NOWOŚĆ

W styczniu 2009 r. ZUS będzie musiał rozpocząć wypłatę nowych świadczeń. Renty z tytułu niezdolności do pracy będą ustalane na podstawie kapitału emerytalnego. Na podobnych zasadach ma też być ustalana wysokość emerytur oraz emerytur pomostowych. Ponadto kobiety, które w przyszłym roku ukończą 60 lat, po raz pierwszy otrzymają, za pośrednictwem ZUS, emerytury okresowe z OFE. Wszystko to wymaga od ZUS wprowadzenia bardzo istotnych zmian w systemie informatycznym. Problem polega jednak na tym, że Sejm nie rozpoczął jeszcze prac na projektami ustaw będącymi podstawą do ich wprowadzania. Eksperci ostrzegają, że może to spowodować opóźnienia w przyznawaniu nowych świadczeń.

ZUS uspokaja

- ZUS potrzebuje minimum rok na przygotowanie systemu informatycznego do realizacji nowych zadań i tyle czasu potrzeba, żeby uczciwie przygotować Kompleksowy Systemu Informatyczny do wypłaty nowych świadczeń. Dopiero taki okres zapewnia bezpieczeństwo korzystania z systemu - mówi Paweł Wypych, były prezes ZUS.

Piotr Starzyk, członek zarządu ds. Informatyki ZUS, wskazuje, że roczny okres przygotowania systemu informatycznego daje gwarancję, że wprowadzane w nim zmiany są rozwiązaniami docelowymi. Tłumaczy jednak, że ZUS liczy się z sytuacją, w której uchwalenie ustaw koniecznych do ich wprowadzenia nastąpi pod koniec tego roku.

- W związku z tym w ZUS i Asseco Poland trwają intensywne prace analityczne i projektowe - mówi Piotr Starzyk.

Wskazuje, że służą one przygotowaniu założeń, które pozwolą na szybkie napisanie oprogramowania umożliwiającego wypłatę nowych świadczeń.

Dodaje, że podstawą tych prac są gotowe projekty ustaw przygotowane przez rząd.

- Nowe oprogramowanie zostanie poddane w II połowie roku szczegółowym testom, aby obsługa nowych świadczeń od stycznia 2009 r. przebiegała bez zakłóceń - dodaje Piotr Starzyk.

ZUS podkreśla, że dzięki takiemu zabiegowi osoby, które będą przechodzić na emerytury lub renty od 1 stycznia 2009 r. nie mają powodu do niepokoju. Ich świadczenia będą wyliczone na podstawie danych posiadanych już przez KSI.

- Tak przygotowane oprogramowanie będzie podstawą do wykonania oprogramowania docelowego, którego wdrożenie planujemy na połowę 2009 r. - mówi Piotr Starzyk.

Projekty to za mało

Eksperci rynku ubezpieczeniowego zwracają uwagę, że winę za sytuację w ZUS ponoszą kolejne rządy i posłowie. Podkreślają, że o konieczności dokończenia reformy emerytalnej wiadomo od 1998 roku. Według Pawła Pelca, wiceprezesa Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE w Polsce normą staje się, że zbyt mało czasu upływa między uchwaleniem ustawy a terminem jej wejścia w życie.

- ZUS powinien mieć czas nie tylko na przygotowanie systemu informatycznego, ale także na przetestowanie nowych rozwiązań. Na pewno też nie powinien przygotowywać zmian w oprogramowaniu w oparciu o projekty ustaw - dodaje Paweł Pelc.

Przypomina, że podobny błąd został popełniony w czasie wdrażania reformy emerytalnej, kiedy Prokom rozpoczął prace nad KSI na podstawie rządowego projektu ustawy. Później uległ on zmianie. Także Krzysztof Pater, były minister polityki społecznej, wskazuje, że rozpoczęcie prac nad zmianami w systemie informatycznym ZUS na podstawie projektów jest nieprawidłowe.

- Zamawianie oprogramowania przed opublikowaniem ustawy w Dzienniku Ustaw jest marnotrawieniem publicznych pieniędzy. Nigdy nie wiadomo, jaki ostateczny kształt przyjmie dana ustawa - zauważa Krzysztof Pater.

Podobnie uważa Tomasz Kulisiewicz, ekspert ze stowarzyszenia Komputer w Firmie. W jego ocenie nie można przygotować programu, nie znając szczegółowych rozwiązań.

ZUS pod ścianą

- System informatyczny ZUS to największy tego typu system w Europie. Każda, nawet najmniejsza zmiana wymaga testowania i sprawdzania przez co najmniej sześć miesięcy - mówi Tomasz Kulisiewicz.

Tłumaczy, że jednoczesne wejście w życie trzech dużych zmian ustawowych będzie powodować konieczność sprawdzenia, czy w kolejnych etapach procesu przetwarzania danych naniesione w systemie informatycznym poprawki nie powodują błędów.

- To wymaga dużo czasu, a ZUS go po prostu nie ma - mówi Tomasz Kulisiewicz.

Wskazuje, że w tej sytuacji w systemie mogą pojawić się błędy. Podobnie uważa Robert Gwiazdowski, były przewodniczący Rady Nadzorczej ZUS.

- ZUS nie zdąży przygotować oprogramowania niezbędnego do obsługi nowych świadczeń. Może jedynie liczyć je ręcznie, bo nie może odmówić ich przyznawania. Wtedy jednak mogą pojawić się błędy - zauważa Robert Gwiazdowski.

Przypomina, że w przeszłości z powodu nieprzygotowania informatycznego ZUS do przekazywania pieniędzy do OFE budżet musiał płacić karne odsetki.

Natomiast Jeremi Mordasewicz, członek Rady Nadzorczej ZUS, zwraca uwagę, że mniejszym złem mogą być problemy z wypłatą nowych świadczeń niż przesunięcie o kolejny rok obecnych zasad przechodzenia na wcześniejsze emerytury.