Po śmierci pracownika pozostają często prawa majątkowe wynikające w wcześniej istniejącego stosunku pracy, np. prawo do zaległego wynagrodzenia. Czy pracodawca może potrącić z takiego wynagrodzenia należności, np. z tytułu udzielonej pracownikowi pożyczki z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych (ZFŚS)?
Nie. Po śmierci pracownika tylko prawa majątkowe wynikające w wcześniej istniejącego stosunku pracy przechodzą na małżonka i dzieci, natomiast zobowiązania wobec pracodawcy przechodzą na te osoby tylko wówczas, jeśli przyjmą oni spadek wprost. W wyroku z 18 października 1971 r. (I PR 15/71) SN podkreślił, że obowiązek wynagrodzenia szkody spowodowanej czynem niedozwolonym, polegającym na przywłaszczeniu ściśle określonej sumy pieniężnej na szkodę pracodawcy, jest obowiązkiem majątkowym i należy do spadku. Jeżeli zatem zmarły pracownik, np. przywłaszczył na szkodę pracodawcy jakąś kwotę, to jego spadkobiercy, przyjmując spadek wprost, przyjmują na siebie zobowiązanie wobec byłego pracodawcy zmarłego.
Pojęcie potrącenia z wynagrodzenia za pracę oznacza zatrzymanie przez pracodawcę części należnego pracownikowi wynagrodzenia na pokrycie własnej wierzytelności wobec niego albo w wyniku zajęcia wynagrodzenia w sądowym lub administracyjnym postępowaniu egzekucyjnym. Ma więc ono szerszy zakres znaczeniowy niż w prawie cywilnym, gdzie oznacza wzajemne umorzenie wierzytelności do wysokości wierzytelności mniejszej, gdy dwie osoby są jednocześnie wobec siebie wierzycielami i dłużnikami. Do potrącenia dochodzi w drodze umowy wierzycieli (potrącenie umowne) lub w sposób wskazany w ustawie (potrącenie ustawowe). To ostatnie dokonywane jest przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Jest dopuszczalne, gdy przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub innym organem państwowym.