Prawników bez aplikacji szukają urzędy, policja, firmy konsultingowe i kancelarie

autor: Izabela Rakowska-Boroń21.07.2008, 03:00; Aktualizacja: 21.07.2008, 10:58

Nie trzeba koniecznie robić aplikacji prawniczych, aby móc po ukończeniu pięcioletnich studiów znaleźć pracę. Prawnicy bowiem potrzebni są w różnych branżach, a rynek jest nadal na nich otwarty.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (52)

  • MARLON(2012-12-14 09:35) Zgłoś naruszenie 30

    Jakaś paranoja . Jestem prawnikiem bez aplikacji .Próbowałem prowadzić biuro prawne - Kto zostanie Twoim klientem - jeżeli nie masz prawa reprezentować klienta w Sądzie .Jaka firma Cię zatrudni - jak wszyscy tną koszty .Profesjonaliści narzekają na brak pracy ,a co dopiero Doradcy Prawni -bo tak ich należy nazwać .

    NIGDY WIĘCEJ STUDIÓW PRAWNICZYCH .

    Odpowiedz
  • xyaz(2008-07-21 11:08) Zgłoś naruszenie 20

    Ale ******** piszecie...
    Czy aktualnie (od 3 lat) nabor na aplikacje jest jakos blokowany??
    Czy kazdy absolwent prawa musi pracowac w zawodzie (miec tytul adwokata?)?
    Czy praca w kancelarii jako mlodszy prawnik to cos zlego?
    Czy od razu po studiach pozjadaliscie wszystkie rozumy?
    Czy kazdy pelnomocnik spi na rozprawie?
    Ludzie przestncie powtarzac te stereotypy...
    Mnie tylko dziwia te zarobki...
    Poczatkujacy adwokat tyle nie zarabia a nieudacznikom ciagle zle...
    Zaloz jeden z drugim kancelarie, zatrudnij paru takich narzekaczy jak Ci tu na forum i dzialaj, ciekawe jak dlugo Twoja firma bedzie funkcjonowac...

    Odpowiedz
  • RAF(2008-07-21 09:09) Zgłoś naruszenie 10

    Taki artykuł zapewne świadczy o ty, że zbyt dużo chętnych zamierza przystąpić do egzaminów na aplikacje korporacyjne.

    Odpowiedz
  • Kaja(2009-05-19 11:26) Zgłoś naruszenie 10

    Smutne to wszystko bo tak naprawdę wygląda na to, że młodzi mgr. prawa nie do końca wiedza co ze swoim życiem mogą zrobić..Czasem żałuję, że wybrałam ten kierunek bo jestem teraz zagubiona w tym systemie nie mniej niż wy. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • tak dla wyjasnienia(2008-07-21 13:19) Zgłoś naruszenie 10

    Zawiść tych ,ktorzy zazdroszcza kasy pranikom i pisza takie artykuly.Na aplikacje dostaje sie 10 % absolwentow i to juz za duzo,wiekszosc z nich nie ma patronow.

    A co do tyhc mlodych zdolnych.Sorry,ale wiekszosc z nich nie powinna byc w ogole pranwikami.

    Generalnie w Polsce i studia sa prawnicze do bani i caly system ksztalcenia.

    Przypominam,ze po 5 latach pracy na stanowisku prawnczym MOZNA BYC ADWOAKTEM,RADCA I NOTARIUSZEM


    Ale co sie dziwic jak na jedne wydzial prawa przyjmuja 1200 osob!

    Odpowiedz
  • captain_red(2008-07-21 08:22) Zgłoś naruszenie 00

    Przykładowe miesięczne zarobki prawników pozakorporacyjnych - to już jest wyższa szkoła SF. Całe szczęście że wkrótce te 65 tysięcy (na dzień dzisiejszy) plus kolejne dziesiątki tysięcy prawników zatrudnionych na jakichś przymusowych stanowiskach niezgodnych ze swoim wyskztałceniem w końcu rozsadzą to korporacyjne bajoro.

    Odpowiedz
  • Klemens(2008-07-21 15:37) Zgłoś naruszenie 00

    Służba Cywilna to dobre założenie lecz jego realizacja w naszych warunkach jest co najmniej dziwna.Każda opcja polityczna,która zdobędzie władzę,zaraz zaczyna "kombinować" z obsadą etatową.A w służbach mundurowych /np.w policji,czy strażach/brak polityki kadrowej.W wydziałach dochodzeniowych zamiast prawników zatrudnia się gegrafów,wf-istów,politologów i tp.Także w służbach kadrowych ,które powinny czuwać nad prawidłowym zatrudnianiam,na etatach pracują osoby,które prawo znają "ze słyszenia".A specjalistów prawa administracyjnego czy prawa pracy kształcimy.
    Wpierw trzeba uporządkować sprawy kadrowe w urzędach państwowych i samorządowych.Bez tego bałagan potrwa dalej.

    Odpowiedz
  • tycik(2008-07-21 12:28) Zgłoś naruszenie 00

    "Z drugiej strony jasno są określone reguły awansu i wysokości wynagradzania."

    Piękne słowa! Jakiś czas po mianowaniu na urzędnika SC dostałem awans o dwa stanowiska. Jak się dowiedziałem w kadrach oraz od bezpośredniego przełożonego - wcale nie za wiedzę, doświadczenie, zdanie egzaminu, tylko za to, że poprzez dodatek SC przeskoczyłem finansowo dwa szczeble drabinki. Teraz jest tak, że mam takie samo stanowisko jak kolega z pokoju obok i z tym samym wynagrodzeniem. Tyle że ja mam dodatek SC, a on nie. A wynagrodzenie jak już napisałem identyczne... To są te pani jasne reguły???

    "W tej pracy - w zależności od potrzeb - urzędnicy kierowani są na różnego rodzaju szkolenia podnoszące ich kwalifikacje."

    Kolejna fikcja. Jestem urzędnikiem SC ponad 2 lata. Muszę panią redaktor zmartwić - ani ja ani kilkunastu moich znajomych-urzędników SC nie byliśmy na żadnym szkoleniu. Niby jest plan szkoleń centralnych w SC, ale jakoś nie słychać aby ktoś w nich uczestniczył.

    Odpowiedz
  • papaja śląska(2008-07-21 12:39) Zgłoś naruszenie 00

    Bryza banału płynąca tego artykułu sięga już za układ słnoneczny i raczej ma chyba mało wspólnego z rzeczwistością. Wydaje mi się, że podstawą treści jest kiepsko ugotowana zupa z ze składników w postaci danych statysycznych i opinii osób, które z prawdą i realiami mijają się w odległośco Gdańsk - Zakopane. Pracuję na rynku już prawie 6 lat i wiem jak trudno znaleźć przynajmniej trochę satysfakcjonująca finansowo pracę. Ale jeżeli autor twierdzi, że za 1300 zł z urzędu można żyć z rodziną i kredytem na mieszkanie, no to mu dziś gratuluję. Uważam, że tylko pełne otwarcie rynu usług prawniczych obali ten skostniały system korporacyjny podpierający się tzw. zaufaniem publicznym. Ciekawe ile zarabia się za taki arykuł ???.

    Odpowiedz
  • Franz(2008-07-21 12:44) Zgłoś naruszenie 00

    A jak rozsadzą korporacyjne bagno, to wszyscy młodzi i zdolni będą trzepać taką kasę jak kolega Pana Kazia.Bo jak młodzi i zdolni wejdą do zawodu, to wiadomo, że jak oni są dobrzy, to będą dużo zarabiać.A wiemy przecież, że polskie uczelnie wypuszczają 100% absolutnych i zdolnych geniuszy, którzy wygrywać będą każde sprawy i dużo zarabiać, przy czym jednocześnie będą bardzo tani dla społeczeństwa - tak mówi FairPlay!I młodych i zdolnych adwokatów będzie coraz więcej i wreszcie ruszy gospodarka i Polska będzie krajem mlekiem i miodem płynącym.Aha, Panie Kaziu, a czym się Pan różnisz od młodego i wykształconego dobrze człowieka innej profesji, niż Pańska, pracującego w urzędzie za 1.300,- zł brutto??? Chamstwem, butą i roszczeniową postawą, że należy się Panu z urzędu jako prawnikowi dom - 160m.kw., a inna hołota niech spada na drzewo. Korporantów naprawdę nie sieją, oni się rekrutują spośród takich jak Kaziu. A co do Pańskiego kolegi biznesmena obracającego kasą, cóż wolny rynek...!

    Odpowiedz
  • Ziuta(2008-07-21 12:02) Zgłoś naruszenie 00

    Ten artykuł to niskich lotów fantastyka (zapewne nie naukowa). Pracowałem w dziale prawnym dużej firmy zajmujacej sie budownictwem energetycznym i maks wyciagałem 3500 brutto, pracowałem także w banku w windykacji i restrukturyzacji wierzytelnosci gdzie zatrudniano samych prawników bez aplikacji i jednego mecenasa do podpisywania dokumentów. tam maks to 3000 brutto. Prawnicy bez aplikacji mają ogromne trudności w dopchaniu się do dobrego koryta, zapewnia to tylko aplikacja - niestety.

    Odpowiedz
  • mgb(2008-07-21 11:22) Zgłoś naruszenie 00

    Na aplikacji nikt nie zarabia i zarobki zdecydowanie wyższe i perspektywy są dla prawników z powyższego artykułu.

    Jeśli nawet ktoś się na aplikacje dostanie to nie znaczy,że ją skoNczy,w szczególności,gdy dostał się po amnestii Ziobrowej- dzisiejsi aplikanci notariuszy na przykład- notabene nie powinni się aplikować,bo się nie dostali.I nie tylko.

    Perspektywy zdecydowanie wyższe są dla osób nie aplikujących się.

    Odpowiedz
  • stylon(2008-07-21 10:54) Zgłoś naruszenie 00

    z którego księżyca wziął redaktor takie zarobki? Pewnie z Kiężyca warszawskiego, co?

    Odpowiedz
  • mar(2008-07-21 09:08) Zgłoś naruszenie 00

    artykul pisany na zamówienie-syn znajomego skonczyl prawo zna dwa jezyki pracowal w czasie wakacji w róznych firmach ale jakosc teraz nieznalaz pracy byl dobry jak robil zadarmo-proponuje panu redaktorowi podjecie pracy za 500zl bez mozliwosci ukonczenia aplikacji??? tylko w u nas

    Odpowiedz
  • pracownik(2008-07-28 11:45) Zgłoś naruszenie 00

    praca w konsultingu?

    powiem tak - 2 języki obce to nie jest niestety wymóg, są osoby, które po angielsku nie są w stanie wiele wydukać, nie mówiąc o takich "truizmach" jak 2 języki. Wszystko zależy od testów, rozmów itp. Od tego czy pani w HR ma dobry dzień.

    A pożądane umiejętności? przede wszystkim umiejętność zrezygnowania z życia prywatnego, przesunięcia urlopu dla dobra korporacji... no i dyspozycyjnośc jak najbardziej. praca w grupie? doslownie - praca jest na open space w towarzystwie 100 innych młodych gniewnych ;D

    A twórczego myślenia nikt nie oczekuje, choć oczywiście dobrze jak pracownik je posiada, bo się czasem przydaje. Tylko przez pierwsze 5 lat pracy zdecydowanie za rzadko. Jednostki zdolne, wybitne i kreatywne szybko dadzą sobie spokój z taka pracą.

    w sumie nie jest źle, ale na 7k to można liczyć dopiero po kilku latach pracy... zaczyna się od 3-4k, co i tak jest dobrą stawką... choć nie na tyle dobrą, za takie warunki pracy.

    Odpowiedz
  • absolwent(2008-07-21 08:10) Zgłoś naruszenie 00

    Piszący ten artykuł albo robił to na zamówienie korporacji albo nie ma pojęcia o czym pisze. Dawno nie czytałem takich bajek spod znaku mchu i paproci. Po pierwsze - praca w dziale prawnym firmy - czyli robisz na mecenasa za pół pensji sprzątaczki, po drugie samodzielny doradca - spróbuj się utrzymać na rynku, jeżeli odwalasz całą czarną robotę za parę złotych,a mecenas pośpi sobie na rozprawie i skasuje 3000.
    Po trzecie - praca w budżetówce wyłącznie na stanowisku urzędnika. Do obsługi prawnej urzędu musi być przecież zatrudniony radca prawny (tabele ustalane prze ministrów).
    Po czwarte - policja - to trzeba aż kończyć prawo, żeby wylądować na tym samym stołku co człowiek z ukończonym licencjatem na wydziale robóte ręcznych na WSP.
    Po piąte - za darmo to sama sobie pracuj pani redaktor.

    Odpowiedz
  • ;(2008-07-21 13:49) Zgłoś naruszenie 00

    jakiego wpisu? co za bzdet

    Odpowiedz
  • prawnik(2008-07-21 19:43) Zgłoś naruszenie 00

    Wy, co się czepiacie autorki! Nie macie racji! Nie znacie się! Wstydźcie się. To świętny tekst, dawno takiego nie czytałem. Naprawdę. Nie wiedziałem tylko, że Gazeta Prawna uruchomiła nowy dział - z tekstami satyrycznymi :)

    Odpowiedz
  • aneczka!97@onet.eu(2009-05-20 20:16) Zgłoś naruszenie 00

    Tylko zapomniano tu dodać, że na taki popłatny stołek wejdzie 1 osoba na 100. Najgorsze jest to ze wszyscy mówią tyle o zarobkach adwokatow radcow notariuszy a zapominają ze taka aplikacje zrobi tylko ten kto ma tyły. Moje kolezanki mówia np. ze gdyby miały wybrac aplikacje to tylko korporacyjna bo duzo zarobia a np. prokurator tylko marne 4 tys. Tyle ze jesli nie maja znajomosci to niech sie nie łudzą ze zarobia kokosy bo jesli sadza ze taki adwokat jeden czy drugi czeka tylko na nich z otwartymi raczkami to moga sie srogo zawiesc. Co ja bede myslec o wysokich zarobkach jak teraz ciezko nawet o prace za 100 zl. Porażka!! Tak może być tylko w Polsce...

    Odpowiedz
  • zaq(2009-07-06 14:46) Zgłoś naruszenie 00

    Az serce mnie boli jak sobie pomysle, że moja znajoma, która nie chwaląc sie jest mało inteligentna i w porównaniu ze mną we wszystkim gorsza idzie na prawo...to jest poprostu totalna masakra...i potem się dziwic ,że w Polsce jest jak jest!!!Studia powinny byc selekcją, nie wszyscy powinni je kończyc, a niestety teraz tak się dziee,że nawet najwiekszy idita może skończyc studia.Tym bardziej studia prawnicze, architektiniczne czy medyczne powinny byc pewnym "sitem" dla ludzi...jeszcze a propos pleców, bo wielu uważa,że w takich zawodach jak prawnik plecy są niezbędne...nizbedne sa wtedy jezeli własnie prawo koncza matoły, które gdyby wiedziały, że nawet dzieki tatusiowi by sie nie dostały to by sie na takie studia nie pchały.a potem jeżeli przetrwa się okres studiów to czemu któs znajomy ma nie pomóc w zdobyciu pracy skoro i tak potem teoretycznie na jej zachowanie sami pracujemy...i to by był zdrowy normalny,układ...tylko komu na tym zależy?tylko mnie, bo jestem patriotką i uwazam że Polacy to naród wyjatkowy, który powinien się w dobrym kierunku rozwijać?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane