I(2009-06-20 19:45) Zgłoś naruszenie 00

    Zazwyczaj za granicą kariery akademickiej nie łączy się z praktycznym wykonywaniem zawodu i jedno i drugie jest nie mniej prestiżowe.

    Nie spotyka się możliwości poprawy rekrutacji,kiedy to student z nie zdanym na odpowiedni poziom po raz pierwszy i tam jedynym egz.wstępnym studiuje prawo.
    Rzeczywiście faktem jest,że część absolwentów nie potrafi wysłowić się w języku ojczystym (od czasu szkoły były z tym problemy).

    Dziwnym zbiegiem okoliczności bez aplikacji ląduje na listach,głównie radców prawnych w Polsce,po czym emigruje do Brukseli.Co akurat nie jest dziwne ...

    Także wyjątki od tych reguł są,ale bardzo nieliczne...

    Odpowiedz
  • xyz(2009-06-22 15:55) Zgłoś naruszenie 00

    slaski to powinien byc na ostatnim miejscu z tych ubeckich kapusiow zwlaszcza niejakiego prof Nowaka - Prawo pracy, pierwszego wspolpracownika ub, ktory byl i jest mega miernotom, ale jak zaczal kablowac to z 3 wskoczyl na 5-atki

    Odpowiedz
  • xtz(2009-06-27 21:15) Zgłoś naruszenie 00

    Jak tegoroczny maturzysta nie wiem czy iść na UW czy na UJ. Niby we wszystkich rankingach GP triumfuje UW ale jesli chodzi o aplikacje, jest daleko z tyłu. Mam wielu znajomych, którzy narzekają na wpia uw, czy ktoś z Krakowa mógłby odniesc sie do wynikow rankingu? Dlaczego przewaga uw się zwiększyła w porownaniu z poprzednim rokiem?

    Odpowiedz
  • mrozek(2009-07-01 00:24) Zgłoś naruszenie 00

    liczba stanowisk komputerowych z programem LEX przypadająca na 100 studentów prawa:
    -UJ (0,5 pkt)
    - UW (maximum możliwe 3,0 pkt, ciekawe czy słyszeli w WWA o czymś takim jak ekstranet, który daje możliwość KAŻDEMU studentowi UJ dostęp do LEXa wszędzie tam gdzie jest Internet)

    dostępność przedmiotu z umiejętnośći obsługi LEX-a:
    UJ - 0,
    UW - 1

    obowiązek zdania egzaminu z LEX (lub porównywalny)
    - UJ - 0
    - UW - 3,0

    Czyli na LEXie UW zyskuje 6,5 pkt.
    Z rankingu wynika, że obowiązek zdania egzaminu z LEXa jest 12 razy ważniejszy niż cywil, czy karne. Ewidentne ranking robiony pod UW.

    Odpowiedz
  • xxx(2009-07-02 09:31) Zgłoś naruszenie 00

    Dzięki. A jak z dostawalnoscia na aplikacje w latach poprzednich? 2007, 2006?

    Odpowiedz
  • kamil(2009-07-10 16:02) Zgłoś naruszenie 00

    Dziwi mnie samozadowolenie autorów tego rankingu . Przecież fakt tego iż z UJ dostało się na aplikacje 23 % a z UW 14 % świadczy o tym iż odwrotna kojelność w Waszym rankingu może najlepszych młodych maturzystów wprowadzać w błąd i sugerować że najlepiej studiować prawo na UW . Dla 80 % szansa dostania się na aplikacje jest najważniejsza i decyduje o wyborze wydziału, natomiast autorzy rankingu sprawiają wrażenie trochę oderwanych od rzeczywistości...Mam nadzięję że wyciągniecie z tego wnioski i przestanieciena ciągnąć za uszy wydział który nawet nie jest w pierwszej trójce jeżeli chodzi o zdawalnośc na aplikacje.

    Odpowiedz
  • kamil20(2009-07-11 15:12) Zgłoś naruszenie 00

    Radzę dokładnie przeczytać ten ranking. Z UW dostało się najwięcej osób na aplikacje (263 osoby). Wynik 14% spowodowany jest tym, że na UW studiuje bardzo wielu studentów, którzy stosunkowo bez większego wysiłku przechodzą przez studia na samych 3.
    Na egzamin trzeba nauczyć się samemu, więc nawet najlepsza uczelnia nie wystarcza by zdać na aplikacje.
    Wybierając uczelnie powinno kierować się możliwościami rozwijania własnych zainteresowań i podjęciem pracy po studiach, a to właśnie w Warszawie istnieje największy rynek usług prawniczych.

    Odpowiedz
  • ops ops(2009-08-03 20:28) Zgłoś naruszenie 00

    No tak, ale test na studiach prawniczych to nie atut - atrybutem prawnika jest język, umiejętność posługiwania się nim, argumentowania, myślenia w sytuacjach stresowych i szybkiego wyrażania rozwiązań - jeśli na wydziale prawa nie ma egzaminów ustnych, to jak te studia przygotowują do praktyki?

    Odpowiedz
  • Wykładowca(2009-06-19 22:07) Zgłoś naruszenie 00

    Niestety nawet najlepszy wykładowca nie pomoże, jeżeli student jest słaby. Mówiąc wprost: student nie załapie co sie do niego mówi, o treści podręczników nie wspominając. Każdy wykładowca spotyka się z tym na wydziałach prawa. Średnio na 40-osobową grupę zaledwie 5-6 studentów jest godnych uwagi - reszta nigdy nie powinna studiować prawa ze względu na swój poziom intelektulany i brak kultury osobistej. Jeszcze kilkanaście lat temu osoby te nie zdałyby nawet matury, nie mówiąc o dostaniu się na studia wyższe.
    Natomiast róznica pomiędzy uczelniami publicznymi a niepublicznymi polega na tym, że na publicznej w grupie jest średnio 15-20% osób zdolnych, a na prywantej 2-4%. A co najgorsze, młodzi wykładowcy po kilkunastu miesiącach pracy odpuszczają sobie jakość kształcenia: po co przygotowywać się, skoro z zajęć korzysta zaledwie klika osób? I takich kształci się prawników. Potem trudno się dziwić, że w przypadku obiektywnego egzaminu na aplikację, przechodzi kilka procent.

    W dodatku większość wykładowców woli prowadzić zajęcia na innych kierunkach, aniżeli na prawie - właśnie ze względu na żenująco niski poziom kultury osobistej niektórych studentów, którzy zachowują się nie tylko wobec siebie nawzajem ale także wobec innych jak zwyczajne chamy. Zresztą każdy, kto zna studentów prawa, wie że niektórym lepiej nie podawać ręki, a już w żadnym wypadku nie zapraszać na imprezy, chyba że w charakterze klaunów.

    Odpowiedz
  • Student(2009-08-04 23:07) Zgłoś naruszenie 00

    Przecież Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie ma pierwsze miejsce... tzn według tygodnika ,,Polityka"... być może każde źródło podaje inaczej:/

    Odpowiedz
  • PL(2009-08-11 07:58) Zgłoś naruszenie 00

    90% testów na egzaminach na UJ świadczy bardzo źle o tej uczelni. Prawnik to nie robot wybierający między gotowymi odpowiedziami A,B lub C. Prawnik musi myśleć i zwięźle formułować wypowiedzi.

    Odpowiedz
  • kamil(2009-08-12 14:22) Zgłoś naruszenie 00

    OPS OPS i PL jesteście prawnikami? czy tak jak ja studentami? Bo jeśli prawnikami to oczywiście wiecie lepiej ode mnie na czym polega praca prawnika , ale z tego co ja słyszałem od praktyków, wykładowców większość pracy prawnika polega na prostej subsumpcji gdzie nie potrzeba wysublimowanych zdolnośći lingwistycznych . Praca prawnika to przede wszystkim nie jak się wydaje na amerykańskich filmach przerzucanie się widowiskowymi argumentami a PISANIE . Skoro kazusy i testy nie sprawdzają najlepiej wiedzy i umiejętnośći prawniczych to MS jest w błędzie tak konstruując egzaminy.Wg mnie tak nie jest. Co do ostatniego zdania prawnik niestety w dużej mierze działa jak robot( zobaczycie jak będziecie w kancelarii pisać 10 podobnych pozwów w postępowaniu uproszczonym :) ) a hard cases spotkają tylko nielicznych z nas i będzie to bardzo ale to bardzo rzadko:)

    Odpowiedz
  • kamil(2009-08-14 11:02) Zgłoś naruszenie 00

    http://www.rp.pl/artykul/4,348708_Najlepsi_okazali_sie_kandydaci_z_Krakowa.html
    "Najlepsi okazali się kandydaci z Krakowa,prawnicy z okręgu katowickiego zajęli drugie miejsce, wyprzedzając okręg warszawski tylko o jedną osobę przechodzącą do kolejnego etapu"

    Wyniki sobotniego pierwszego etapu konkursu były znane już w poniedziałek. Warszawski test pisało ponad 1,4 tys. kandydatów. Od wczoraj wiadomo, z których okręgów dostało się najwięcej osób. Do drugiego etapu konkursu przeszło w sumie 953 kandydatów na referendarzy, asystentów sędziego, prokuratorów i sędziów: 197 prawników z Krakowa; 118 z Katowic; 117 z Warszawy; 99 z Lublina; 87 z Gdańska; 78 z Wrocławia; 69 z Poznania; 61 z Łodzi; 54 z Białegostoku; 39 z Rzeszowa i 34 ze Szczecina (we wszystkich wypadkach chodzi o okręgi).

    Zobaczymy jak będzie na 2 etapie.

    Ale Gazeta Prawna pewnie dalej będzie uważała że to UW kształci najlepszych prawników w Polsce :)))

    Odpowiedz
  • kamil(2009-08-14 10:56) Zgłoś naruszenie 00

    http://www.rp.pl/artykul/4,348708_Najlepsi_okazali_sie_kandydaci_z_Krakowa.html

    "Najlepsi okazali się kandydaci z Krakowa , Prawnicy z okręgu katowickiego zajęli drugie miejsce, wyprzedzając okręg warszawski tylko o jedną osobę przechodzącą do kolejnego etapu"

    Wyniki sobotniego pierwszego etapu konkursu były znane już w poniedziałek. Warszawski test pisało ponad 1,4 tys. kandydatów. Od wczoraj wiadomo, z których okręgów dostało się najwięcej osób. Do drugiego etapu konkursu przeszło w sumie 953 kandydatów na referendarzy, asystentów sędziego, prokuratorów i sędziów: 197 prawników z Krakowa; 118 z Katowic; 117 z Warszawy; 99 z Lublina; 87 z Gdańska; 78 z Wrocławia; 69 z Poznania; 61 z Łodzi; 54 z Białegostoku; 39 z Rzeszowa i 34 ze Szczecina (we wszystkich wypadkach chodzi o okręgi).

    Zobaczymy jak będzie na drugim etapie.

    Ale oczywiście Gazeta Prawna będzie dalej uważała że UW kształci najlepiej prawników w Polsce :)))

    Odpowiedz
  • Studentka(2009-11-10 14:02) Zgłoś naruszenie 00

    Białystok i KUL przed takimi uniwersytetami jak UKSW i UMCS. Śmiechu warte! A ja myślałam, że znalazłam jakiś wiarygodny ranking... Wystarczy zapoznac się z programem studiów KULu by zrozumiec o czym mówie. Owszem, uczelnia ma prestiż (chociaż ja nie rozumiem dlaczego...), ale z edukacją prawniczą nie ma nic wspólnego.

    Odpowiedz
  • Przyszły(2010-01-06 18:57) Zgłoś naruszenie 00

    W Warszawie limit przyjęć to 400 osób na same dzienne studia + 400 osób wieczorowo + UKSW, W Krakowie podobnie a w Białymstoku limit to 200 osób. Prawda to nie statystyka szanowni państwo. A ten legendarny poziom UKSW, ludzie bo padnę. Prawda jest taka, że najwięcej zależy od ludzi i chęci. Prawdą jest też to, że do Warszawy i na UJ przybywa najwięcej szczurów.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane