Rodzice nie wiedzą, co decyduje o przyjęciu do przedszkola

autor: Artur Radwan30.07.2008, 03:00; Aktualizacja: 30.07.2008, 13:25

Zasady rekrutacji do przedszkoli publicznych są niejasne i nieprecyzyjne. Powinny więc, zdaniem rzecznika praw obywatelskich, być zawarte w ustawie.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (10)

  • iza(2008-09-12 20:52) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem samotna matka czy to że nie pracuje to dziecka nie przyjmna do przedszkola.W zeszłym roku był na liście rezerwowych a w tym roku nigdzie sie nie dostał.

    Odpowiedz
  • dyrek(2008-08-08 18:45) Zgłoś naruszenie 00

    Przyjęcia są od marca do kwietnia. To zależy od Statutu przedszkola i Regulaminu rekrutacji. Takie dokumenty są w każdym przedszkolu.

    Odpowiedz
  • altruista(2008-07-30 12:49) Zgłoś naruszenie 00

    Jest dobrze - syn jest członkiem PO i jego dzieci zostały bez kłopotów przyjęte do przedszkola. Sam chodzilem do przedszkola za komuny, do dobrej szkoły i na studia zostałem przyjęty z listy lektorskiej - Tatuś był działaczem partyjnym.
    Tak trzymać a dzieci biedaków niech chodzą do przedszkoli prywatnych.

    Odpowiedz
  • zadziwiona(2008-07-30 07:30) Zgłoś naruszenie 00

    zgadzam się ze przedmówcą w piątek ogodz 15 poszłam zapisać dziecko miejsca były ale nie było pani dyrektor w poniedziałek byłam o godz 8 pani dyrektor dalej nie było miejsca też czy to nie jest zwykłe chamstwo

    Odpowiedz
  • jan(2008-07-30 08:33) Zgłoś naruszenie 00

    tkz samotne matki żyjące w konkubinatach maja pierwszeństwo w przyjęciu dziecka do przedszkola, normalne małżeństwa nie mają takiej możliwości - to jest dopiero patologia

    Odpowiedz
  • znik(2008-07-30 06:36) Zgłoś naruszenie 00

    Nie chodzi o to że zasady są niejednolite, ale tych zasad wogóle nie ma. W przedszkolu po prostu się zbiera "grupa trzymająca ten kawałeczek władzy", i zazwyczaj do listy przyjętych trafiają ci którzy byli w ubiegłym roku. Ale jest to zasada umowna, nawet nie unormowana przez samorząd, "spisana" jedynie w głowach tej małej grupki decydentów.

    Odpowiedz
  • dorka(2009-04-30 23:23) Zgłoś naruszenie 00

    mam blizniaki, nie dostały sie do przedszkola bo oboje z mezem pracujemy. Nawet zadna nianka nie chce zajmowac sie dwojka pomimo dwukrotnego wynagrodzenia.powiedzcie co mam zrobic?

    Odpowiedz
  • babcia(2009-06-10 12:29) Zgłoś naruszenie 00

    zapisałam dwójkę dzieci 3,5 i 2,5 do przedszkola za dwa dni pani dyrektor poinformowała mnie, że nie może przyjąć moich dzieci do przedszkola ,,bo nie może'' Prosiłam błagałam bez skutku, dnia następnego córka dyrektora szkoły na moich własnych oczach zapisywała swoją dójkę dzieci, które to są z tego samego roku i z tego samego miesiąca.Do czego pani dyrektor przedszkola jest zdolna wypier... jednych a przyjmując drugich - bo wnuki dyrektora szkoły czym się różnią jęśli urodziły się w tym samym miesiącu?

    Odpowiedz
  • ziz(2010-05-19 11:55) Zgłoś naruszenie 00

    Już 20% dzieci w Polsce rodzi się POZA MAŁŻEŃSTWEM, ale to wcale nie znaczy, że są na utrzymaniu jednej tylko osoby, że któreś z rodziców wychowuje je samotnie. Postuluję, żeby kryterium samotnego wychowywania dzieci było POTWIERDZANE jakoś prawnie, np. przez opiekę społeczną -wywiad środowiskowy wykaże w 5 minut, jakie są fakty! Mnie szlag trafia, że nasze prawo tak się gramoli w tyle za rozwojem społecznym!

    Odpowiedz
  • gość(2011-04-13 18:32) Zgłoś naruszenie 00

    Od kilkunastu lat pracuję w przedszkolu.Wiem co nieco na temat rekrutacji.Uważam,że przyjmowanie dzieci przez biuro edukacji to wielka pomyłka.Chodzi głównie o samotne matki-czy kobieta,która ma troje dzieci z tym samym mężczyzną jest samotną matką?Drugi przykład -samotna matka zwolniona z opłaty stałej , za resztę płaci opieka .Mamusia nie pracuje ,kilkanaście razy przechodzi bądź przejeżdża luksusowym samochodem obok przedszkola .W placówce ma zawsze wymagania,bo jej się należy.Biuro dziecko przyjęło ,bo matka samotnie wychowuje dziecko.Totalna bzdura.W biurze nikt nie zna rodziny,dziecka ,tylko liczy punkty.A co ma zrobić rodzic,którego jedno dziecko chodziło do danego przedszkola,drugie chodzi ,a trzeciego nie przyjęli,bo tak zdecydował system.Rodzice obydwoje pracują ..W moim przedszkolu na 25 dzieci to 18 dzieci samotnych matek.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane