Tylko co dwudziesty pracownik wygrywa sprawę o mobbing

autor: Izabela Rakowska-Boroń23.06.2008, 03:00; Aktualizacja: 23.06.2008, 11:13

Polacy częściej skarżą pracodawców o mobbing. Tylko 5 proc. spraw w sądach wygrywają pracownicy. Podwładni często mylą mobbing z dyskryminacją.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (44)

  • ccc(2008-09-07 22:56) Zgłoś naruszenie 00

    między nami znam funkcję majstra i mogę wam powiedzieć w jaki sposób mobbinguje się ludzi na produkcji i jak wyższe kierownictwo działa aby jego rodzina zarabiała, czuła się lepiej w pracy i w jaki sposób rodzina zarządu żyje w lepszych warunkach od nas!!!

    Odpowiedz
  • europejczyk(2008-09-07 21:15) Zgłoś naruszenie 00

    w naszej firmie mamy kadrę kierowniczą która uważa że np pracę pakowacza jest wstanie zastapić małpa tak tak właśnie takie zwierzatko czy taka opinia to mobbing czy tylko ponizanie,są też tacy którzy publicznie straszą ciężką pracą za miskę ryżu!!!zabronili palenia papierosów by tylko zwiększyć wydajność czekać tylko jak przy zatrudnieniu z magazynu pobrać trzeba będzie odzież roboczą+cewnik i podsuwacz

    Odpowiedz
  • europejczyk(2008-09-07 19:20) Zgłoś naruszenie 00

    monkej tu nie ma moze rzuć okiem na listę kooeperantów to zajarzysz o co chodzi i czemu naprzykład na każdą paletę są zakładane tekturowe narozniki!!! nie dziwię się bo brezesem dzis się jest a jutro się nie jest
    prezes jest jak król w szlacheckiej Polsce swoje ma i musi spokojnie patrzeć jak wokół niego szlachta jeszcze szybciej sie bogaci wkurzć go to może ale wie ze szlachta swoje wie i swoje może tylko chłopstwo z produkcji grzecznie szarpie by pod koniec roku podniesc swój status o jakieś 50 groszy na godzinę!!!oczywiście mówię tu o "chłopstwie"z produkcji któremu gorzej się ułozyło i ani mąż ani tatuś czy choćby szwagier lub teść czy wujek nie jest brygadzistą lub kierownikiem no bo w rodzinie nie przystoi dawać 50groszowe prezenty

    Odpowiedz
  • monkej z filtronu(2008-09-06 22:04) Zgłoś naruszenie 00

    Widać że w filtronie to nawet prezes się boi o swój tyłek bo może też należy do mafii rodzinnej Zamiast starać się o polepszenie bytu pracowników i dobre imię firmy to patrzy jak zabrać premie za złą sprzedaż albo za jak złapać tych którzy opisują prawdę o filtronie

    Odpowiedz
  • europejczyk(2008-09-05 23:56) Zgłoś naruszenie 00

    złom ma niewiele do mobbingu ale i tu widać mafijną szczelną strukturę no przeciez wystarczy spojrzeć na co niektórych i policzyć ile dorobili się "pracując" w tej firmie no chba że to z rent,emerytur lub zasiłków dla bezrobotnych rodziców

    Odpowiedz
  • wix(2008-09-05 17:45) Zgłoś naruszenie 00

    zastanówcie się co dzieje się ze złomem w tym zakładzie, kto zgarnia pieniądze z jego sprzedaży? Tam są takie przegięcia, że się w pale nie mieści!!!

    Odpowiedz
  • europejczyk(2008-09-05 13:01) Zgłoś naruszenie 00

    co do mobbingu w filtronie to uwazam że sztandardowym jego przykładem jest postawa Przemysława W który swym postepowaniem doprowadził do zwolnienia pewnej grupy pracowników,by potem przywrócić ich do łask co więcej jeden z tych owego czsu niedobrych pracowników został nawet mianowany na brygadziste!!!paranoja która moze się zdarzyć tylko w tej firmie
    to kierownik za nie trafne decyzje powinnien zostać zwolniony co więcej gdyby miał odrobinę honoru odszedł by sam po tak debilnych decyzjach
    macie racje filtron to firma działająca w strukturze rodzinno mafijnej reka ręke myje i myć będzie
    na korytarzach wiszą plakaty że najważniejszy jest człowiek...hmmmhmmm zapomnieli ze w tej firmie człowiekiem jest się dopiero od stanowiska brygadzisty w zwyż
    może kiedys i do gostynia i do filtronu dotrze unia europejska i prawo człowieka do naleznego mu szacunku
    pozdrawiam wszystkich zatrudnionych wix filtron

    Odpowiedz
  • x(2008-09-04 16:18) Zgłoś naruszenie 00

    Po co ci ludzie walczyli 30 lat temu z komuną? A po to żeby teraz można ludzi gnębic w takiej firmie jak Filtron. Firma wyrabia sobie poprostu renomę i to jaką. Kiedyś do tej firmy ludzie pchali się drzwiami i oknami teraz ta firma jest ostatnią deską ratunku dla bezrobotnych a własciwie brzytwą dla tonącego.

    Odpowiedz
  • wix(2008-09-01 15:12) Zgłoś naruszenie 00

    dopiero obchodzono w Gdańsku uroczystości solidarnościowe a w filtronie mamy PRL. Firma szczyci się osiągnięciami w biznesie a to jest zwykły wyzysk normalnych pracowników na produkcji i to swoich krajan .Na zachodzie ci wielcy biznesmeni z filronu niczego by nie osiągneli.Może wreszczie sie doczekamy prawdziwej UE i to pracodawca bedzie musiał udowodnic że jest niewinny co do mobbingu. Bo narazie europejskie to mamy ceny a z zarobkami to jestesmy daleko z tyłu mówie oczywiście o robolach. Zarobki dobre to mam PAN kierownik itd.

    Odpowiedz
  • Proton(2008-08-30 19:43) Zgłoś naruszenie 00

    W Filtronie nigdy nie będzie związków bo jest już po fakcie a poza tym potrzeba "siedmu wspaniałych" a z tym może być problem !

    Odpowiedz
  • giera(2008-08-28 21:58) Zgłoś naruszenie 02

    macie racje tam w filtronie to jest jeden wielki gnoj a zreszta to nie zakład pracy tylko burdel premie zabieraje za byle *****

    Odpowiedz
  • Pracownik mobingowany przez filtron(2008-07-30 00:13) Zgłoś naruszenie 00

    Faktycznie filtron to firma gdzie rządzi rodzinna mafia. Dyskryminują tutaj ludzi na każdym kroku, straszą, obrażają itd. A o związkach zawodowych nie ma mowy bo wiedzą że by przegrali. Jedynie to nagłośnienie sprawy w mediach może przywróciło by tu ład.

    Odpowiedz
  • Proton(2008-07-17 11:40) Zgłoś naruszenie 00

    Co do filtronu , to nei tylko Jarosław. T ,ale i przynajmniej pół firmy to mafia"rodzinna" tylko ostre związki zawodowe mogły by coś pomóc.Ale w tej firmie jest przecież zakaz zakładania związków.

    Odpowiedz
  • hegza(2008-07-15 20:25) Zgłoś naruszenie 00

    czy szef pytający średnio co piętnaście minut co robię, jak mi idzie, jak długo mi to jeszcze zajmie itd to już mobbing, czy jeszcze normalne zachowanie szefa kontrolującego swoich podwładnych?!!
    zawsze można jeszcze przypadkowo chlapnąć kwasem z akumulatora na maskę C5

    Odpowiedz
  • megi1802@op.pl(2008-07-08 10:24) Zgłoś naruszenie 10

    Mobberzy są bezkarni, zarabiają krocie, otrzymują bonusy, gratyfikacje i nagrody. Odznaczani są nawet i otrzymują nagrody za mobbing. Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny w Gliwicach jest tego przykładem. U nas prawo broni pracodawcę i ich oprawców. Osoby zarządzające GZE S.A. nawet nie zastanowili się nad swoim niemoralnym i nienormalnym zachowaniem wobec mnie. Udają, że jest wszystko w porządku, uśmiechają się w folderach mimo iż zniszczyli moje zdrowie, mnie i odebrali całkowicie człowieczeństwo. Jest mi przykro, że nasze państwo toleruje zachowania takich ludzi z GZE S.A., którzy pod dyktando Vattenfall gestapowskimi metodami wyrugowali mnie z pracy.

    Odpowiedz
  • Wredny...(2008-06-27 15:03) Zgłoś naruszenie 10

    jedynym lekarstwem na mobbing w pracy jest chyba.... Samosąd i odwet finalizujący funkcjonwanie typa dopuszczającego się mobbingu.
    Najgorsze jest to, że polska to kraj wciąż układów i układzików w pracy. Stąd już krtka droga do mobbingu, zwłaszcza jak funkcja lub poglądy sa niewygodnie wiekszości opieprzaczy w pracy. I co najciekawsze... Mobbing jest skutkim zakulisowych działań wzajemnie towarzysko powiązanych ludków, a nie bezpośredniego szefa.
    Może gdyby sądy prewencyjnie, stosowały sankcję dla firm, polegającą na obowiązku zmiany kierowników wobec których toczyły się sprawy o mobbing, to wielu kierowników nie byłoby tak bardzo podatnych na szeptane sugestie nierobów firmowych.

    Odpowiedz
  • megi1802@op.pl(2008-06-25 16:02) Zgłoś naruszenie 10

    Pracodawca u którego pracowałam ponad 20 lat- GZE S.A. dopuśćił się wobec mnie mobbingu. Niszczono i rugowano mnie w miejscu pracy. Metody jakie stosowano wobec mnie porównuję do gestapowskich, bo do dzisiaj nie mogę uwolnić się psychicznie od oprawców.Skargi moje naczelni prezesi chowali ad acta i udawali, że wszystko jest dobrze.Chorowałam i nadal choruję tylko z jego powodu. Nawet chciałam z sobą skończyć, ale rodzina mi w tym przeszkodziła. Byłam badana przez wielu biegłych, którzy potwierdzają, że przyczyną mojej choroby jest mobbing. Świadkowie zeznawali prawdę, a sąd nie dał im wiary. Dowody w sprawie i opinie biegłych też są nieważne w sądzie. Sąd obronił oprawcę GZE S.A w Gliwicach, a moją sprawę oddalił..Farsa!

    Odpowiedz
  • man68@op.pl(2008-06-24 07:58) Zgłoś naruszenie 00

    Do zantej. Zmuszanie mnie do wykonywania prywatnej pracy dla szefa na dodatek w moim prywatnym czasie jest chyba mobbingiem. Stwierdzenie że przysługuje mi "zwykłe" wypowiedzenie jest słuszne, jednak skoro pracodawca stworzył warunki do "innego" wypowiedzenia i możliwość skorzystania z tego rozwiązania potraktował wybiórczo budzi moje wątpliwości. Czy pracodawca może stworzyć regulamin w swojej firmie, który uprawnia do premii tylko leworęcznych?

    Odpowiedz
  • jasiu(2008-06-23 15:05) Zgłoś naruszenie 10

    Zawsze pozostaje jeszcze jedna możliwość. Przejechać spokojnie przez mostek i zabudowania starego przejścia w Jędrzychowicach-Ludwigsdorf a później już 130 na godzinę aż do tunelu, bo tam jest ograniczenie do 80. Trochę ponad 3 kilometry pod ziemią i otwiera się trochę inny świat, w którym trochę inaczej patrzy się na prawa człowieka. Nie mówię, tu też możesz trafić do Turka, czy wykorzystującego rodaków Polaka, który osiedlił się tu w latach osiemdziesiątych. Ale bez względu na to, czy trafisz do Niemiec, Francji, Holandii czy jakiegokolwiek innego kraju, w którym słońce zachodzi trochę później niż w Polsce możesz być pewien jednego. Jeśli cokolwiek potrafisz, choćby porządnie sprzątać, czy zmywać talerze, o robotnikach wykwalifikowanych już nie wspomnę, to takiego lekceważenia, jak w Polsce tutaj ci nie okażą. Skąd wiem - ano ja już nie płacę w Polsce podatków, a w podobnej sytuacji jest coraz więcej ludzi. I ci nie wracają, bez względu na to, co mówi polska propaganda. Nie ma po co!

    Odpowiedz
  • swoj swojemu nic nie zrobi(2008-06-23 11:01) Zgłoś naruszenie 10

    Panowie sedziowe sa osobami dyspozycyjnymi i na ogol malo wydaja wyrokow na korzysc pracowonika. Naptomiast PIP rozpatrujac te sama sprawe, nie mial watpliwosci o palologicznej sytuacji w danej instytucji....Ludzie sflustrowani dowartosciowuja sie przez ponizaniu innych i tak bylo w znanym mi przypadku...
    Mozna uslyszec, ze w sadach stosuje sie prawo ( a to roznie interpretowane...), a nie sprawiedliwosc...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane