Napisaliśmy, że:

•    średnie wynagrodzenie nauczyciela stażysty w 2009 roku ma wynosić wyniosło 100 proc. kwoty bazowej – MEN potwierdził;

•    średnie wynagrodzenie nauczyciela kontraktowego ma wynosić 120 proc., mianowanego 145 proc., a dyplomowanego 180 proc. pensji stażysty – MEN potwierdza;

MEN podważa, że ośmieliliśmy się przestawić nasze własne wyliczenia dotyczące wzrostu średnich wynagrodzeń przy założeniu, że kwota bazowa zostanie zwiększona o 3,9 proc. Zapewniamy, że wyliczenia są poprawne, a w trzech źródłach, potwierdziliśmy, że na spotkaniu ze związkami zawodowymi, podano, że kwota bazowa wzrośnie o co najmniej 3,9 proc. Przedstawiliśmy więc naszą własną analizę wzrostu średnich wynagrodzeń, przy takim wzroście. Zaznaczyliśmy też, że ciągle nieznane są propozycje minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego. Przygotowując artykuł ustaliliśmy również, że resort przygotował dwie inne propozycje wzrostu kwoty bazowej, a także wynagrodzenia zasadniczego. Uznaliśmy jednak, że nie możemy pisać o czymś, co nie jest pewne. Zdecydowaliśmy się więc przedstawić świadomemu czytelnikowi Gazety Prawnej jak propozycja spłaszczenia średnich wynagrodzeń  wpłynie na ich wysokość, przy minimalnym, ale pewnym, wzroście kwoty bazowej w 2009 r. Nigdzie nie napisaliśmy, że jest to ostateczna propozycja. Nie napisaliśmy też, że średnia podwyżka dla wszystkich nauczycieli będzie wynosiła 450 zł.

Dla potwierdzenia  naszych argumentów, przypominamy, że w artykule z 12 czerwca 2008 r. napisaliśmy, że „Rząd planuje, aby średnie wynagrodzenie stażysty, czyli nauczyciela rozpoczynającego pracę w szkole, od przyszłego roku równało się kwocie bazowej dla nauczycieli. (...) Krystyna Szumilas, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, nie przesądza na razie, o ile wzrośnie kwota bazowa w 2009 roku. Związki zawodowe mają poznać jej wysokość 17 czerwca. Z naszych ustaleń wynika jednak, że będzie to nie mniej niż 3,9 proc. Wyniesie więc 2155 zł.”