Plan zniesienia od przyszłego roku obowiązkowej służby wojskowej powoduje, że w miejsce poborowych armia będzie przyjmować żołnierzy, którzy będą służyć na podstawie kontraktu. Będzie on zawierany między osobą zgłaszającą chęć pełnienia służby w wojsku, a uprawnionym do tego organem wojskowym. Rozwiązanie takie umożliwia przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej projekt nowelizacji ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych oraz niektórych innych ustaw.

Resort proponuje, aby do służby kontraktowej mógł wstąpić każdy chętny (bez względu na płeć) spełniający określone warunki. Do kontraktowej służby wojskowej będzie można powołać, w zależności od korpusu, żołnierzy służby kandydackiej, oficerów rezerwy, podoficerów rezerwy, szeregowych rezerwy oraz inne osoby, o ile będą posiadały odpowiednie wykształcenie i kwalifikacje w danym korpusie.

O przyjęcie do korpusu oficerów będą mogły się ubiegać osoby mające ukończone studia wyższe, licencjat czy tytuł inżyniera. Do przyjęcia w korpusie podoficerów niezbędne będzie posiadanie średniego wykształcenie (bez matury), zaś w korpusie szeregowych ukończone co najmniej gimnazjum. Resort zakłada, że służba będzie trwała maksymalnie dwanaście lat. Powołanie do kontraktowej służby wojskowej będzie mogło następować jednorazowo na okres od 18 miesięcy do sześciu lat. Żołnierze kontraktowi będą posiadali w zasadzie takie same prawa i obowiązki, jak żołnierze zawodowi służby stałej. Otrzymają więc uposażenie i inne należności pieniężne w takiej samej wysokości jak żołnierze zawodowi zajmujący podobne stanowiska służbowe.