Siewierski podkreślił, że centrale związkowe działając oddzielnie, mają "prawie gwarancję porażki". Konieczne jest więc - według szefa FZZ - podjęcie wspólnych przedsięwzięć mobilizujących środowiska pracownicze do walki o godne warunki pracy i życia.

Jak ocenił Siewierski, strategia rządu polega "na tworzeniu ogólnego wrażenia, że nabyte prawa pracownicze stanowią fundamentalne zagrożenie dla przyszłości ekonomicznej kraju", zaś obiektem ataków rządu, mediów, organizacji pracodawców stał się ruch związkowy.

"Miejsce założenia, że o pracy w szczególnych warunkach czy o szczególnym charakterze, powinny decydować względy medyczne, zajęły arbitralne decyzje ekonomiczne określające kogo należy wykreślić z listy obejmującej wcześniej chronione zawody i stanowiska" - uważa Siewierski.

Siewierski proponuje kierownictwu pozostałych central związkowych "podjęcie działań prowadzących do zawarcia porozumienia w zakresie obrony zagrożonych uprawnień emerytalnych i pracowniczych" oraz "wypracowania wspólnego stanowiska i harmonogramu działań w odniesieniu do rządowych propozycji zmian legislacyjnych".

19 czerwca do konsultacji społecznych trafił przygotowany przez resort pracy projekt ustawy o emeryturach pomostowych

Równolegle w Komisji Trójstronnej toczą się prace nad rozwiązaniami dotyczącymi "pomostówek", zaś wypracowane tam porozumienia mają być uwzględnione w ustawie.

Ministerstwo pracy szacuje, że według projektu, prawem do emerytur pomostowych objętych zostanie 150 tys. obecnie pracujących osób urodzonych w latach 1948-69. Emerytury te będą wypłacane osobom pracującym w warunkach szczególnych lub wykonującym prace o szczególnym charakterze.

Na emeryturę pomostową będzie można przejść na pięć lat (w kilku przypadkach na 10 lat) przed osiągnięciem wieku emerytalnego (czyli w wieku 55 lat - kobiety i 60 lat - mężczyźni). Warunkiem będzie też odpowiedni staż ubezpieczeniowy (20 lat dla kobiet i 25 dla mężczyzn) oraz co najmniej 15 lat pracy w warunkach szczególnych lub przy wykonywaniu pracy o szczególnym charakterze.

Nie wszystkie zawody, które w myśl obowiązujących przepisów do końca tego roku miały prawo do wcześniejszych emerytur, będą mogły otrzymać emerytury pomostowe. Przywileje emerytalne mogą stracić m.in. artyści, dziennikarze, część kolejarzy, a także nauczyciele.

Związki zawodowe nie godzą się na ograniczenie liczby uprawnionych do emerytur pomostowych

Zgodnie z projektem do emerytur pomostowych uprawnionych by było około 150 tysięcy osób, a nie jak wcześniej planowano - 130 tysięcy. Dla związkowców to jednak wciąż za mało. Zdaniem wiceprzewodniczącej OPZZ, Wiesławy Taranowskiej, katalog prac wykonywanych w szczególnych warunkach powinien zostać zweryfikowany. Jak dodaje, niedopuszczalna jest sytuacja, by budżet państwa oszczędzał na ludzkim zdrowiu i odbierał wcześniej przyznane przywileje.

Tarnowska argumentuje, że osoby, które przed wprowadzeniem reformy emerytalnej podejmowały pracę w trudnych warunkach, wiedziały, iż będą pracowały bardzo ciężko, ale w zamian będą mogły wcześniej odejść na emeryturę. Podkreśla, że odbierając im ten przywilej, rząd stworzy sytuację braku bezpieczeństwa prawnego.
Wiceszefowa OPZZ skrytykowała też rządową propozycję, by na emerytury pomostowe mogły przechodzić tylko osoby urodzone w latach 1949 -1968.

Fedak: pomostówki to rozwiązanie przejściowe

Minister pracy Jolanta Fedak tłumaczy, że pomostówki to rozwiązanie przejściowe i że docelowo firmy powinny stwarzać takie warunki, by w istotny sposób nie szkodziły pracownikom. Eksperci przekonują natomiast, że mamy najmłodszych emerytów w całej Unii Europejskiej i czas skończyć z wcześniejszymi przywilejami, za które płacą wszyscy ubezpieczeni.

Tymczasem nie tylko OPZZ domaga się pomostówek na dotychczasowych warunkach. Protesty zapowiadają również nauczyciele i kolejarze. Także przewodniczący Solidarności Janusz Śniadek zadeklarował, że jego związek będzie bronił prawa do wcześniejszych emerytur dla wszystkich, którzy rozpoczęli pracę w szkodliwych warunkach.