Kudrycka: walczymy z kolekcjonerami dyplomów i stypendiów socjalnych

16.06.2009, 10:15; Aktualizacja: 16.06.2009, 13:42

Według minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbary Kudryckiej proponowane przez resort ograniczenie możliwości bezpłatnego studiowania drugiego kierunku ma na celu wyeliminowanie nieprawidłowości związanych z podejmowaniem kolejnego kierunku przez osoby, które "kolekcjonują dyplomy i stypendia socjalne".

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (30)

  • kas(2009-06-16 12:18) Zgłoś naruszenie 00

    "Wiemy, że w tej chwili 60 proc. studentów płaci na rzecz 40 proc., która nie płaci" zgadzam się !!!

    Odpowiedz
  • ziku(2009-06-16 16:06) Zgłoś naruszenie 00

    Ups, jest jakiś parlament studentów... :D

    Odpowiedz
  • ziku(2009-06-16 16:05) Zgłoś naruszenie 00

    Jakie konsultacje społeczne? Minister kłamie, że rozmawiano ze studentami. Pośród organizacji z którymi rozmawiano nie ma żadnej studenckiej. Z dokumentów ministerstwa cytat:
    "Konfederację Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Konfederację Rektorów Zawodowych Szkół Polskich, Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułu Naukowego, Państwową Komisję Akredytacyjną, Radę Główną Szkolnictwa Wyższego, Parlament Studentów RP, Krajową Reprezentację Doktorantów, Sekcję Krajową Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, Wolny Związek Zawodowy „Sierpień 80” Komisja Krajowa, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego, Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”, Konfederację Pracodawców Polskich, Business Centre Club, Krajową Izbę Gospodarczą, Forum Związków Zawodowych, Rada Główna Jednostek Badawczo Rozwojowych, Rada Nauki, Polska Akademia Nauk, Polska Akademia Umiejętności"

    www.nauka.gov.pl/_gAllery/52/76/52765/zalozenia20090615.doc

    I co z tymi którzy już studiują dwa kierunki?

    Odpowiedz
  • były student(2009-06-17 22:14) Zgłoś naruszenie 00

    stypendium wyłącznie za wyniki,2 kierunek za kase,zarobki adekwentne do wykształcenia,zakaz studiowania dzieci rodziców pracujacych na stanowiskach kierowniczych na danej uczelni .AMEN

    Odpowiedz
  • dobór (nie)naturalny(2009-06-17 21:53) Zgłoś naruszenie 00

    Swietny pomysł! Genialny! Mamy młodych, zdolnych i ambitnych ludzi! Trzeba to natychmiast ukrócić! Przecież tak być nie może, że jak ktoś nie ma pieniędzy to będzie wykształcony! ;/
    Zadziwiające, że naogół dwa, a czasem i więcej kierunków studiują osoby z mniej zamożnych rodzin, ale takie które zadnego stypendium socjalnego nie dostają.
    Ciekawe jak pani minister sobie to wyobraża?! Na razie wynika, że jak ktoś kto nie jest bogaty i kto nie jest darmozjadem żerujacym na pieniądzach rodziców, bedzie chciał skończyć dwa kierunki, to studiując je bedzie musiał dorabiać po nocach, żeby go było na to stać.
    Ciekawe ile taki ktoś pociągnie...? Bo ja myśle, że po pół roku bedzie tak wykończony, że nawet jednego kierunku nie skończy ;/
    Taki sposób slelekcji - przetrwają mniej ambitni i bogatsi! Powodzenia życzę...

    Odpowiedz
  • Ewa(2009-06-17 11:25) Zgłoś naruszenie 00

    Walka z nadużyciami - oczywiście. Ale w tym przypadku to tylko pretekst. Zbliża sie niz demograficzny. Okaże się ,że prywatne uczelnie nie mają studentów, więc trzeba temu zaradzić. A przykład osoby, która studiuje na 14 kierunkach jest po prostu śmieszny i nie dowodzi niczego.

    Odpowiedz
  • no to się nagadałam(2009-06-17 09:48) Zgłoś naruszenie 00

    Nie znam dokładnego zapisu projektu ustawy, o której wypowiada się pani minister w powyższym artykule, dlatego nie chcę go oceniać.
    Niemniej jest przekonana, że konieczne sa zmiany w kierunku dystrybuowania stypendiów socjalnych i pomocy państwa do osób na prawdę tego potrzebujących zamiast naciągaczy.

    Obecny system przyznawania styp socj jest totalnym bublem. Wspomniane stypendia przyznaje się na podstawie zaświadczeń z US za poprzedni rok o dohcodach członków rodziny. Cóż to jest za absurd, aby w aktualnej dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości ekonomicznej podejmować decyzje na podstawie tak przeterminownaych danych?

    Jakoś bankowi wystarcza zaświadczenie o zarobkach od pracodawcy za ostatnie 3 miesiące, aby dać kredyt na 40 lat, a uczelnia potrzebuje aż US fatygować w tej sprawie i dostaje informacje, które bardzo często sa nieaktualne. Ponadto US wydaje zaświadczenie o dochodach opodatkowanych, a co uczelnię obchodzi czy rodzina płaci podatki czy nie. Uczelnie powino obchodzić czy studenta stać na naukę.

    Opisany system powoduje taka sytuację, że np studenci, których rodzice stracą dobrze płatną pracę po styczniu danego roku przynoszą zaświadczenie o dohocdach za zeszły rok (kiedy były one wysokie) i odchodza z kwitkiem, bo mimo aktualnie krytycznej sytuacji bytowej styp soc im się nie należy. Jednocześnie śmieją im się w twarz koleżanki lub koledzy z roku, których rodziny świetnie zarabiają ale nie płacą podatków (np bo prowadzą agroturystykę, są wynagradzani z grantów UE, które to są zwolnione z PIT).
    I ten pierwszy student chodząc głodnym, widzi szastającego kasą studenta ze stypendium socj.

    Nie jestem pewna, czy cenzus 10% najlepszych ma prawo do drugiego kierunku to jest własciwa wartość, ale mania wielodyplomowości ogarnęła brać studencką i uczelnianą. Powstało sprzężenie zwrotne, że uczelnie zaczęły ułatwiać studentom kolekcjonowanie dyplomów (dzięki temu uczelnia taniej zapełnia sobie listy studentów dziennych i ściąga więcej kasy z budżetu państwa), a studenci rzucili się na kolejne kierunki studiów, bo skoro można to czemu nie, bo można w ten sposób przedłużyć studia, bo a nuż się kiedyś przyda, bo na drugim kierunku sa ładne dziewczyny/fajniejśi faceci, itp.

    Jest to droga do nikąd, ponieważ oducza się młodych ludzi świadomego planomwania swojej kariery, dubluje się koszty ucząc studenta kilka razy tego samego. Dwa razy więcej kosztuje student, która ma podwójnego magistra np ekonomii i socjologii niż taki, który zrobiłby licencjat z jednej dziedziny i mgr z drugiej. Student mniej by się też napracował, nakombinował i nastresował, a państwo nie płąciłoby dwa razy za zajęcia z przedmiotów, które są wspólnym mianownikiem obu dziedzin i zazwyzaj są przeisywane z indeksu do indeksu.

    Bzdur jest dużo, porządek trzeba zrobić i dobrze, że ktoś to robi. Argumenty, że rząd i PO zrobiły na szaro studentów bo Ci na nich głosowali, a teraz są im odbierane prawa jest dalece chybiony. Rząd ma obowiązek urócać nieuczciwe i bezsensowne wydawanie państwowych pieniędzy i optymalizowac dytrybucję subwencji państwowych.

    Odpowiedz
  • zapytanie(2009-06-16 21:51) Zgłoś naruszenie 00

    Ile p.Kudrycka ma kierunkow studiow ukonczonych ?? Czy ksztalcila sie za darmo, czyl za spoleczne pieniadze z budzetu? Czy moze studiowala na uczelni prywatnej. ktorej placila za nauke...

    Wszyscy sie teraz bardzo wymadrzaja, a sami ksztalcili sie za darmo...:/

    Odpowiedz
  • róż(2009-06-16 21:33) Zgłoś naruszenie 00

    Biednemu nie będzie zależało na stypendium jak uczciwie i dobrze zarobi może weźcie się za tych na których się pracuje w standardzie za 1276zł.
    Tu chyba kuleje państwo. Czyżby Ci bogatsi byli tacy mądrzy???

    Odpowiedz
  • ?(2009-06-16 20:38) Zgłoś naruszenie 00

    A kto powiedzial,ze kazdy biedny musi byc zdolny albo tak zdolny jak jego rowiesnicy.Mit dziewczynki z zapalkami?

    I to jest wlasnie jeden z tych mechanizmowdzieki ktorym zdolni i naprawde potrzebujacy pomocy NA CZAS nie dostaja.

    Odpowiedz
  • doli(2009-06-16 20:03) Zgłoś naruszenie 00

    a co uważasz że biedny zdolny to nie ma prawa do nauki tylko bogaci mają mieć wykrztałcenie a biedny to już do łopaty weż sie ty za łopate

    Odpowiedz
  • zuza(2009-06-16 16:59) Zgłoś naruszenie 00

    Pani Kudrycka walczy ,ale o najbogatszych znow biedni a zdolni dostana po dupach za to ,ze sie uczyli. Głąby beda nami rzadzic bo bogaci rodzice za nich placa a wiedzy nie maja zadnej.Znam coreczki i synkow profesorkow ,ktorzy zostali lekarzami tylko dlatego ,ze tak chcial tatus a dwie lewe raczki do zabiegow maja.Nie ma dobrych lekarzy itd odnosi sie to do kazdej dziedziny.Wystarczy porozmawiac ze studentami,ktorzy zapracowali na to zeby dostac sie na studia i prace mag napisali sami a nie zlecili komus.
    Na panstwowych uczelniach np.Uniwersytet lodzki wiem,ze profesorzy i nauczyciele bardzo zle traktuja studentow ,ktorzy nie placa .Nauka wyglada tam skandalicznie .Robia laske ,ze ucza dzieci !Wszystko teraz przelicza sie na pieniadze . A gdzie jakas dbalosc o nasz kraj o mlodziez ?
    Pozdrowienia dla Kudryckiej.Pewno w lape dostala za ten projekt jak wszyscy w tym kraju w rzadzie.

    Odpowiedz
  • do jaffaaaaaaaa(2009-06-16 11:58) Zgłoś naruszenie 00

    Nie!

    Odpowiedz
  • Trocky(2009-06-16 16:34) Zgłoś naruszenie 00

    w tym kraju po 89 ciągle się z kimś walczy, Rydzyk z kimś walczy Jarek, a teraz rząd

    Odpowiedz
  • student dwoch kierunkow(2009-06-16 15:41) Zgłoś naruszenie 00

    "Wiemy, że w tej chwili 60 proc. studentów płaci na rzecz 40 proc., która nie płaci" - co to za argument? Nie chcesz płacić - ucz się!

    Pomysł dobry, ale za bardzo przesadzony. A co z ludźmi, którzy studiują dwa kierunki gdyż żaden z nich z osobna nie jest w stanie zrealizować w pełni ich zainteresowania? Tak, studiować można z powodu zainteresować, a nie jak większość i tych płacących i tych nie - byle zdobyć papier i wylądować na zmywaku w uk.

    Odpowiedz
  • Norbert(2009-06-16 12:24) Zgłoś naruszenie 00

    Obłóda i kłamstwo jak za komunu "zwiększamy dostęp przez wprowadzenie odpłatności".

    Odpowiedz
  • mieszkający na wsi(2009-06-16 14:57) Zgłoś naruszenie 00

    A kiedy nie będziecie płacić stypendiów socjalnych dzieciom rolników, niby nie mających dochodów, tym żyjącym cudzym kosztem.
    Może sprawdzicie jak żyją, jak szastają pieniędzmi i się śmieją.

    Odpowiedz
  • .(2009-06-17 06:51) Zgłoś naruszenie 00

    Biedni nie dostaną po "tyłkach" pod warunkiem,ze zrozbia normalne i zgodne z prawem rekrutacje na studia,przede wszystkim profesjonalne.

    A profesjonalne i rzeczywiscie dajace moznosc wylapania tych najlepszych to średnia ocen z co najmnije 5 przedmiotow plus test kompetencji,

    tylko oczywiscie nie tak jak nasze kochane profesory chca-powtorki do przeszlosci nie bedzie.

    Bo uczenie ni moga robic centralnych egz.na studia z przedmiotow kierunkowych,ani językow obcych dla ludzi chcacych studiowac w j.polskim.

    Odpowiedz
  • x(2009-06-16 13:30) Zgłoś naruszenie 00

    Skontrolować, ujawnić naciągaczy i wyrzucić z uczelni. Taką przyszłość narodu kształcimy z podatków? Tacy będą rządzić krajem, uczyć dzieci, leczyć chorych...?

    Odpowiedz
  • Beata(2009-06-16 13:07) Zgłoś naruszenie 00

    ja sie upieram przy swoim. Skoro mamy wiedzę, że są studenci, którzy naduzywają pomocy, to prawdopodobnie możemy temu zapobiec.

    Moja córka "ciagnie" dwa kierunki jednocześnie, w innym mieście , jest urobiona jak przysłowiowy wół, nie ma poprawek, nie otrzymuje żadnego stypendium ( a naukowe to kwota ok 200 zł miesięcznie ). Ja muszę ją utrzymac na tych studiach czyli mieszkanie plus tzw wikt i opierunek. Naprawdę nie widzę argumentu dla którego miałabym płacić za drugi kierunek studiów, no nie widzę .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane