Organy ścigania wciąż będą musiały poszukiwać około 15 tys. osób, które uchylały się od służby wojskowej, mimo że prawie wszystkie z nich w tym roku zostały przeniesione do rezerwy. Tak zdecydował minister sprawiedliwości Andrzej Czuma w odpowiedzi na pismo w tej sprawie Bogdana Klicha, szefa MON, który zabiegał o umorzenie tych postępowań.

Odpowiedź Ministra Sprawiedliwości na pismo szefa MON w sprawie poborowych uchylających się od wojska:

Pan Bogdan Klich, Minister Obrony Narodowej

W odpowiedzi na pismo z dnia 30 stycznia 2009 r. nr 501/21/08/DP/TP dotyczące zaprzestania ścigania karnego osób, które dopuściły się przestępstwa uchylania się od służby wojskowej, uprzejmie przedstawiam następujące stanowisko.

Reklama

/Ustawa z dnia 9 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz o zmianie niektórych innych ustaw/ (Dz. U. Nr 22, poz. 120) przygotowuje warunki do wstrzymania obowiązkowego pełnienia czynnej służby wojskowej. Jest to jedna z szeregu nowelizacji, związanych z procesem profesjonalizacji Wojska Polskiego, mająca za zadanie usprawnić system rejestracji i zastąpić pobór do służby wojskowej instytucją kwalifikacji wojskowej. Zgodnie z art. 18 ustawy, osoby stawiające się do kwalifikacji wojskowej będą z urzędu przenoszone do rezerwy, co ma stosować się odpowiednio do osób, które dotychczas podlegały obowiązkowi stawiennictwa do poboru i nie odbywają służby zastępczej.

Powołana ustawa z dnia 9 stycznia 2008 r. dokonuje również nowelizacji przepisu karnego art. 224 /ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej/, dostosowując jego brzmienie do wprowadzanych rozwiązań. I tak, zgodnie z art. 224 pkt 1, odpowiedzialności karnej ma podlegać ten, kto nie stawia się do kwalifikacji wojskowej w określonym terminie i miejscu albo nie przedstawia dokumentów, których przedstawienie zostało nakazane. W dotychczasowym brzmieniu tego przepisu, odpowiedzialności karnej podlegał ten, kto nie zgłaszał się do rejestracji, nie stawiał się do poboru w określonym terminie i miejscu, nie stawiał się do wojskowej pracowni psychologicznej albo nie przedstawiał dokumentów, których przedstawienie zostało nakazane. Nie uległ zmianie art. 224 pkt 2, przewidujący sankcję karną dla osoby, która nie zgłasza się w celu uregulowania stosunku do powszechnego obowiązku obrony. Nie uległa również zmianie przewidywana za te czyny kara, to jest grzywna lub kara ograniczenia wolności.

Reklama

Ustawa z dnia 9 stycznia 2009 r. nie dokonała zmian w art. 4 /ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej/. Nadal przewidywany jest — zgodnie z art. 85 Konstytucji — powszechny obowiązek obrony, któremu podlegają wszyscy obywatele polscy zdolni go wykonywać ze względu na wiek i stan zdrowia. Nie został też co do zasady zniesiony obowiązek odbycia zasadniczej służby wojskowej, określony w art. 55 ustawy. Najistotniejsza zmiana, wynikająca z nowelizacji, polega na tym, że w miejsce obowiązku stawienia się do poboru przewidziany ma być odtąd obowiązek stawienia się do kwalifikacji wojskowej.

Z uwagi na modyfikację znamion art. 224 pkt 1 powołanej ustawy, należy zastanowić się, czy i w jakim zakresie po wejściu w życie ustawy nowelizującej niezbędne będzie zastosowanie art. 4 § 1 Kodeksu karnego w toczących się postępowaniach karnych.

Bez wątpienia depenalizacji ulegną zachowania polegające na niezgłoszeniu się do rejestracji oraz niestawiennictwie do wojskowej pracowni psychologicznej. Takie czyny nie będą odtąd stanowić przestępstwa, zaś dotyczące ich postępowania karne będą musiały zostać umorzone na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego.

Nie uległa zmianie treść art. 224 pkt 1 w zakresie przestępstwa polegającego na nieprzedstawieniu dokumentów, których przedstawienie zostało nakazane. Zmieniła się natomiast treść tego przepisu w części dotyczącej zastąpienia poboru kwalifikacją wojskową. W chwili obecnej, przed wejściem w życie opisywanej nowelizacji, karze przewidzianej w art. 224 pkt 1 podlega m.in. ten, kto nie stawia się do poboru przed wójtem lub burmistrzem (prezydentem miasta), właściwą komisją lekarską lub wojskowym komendantem uzupełnień w określonym terminie i miejscu. Po wejściu w życie ustawy z dnia 9 stycznia 2009 r., karze podlegać będzie ten, kto nie stawi się do kwalifikacji wojskowej przed wójtem lub burmistrzem (prezydentem miasta), właściwą komisją lekarską lub wojskowym komendantem uzupełnień w określonym terminie i miejscu. Jak z powyższego wynika, tylko jedno ze znamion tego przestępstwa uległo modyfikacji, gdyż zamiast niestawiennictwa do poboru przepis ten będzie odtąd penalizować niestawiennictwo do kwalifikacji wojskowej. Nie zmieniło się natomiast znamię czasownikowe, określające niedopełnienie przez obywatela obowiązku stawiennictwa przed określonymi w ustawie organami, których lista również nie uległa zmianie.



Zastanawiając się nad ewentualnym zastosowaniem w tej sytuacji art. 4 § 1 k.k., można przywołać postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 1994 r. sygn. I KZP 42/93, zajmujące stanowisko w przedmiocie zastosowania przepisów intertemporalnych w okolicznościach, gdy przepis karno-skarbowy nakładał na obywatela obowiązek zgłoszenia danych niezbędnych do ustalenia zobowiązania podatkowego i jego wysokości, lecz w okresie między datą popełnienia czynu a datą orzekania uległa zmianie nazwa i konstrukcja podatku, który obywatel obowiązany był uiścić. Sąd Najwyższy orzekł, że skoro podatek nie został zniesiony, lecz zastąpiony innym, zaś nie uchylono obowiązku nałożonego na podatnika, brak jest podstaw do powzięcia wątpliwości, czy doszło do depenalizacji zachowania sprawcy.

Idąc drogą tego samego rozumowania, należy stwierdzić, że skoro nowelizacja z dnia 9 stycznia 2009 r. nie uchyliła nałożonego na obywatela obowiązku stawiennictwa przed konkretnymi organami, lecz zastąpiła pobór kwalifikacją wojskową, brak jest podstaw, by uznać, że doszło do depenalizacji czynu, sprowadzającego się zasadniczo do niestawiennictwa przed tymi organami. Rozumowanie takie wydaje się tym bardziej zasadne, że ustawodawca nie uchylił ani nie zmienił treści art. 224 pkt 2 i 3 ani art. 228 powołanej ustawy, jak również art. 143 i 144 Kodeksu karnego. W sposób oczywisty nie było zatem intencją ustawodawcy zniesienie karalności zachowań, polegających na niezgłoszeniu się do odbycia służby wojskowej.

W tym kontekście powinna być rozważana propozycja zaniechania ścigania karnego osób, które do dnia wejścia w życie nowelizacji z dnia 9 stycznia 2009 r. uchylały się od odbycia służby wojskowej, dopuszczając się przestępstw z art. 224 pkt 1 – 6 i z art. 228 /ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej/ lub z art. 143 i 144 k.k. Zaniechanie takie, z punktu widzenia prawa, oznaczałoby wprowadzenie abolicji wobec sprawców tych przestępstw.

Abolicja zawsze jest ze strony Państwa aktem nadzwyczajnym, wymagającym szczególnego uzasadnienia, ponieważ oznacza, że Państwo wyłącza działanie ustanowionych przez siebie reguł prawnych, a zatem, w pewnym sensie, wykazuje niekonsekwencję, zaprzeczając samo sobie. Akt taki, co do zasady, nie wpływa korzystnie na społeczne poszanowanie dla prawa. Abolicja powinna być zatem stosowana wyjątkowo, gdy uzasadniają to szczególne bądź niezwykle ważkie okoliczności natury społecznej czy politycznej. /Ustawa z dnia 29 maja 1989 r. o przebaczeniu i puszczeniu w niepamięć niektórych przestępstw i wykroczeń/ dokonywała abolicji przestępstw dokonanych z pobudek politycznych w okresie od 31 sierpnia 1980 r. do dnia 29 maja 1989 r. — co było uzasadnione demokratyczną transformacją kraju. Abolicję wprowadzano też równocześnie z powszechną amnestią, co zdarzało się szczególnie często w latach 60-tych XX wieku.

Jednakże sam fakt, że wskutek zmiany przepisów uchylono obowiązek stawienia się do poboru, a wprowadzono obowiązek stawienia się do kwalifikacji wojskowej, nie oznacza jeszcze zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności społecznych, uzasadniających dokonanie abolicji wobec osób, które nie dopełniły pierwszego z wyżej wskazanych obowiązków. Taką nadzwyczajną okolicznością nie jest bowiem stopniowa zmiana modelu służby wojskowej.



Za abolicją nie przemawiają żadne względy społeczne, oprócz jedynie interesu osób, które do tej pory skutecznie uchylały się od odbycia służby wojskowej. Osoby takie uzyskałyby premię, polegającą na tym, że nie tylko nie odbyły służby, lecz w dodatku uczyniły to bezkarnie. Abolicja stanowiłaby więc nagrodę za postawę /de facto/ aspołeczną, niezgodną z wzorcem dobrego obywatela, a nieraz będącą skutkiem motywacji czysto egoistycznych, zasługujących na społeczne potępienie. Podkreślenia wymaga, że w polskiej i europejskiej tradycji historycznej, mającej korzenie w cywilizacji rzymskiej, obrona Ojczyzny uchodziła zawsze za obowiązek zaszczytny, zaś uchylanie się od służby wojskowej traktowano jako czyn naganny lub wręcz okrywający hańbą. Również w czasach współczesnych zachowanie takie jest społecznie naganne, a z reguły nacechowane również znacznym społecznym niebezpieczeństwem, toteż Państwo penalizuje je w art. 224 i 228 /ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej. /Ani Państwo, ani obywatele nie mają interesu w nagradzaniu i promowaniu takich postaw — tym bardziej, że z punktu widzenia osób, które odbyły już obowiązkową służbę wojskową, lub nawet osób, które zostały prawomocnie ukarane za uchylanie się od służby wojskowej, abolicja uchybiałaby społecznemu poczuciu sprawiedliwości. Osoby skutecznie uchylające się od służby wojskowej znalazłyby się bowiem w sytuacji korzystniejszej.

Rozważając powyższą kwestię, można przytoczyć argumenty zawarte w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia z dnia 20 listopada 2002 r. sygn. akt K 41/02, dotyczącym /ustawy z dnia 26 września 2002 r. o jednorazowym opodatkowaniu nieujawnionego dochodu oraz o zmianie ustawy – Ordynacja podatkowa i ustawy – Kodeks karny skarbowy/. W uzasadnieniu powołanego wyroku Trybunał podzielił pogląd Prokuratora Generalnego, że ustawa ta, dokonując abolicji podatkowej, stworzyła szczególną sytuację, gdy adresatami norm prawnych, zawierających korzystniejsze rozwiązania, są osoby, których zachowanie należy ocenić negatywnie. W ocenie Trybunału, „/w świetle przepisów Konstytucji nie można uzasadnić uprzywilejowania opieszałych podatników/”. Jak stwierdził Trybunał, „/Według utrwalonego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, biorącego swój początek już w orzeczeniu z 9 marca 1988 r. (U. 7/87) konstytucyjna zasada równości wobec prawa <<polega na tym, że wszystkie podmioty prawa (adresaci norm prawnych) charakteryzujący się daną cechą istotną (relewantną) w równym stopniu, mają być traktowane równo. A więc według jednakowej miary, bez różnicowań zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących.>> (tak samo, m.in. K. 3/89, OTK w 1989 r., cz. 1, poz. 5; K. 17/95, OTK w 1995 r., s. 177, K. 7/98, OTK ZU nr 6/1998, s. 505; K. 10/00, OTK ZU nr 8/2000, poz. 298)/.”. W uzasadnieniu wyroku Trybunał wskazał nie tylko na naruszenie art. 32 Konstytucji, lecz również na naruszenie art. 84, zgodnie z którym każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych.

Wydaje się, że powyższa argumentacja, /mutatis mutandis/, zachowuje aktualność również w odniesieniu do ewentualnej abolicji wobec osób, które przed wejściem w życie /ustawy z dnia 9 stycznia 2009 r./ /o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz o zmianie niektórych innych ustaw/ dopuściły się przestępstw z art. 224 i 228 powołanej ustawy lub z art. 143 i 144 k.k./ /Abolicja taka również mogłaby wywołać zarzut naruszenia zasady równości wobec prawa, przewidzianej w art. 32 Konstytucji, i zasady powszechnego obowiązku obrony, przewidzianej w art. 85 Konstytucji.

Należy też zauważyć, że abolicja wobec osób, które w przeszłości zignorowały obowiązek stawiennictwa do poboru lub do odbycia służby wojskowej, mogłaby wywrzeć niekorzystny wpływ na społeczne poszanowanie dla obowiązku stawiennictwa do kwalifikacji wojskowej. Część obywateli mogłaby liczyć, że w przyszłości dojdzie do kolejnej zmiany prawa i kolejnej abolicji, która pozwoli im na bezkarne zaniedbanie tego obowiązku. Nie wydaje się więc celowe, aby Państwo dokonywało abolicji wobec sprawców przestępstw przewidzianych w art. 224 pkt 1-6 i art. 228/ ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej/ oraz w art. 143 i 144 k.k., gdyż w odbiorze społecznym mogłoby to zostać uznane za zachętę do lekceważenia tych przepisów i zawartej w nich sankcji karnej.

Tym niemniej, brak depenalizacji czynów polegających na naruszeniu obowiązków związanych z poborem lub stawiennictwem do odbycia służby wojskowej oraz niecelowość wprowadzenia abolicji wobec sprawców tych przestępstw nie oznacza, że organy ścigania nie zareagują na dokonaną zmianę sytuacji prawnej. Zmiana modelu służby wojskowej stwarza nowy kontekst dla oceny prawnokarnej poszczególnych czynów, będących przedmiotem postępowań karnych. Minister Sprawiedliwości dostrzega potrzebę ponownego przeanalizowania postępowań przygotowawczych, które do chwili obecnej nie zostały zakończone decyzją merytoryczną. Zarówno Naczelna Prokuratura Wojskowa, jak Prokuratura Krajowa również stoją na stanowisku, że zmiany, które zaszły w ustawodawstwie określającym powinności obywatelskie w zakresie obronności państwa powinny wpłynąć na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynów, popełnionych pod rządami uprzednio obowiązujących przepisów.

Oceniając stopień społecznej szkodliwości każdego czynu, będącego przedmiotem postępowania karnego, organy ścigania powinny brać pod uwagę zarówno podmiotowy, jak przedmiotowy aspekt takiego czynu, uwzględniając sytuację osobistą sprawcy, motywy działania i inne okoliczności natury indywidualnej, jak też okoliczności natury obiektywnej, takie jak rzeczywisty rozmiar szkody, spowodowanej czynem, oraz kontekst społeczny i prawny. Pod rządami poprzednio obowiązujących przepisów, zachowania zmierzające do uchylenia się od odbycia służby wojskowej miały swój materialny skutek, polegający na trudnościach w skompletowaniu stanu osobowego armii, co z kolei wywierało bezpośredni wpływ na stan gotowości obronnej państwa. W chwili obecnej skutki takich zachowań mają charakter raczej formalny, gdyż obywatele nie są już powoływani do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Nie ulega zatem wątpliwości, że zmiana charakteru służby wojskowej zmienia stopień społecznej szkodliwości czynów, polegających na uchylaniu się od odbycia tej służby.

Z uwagi na powyższe, zwróciłem się do Zastępcy Prokuratora Generalnego z prośbą o skierowanie pisma instruktażowego do podległych prokuratorów w przedmiocie dokonania ponownej oceny stopnia społecznej szkodliwości tych czynów.