O zarządzeniu w trybie pilnym doraźnej kontroli, która ma potrwać do połowy lipca, poinformował we wtorek Departament Komunikacji Społecznej Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Jak czytamy w komunikacie kontrola została zarządzona "w związku z pojawiającymi się sygnałami, że mimo zapewnień CKE, nie wszyscy uczniowie szkół gimnazjalnych otrzymali poprawione zaświadczenia w czasie pozwalającym na dostarczenie ich do wybranych szkół w procesie rekrutacji". Przeprowadzi ją Biuro Kontroli i Audytu MEN.

Gimnazjalistów stracili 11 punktów z 50 możliwych, bo drukarnia pomyliła strony w teście

W piątek "Gazeta Wyborcza" napisała, że część gimnazjalistów, którzy napisali dobrze egzamin w części matematyczno- przyrodniczej, stracili aż 11 punktów z 50 możliwych, bo drukarnia pomyliła strony w teście. W efekcie część arkuszy z testu została nieprawidłowo zszyta, a w konsekwencji prace uczniów zostały źle ocenione.

Pełniąca obowiązki dyrektor CKE Maria Magdziarz tego samego dnia poinformowała, że "błąd techniczny" został naprawiony i nie miał wpływu na wybór szkoły średniej. Błąd dotyczy ok. 400 prac w całym kraju; źle zszyte arkusze pojawiły się w liczbie kilku-kilkunastu w każdej z okręgowych komisji egzaminacyjnych.

Egzamin gimnazjalny jest obowiązkowy dla wszystkich kończących trzecią klasę gimnazjum - w kwietniu tego roku przystąpiło do niego ponad 470 tys. uczniów. Wyniki egzaminu mają wpływ na dostanie się ucznia do wybranej przez niego szkoły ponadgimnazjalnej; brane są pod uwagę też stopnie na świadectwie ukończenia gimnazjum.