Z całej Polski docierają do Gazety Prawnej sygnały, że w oddziałach i inspektoratach pracownicy ZUS informują przedsiębiorców o bezwzględnej konieczności posiadania od 21 lipca kwalifikowanych podpisów. Zgodnie bowiem z obowiązującymi przepisami od tego dnia ZUS będzie przyjmować drogą elektroniczną wyłącznie dokumenty podpisane bezpiecznym e-podpisem.

Przedsiębiorcy nie są jednak w ogóle informowani, że kończą się już prace legislacyjne nad nowelizacją ustawy, która zmieni te przepisy. Dzięki temu płatnicy, nawet po 21 lipca, nadal będą mogli posługiwać się w kontaktach z ZUS posiadanymi już certyfikatami.

Jak sprawdziliśmy w oddziałach i inspektoratach ZUS w Katowicach, Gdańsku, Bystrzycy Kłodzkiej czy Biłgoraju pracownicy informują o bezwzględnej konieczności posiadania od lipca bezpiecznego e-podpisu. Także na stronie internetowej ZUS można tylko przeczytać informację, w której informuje o mającym wejść w życie obowiązku korzystania wyłącznie z bezpiecznego e-podpisu.

Obowiązujące przepisy

- Nie możemy zmienić informacji znajdującej się na oficjalnej stronie internetowej. Nadal bowiem obowiązuje ustawa nakładająca na płatników składek obowiązek korzystania wyłącznie z kwalifikowanego podpisu od 21 lipca - tłumaczy Mikołaj Skorupski, rzecznik prasowy ZUS.

Według niego dopiero po opublikowaniu nowych przepisów w Dzienniku Ustaw będzie można opublikować nowe zasady przekazywania dokumentów do ZUS.

Jedynie osoby, które zadzwonią na numer infolinii ZUS, mogą się dowiedzieć, że certyfikaty niekwalifikowane wydawane przez ZUS zachowają jednak ważność przez 12 miesięcy.

ZUS powinien informować

Zdaniem Bogny Nowak-Turowieckiej, eksperta ubezpieczeniowego Konfederacji Pracodawców Polskich, ZUS powinien jednak informować o pracach prowadzonych przez Sejm.

- Ustawa została już uchwalona przez Sejm i nie ma żadnych powodów, aby sądzić, że Senat ją odrzuci - wskazuje Bogna Nowak-Turowiecka.

Podobnie uważają inni przedsiębiorcy. Zdaniem Leonory Gociak ze Śląska na stronie internetowej ZUS powinien być harmonogram prac nad nowelizacją, informacje o jej ewentualnym wejściu w życie i skutkach. Takie rozwiązanie spowodowałoby, że osoby zobowiązane do posiadania bezpiecznego e-podpisu wiedziałyby, kiedy faktycznie muszą go posiadać i mogłyby przeprowadzić kalkulację koniecznych do poniesienia kosztów. Obecnie za kompletny zestaw do składania podpisu elektronicznego trzeba zapłacić około 200 zł. Z kolei za odnowienie certyfikatu po dwóch latach trzeba zapłacić około 95 zł.

- Będę przekonywać prezydenta Lecha Kaczyńskiego, żeby podpisał ustawę. Nie można bowiem doprowadzić do sytuacji, że firmy nie będą mogły przekazywać do ZUS dokumentów z powodu braku certyfikatów - mówi Paweł Wypych, doradca Prezydenta RP do spraw ubezpieczeń społecznych, były prezes ZUS.

W jego ocenie nowelizacja jest konieczna, bo w innym przypadku mogłoby dojść do poważnych problemów, m.in. z przesyłaniem składek do OFE.

Na ostatnią chwilę

Zdaniem ekspertów ubezpieczeniowych za zaistniały bałagan winę ponoszą kolejne rządy. Od 2005 roku było wiadomo, że przedsiębiorcy będą musieli korzystać z bezpiecznego podpisu. Jednak ze względów technicznych, a właściwie z powodu nieprzygotowania administracji publicznej do przyjmowania dokumentów podpisanych przy użyciu kwalifikowanego podpisu, przekładano wejście w życie takiego obowiązku. Równocześnie ustawodawca przygotował okres przejściowy trwający od 21 lipca 2007 r. do 21 lipca 2008 r.

W tym czasie równolegle ZUS miał przyjmować dokumenty podpisane przy wykorzystaniu podpisów niekwalifikowanych wydanych przez sam ZUS do programu Płatnik, jak i nowych certyfikatów kwalifikowanych (zwanych też bezpiecznymi e-podpisami). Stosowanie równoległe tych podpisów miało zapewnić bezproblemowe przejście od starej do nowej metody identyfikacji płatników.

Zakładano także, że od 21 lipca tego roku ZUS nie będzie odnawiał już swoich certyfikatów, a każdy podmiot rozliczający się z Zakładem po wygaśnięciu starego certyfikatu będzie musiał kupić certyfikat kwalifikowany. W praktyce okazało się jednak, że płatnicy składek nie występują o kwalifikowane certyfikaty. Według danych ZUS z 6 czerwca 2008 r. w sumie jest aktywnych 61 tys. certyfikatów kwalifikowanych. Prawo do ich wydawania mają: Unizeto Technologies, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych oraz Krajowa Izba Rozliczeniowa.

- Nie zauważyliśmy zmniejszenia zainteresowania zestawami do bezpiecznego podpisu wśród naszych klientów. Pamiętajmy, że nowelizacja ustawy nie zniosła obowiązku stosowania bezpiecznego podpisu elektronicznego w rozliczeniach z ZUS, a jedynie rozłożyła liczbę potencjalnych zamówień w czasie - mówi Marcin Benicewicz, product manager z Unizeto Technologies.

Zwraca też uwagę, że już teraz przedsiębiorcy wykazują duże zainteresowanie stosowaniem certyfikatów kwalifikowanych w kontaktach z administracją publiczną oraz w kontaktach biznesowych.

GP RADZI

Czy ma znaczenie data wejścia w życie

Czy zmiany w prawie muszą zostać szybko ogłoszone, aby osoby nieposiadające certyfikatów nie poniosły z tego tytułu żadnych negatywnych konsekwencji?

Tak

Nowelizacja ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne, która już została przyjęta przez Sejm, ma wejść w życie w dniu jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Jeśli stanie się tak przed 21 lipca tego roku, ZUS nie będzie wymagać od wszystkich płatników składek przekazywania od tej daty dokumentów podpisanych bezpiecznym e-podpisem. To dlatego, że zachowają ważność przez rok certyfikaty wydane wcześniej przez ZUS.

Nie powinno więc być problemów z zakupem certyfikatu kwalifikowanego, a obowiązek jego zakupu zostanie rozłożony na 12 miesięcy.

Czy już kupować bezpieczny podpis

Parlamentarzyści chcą przesunąć termin obowiązkowego korzystania przez płatników z bezpiecznego e-podpisu. Czy muszę już teraz kupować bezpieczny certyfikat?

Nie

Termin zakupu bezpiecznego certyfikatu będzie, po wejściu w życie nowych rozwiązań, uzależniony od daty wystawienia przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych niekwalifikowanego e-podpisu. To dlatego, że Sejm przyjął już nowelizację ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne.

Obecnie zajmuje się nią Senat. Zgodnie z nią płatnicy składek, którzy po 21 lipca 2007 r. otrzymali od ZUS niekwalifikowane certyfikaty wykorzystywane wyłącznie przy przekazywaniu dokumentów za pośrednictwem programu Płatnik, będą mogli z nich korzystać do czasu utraty ich ważności.

ZUS będzie jednak wydawać niekwalifikowane podpisy tylko do 20 lipca. Dzięki temu płatnik składek, którego niekwalifikowany e-podpis utraci ważność 1 lipca, jeszcze w tym roku otrzyma od ZUS jeszcze jeden niekwalifikowany certyfikat ważny przez 12 miesięcy.

Po tym terminie płatnik będzie już musiał kupić podpis kwalifikowany. Wszystko zależy więc od daty wystawienia przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych niekwalifikowanego certyfikatu.