Prezydenci miast zarabiają mniej niż wójtowie gmin

autor: Artur Radwan21.04.2009, 03:00

W niektórych gminach wciąż nie ma sekretarza, mimo że już od stycznia ustawa nakazuje jego zatrudnienie. Gminy nie chcą zatrudniać na stanowiska kierownicze osób bez doświadczenia w administracji. Zatrudnieni w gminach sekretarze domagają się, aby wszyscy pracownicy samorządowi byli bezpartyjni.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (3)

  • cd(2009-04-21 14:58) Zgłoś naruszenie 00

    Cały system administracyjny Państwa jest sknocony przez ludzi, którzy mieli zadanie zniszczyć go całkowicie i ubezwłasnowolnić Naród. W Gminach rządzą kliki i grupy interesów wyprowadzające olbrzymie środki publicznei wprowadzające marazm i tumiwisizm. To skandal by Wójt niewielkiej Gminy zarabiał więcej od Ministra i Prezydenta - a takie sytuacje się zdarzają jeżeli policzy się wszystkie profity przez nich otzymywane. Tam gdzie w Gminie funkcjonuje Sekretarz nie powinno być Zastępcy- ponieważ są zatrudnieni Kierownicy działów. Gminy wiejskie powinny zostać zlikwidowane a ośrodkami Gminnymi powinny być miasta. Obecny system całkowicie zje budżet państwa.

    Odpowiedz
  • july04(2009-04-21 11:06) Zgłoś naruszenie 00

    moja osobista refleksja. jakiś czas temu były wybory na prezydenta miasta Olsztyna, całkiem sporo osób głosowała nie za jakimś kandydatem ale przeciw jednemu z kandydatów Panu Jerzemu S. po wyborach okazało się, że Pan Jerzy S. został mianowany zastępcą- moim skromnym zdaniem obecny sposób głosowania na radnych i wójtów burmistrzów prezydentów, to zwykłe kupowanie kota w worku- nie wiadomo kto kogo powoła na jakie stanowisko oraz kto komu jakie uposażenie wyznaczy. zarówno ordynacja wyborcza do organów terenowych powinna być zmieniona (można na wzór amerykańskiego sposobu- prezydent startuje już z vice), a same uposażenia powinny być określone ustawą- każdy znając z góry swoje wynagrodzenie, jeśli uważa, że jest zbyt niskie, nie musi przecież decydować się na startowanie w wyborach i zająć się innym bardziej opłacalnym dla niego odpowiadającemu jego wysokim kwalifikacjom zajęciem- np. w jakiejś firmie prywatnej. osobiście uważam, że żadna międzynarodowa poważna firma, nie zatrudniłaby większości naszych polityków na kierowniczych stanowiskach- są na to zregóły zbyt tępi

    Odpowiedz
  • ag64(2009-04-21 10:36) Zgłoś naruszenie 00

    Wydawało mi sie ,że to Pan prof.Kulesza bronił niegdyś zasadności mianowania pracowników.Mianowani mieli zapewnić ciągłość fachowej obsługi i być "bezpieczni" po kolejnych wyborach samorządowych...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane