Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wspólnie z posłami z Komisji Przyjazne Państwo przygotowało projekt nowelizacji ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych. W ciągu dwóch tygodni zostanie on wysłany do konsultacji społecznych.

- Trzeba dostosować przepisy ustawy do zmieniających się warunków gospodarczych i sytuacji na rynku pracy - twierdzi Radosław Mleczko, wiceminister pracy i polityki społecznej. Jego zdaniem należy m.in. wydłużyć czas, w którym mogłaby być wykonywana praca przez pracowników tymczasowych dla jednego pracodawcy użytkownika.

Liberalizacja zasad zatrudniania

- Największym problemem agencji pracy tymczasowych, pracodawców-użytkowników, jak i samych pracowników tymczasowych jest to, że firma może zatrudniać takie osoby zaledwie przez rok. To ogranicza możliwość inwestowania w pracowników z agencji i powoduje, że ciągle trzeba szukać nowych specjalistów - mówi Edyta Semenowicz, specjalista do spraw personalnych w firmie Polkomtel.

Wskazuje, że obecne przepisy powodują, że pracownicy tymczasowi nie mogą być zatrudniani jako specjaliści. Niewielu jest bowiem chętnych, którzy chcą im powierzyć odpowiedzialne stanowisko wyłącznie na rok.

Roman Ditko z firmy Interhome podkreśla z kolei, że obecne przepisy utrudniają korzystanie z pracowników tymczasowych w sytuacji, gdy w danym regionie jest tylko jeden duży pracodawca i mała agencja pracy tymczasowej.

- Ponieważ przepisy pozwalają na korzystanie z usług jej pracowników tylko przez 12 miesięcy w ciągu kolejnych 36 miesięcy, szybko okazuje się, że nie ma już pracownika tymczasowego w danym regionie, którego można by zatrudnić - mówi Roman Ditko.

Ministerstwo Pracy dostrzega te problemy. Dlatego chce zliberalizować zasady zatrudniania pracowników tymczasowych przez jednego pracodawcę użytkownika. Zgodnie z projektem, do którego dotarła GP, wydłużenie okresu korzystania z takich pracowników będzie możliwe w drodze porozumienia zakładowego - między pracodawcą użytkownikiem i zakładową organizacją związkową.

Bez zakazu zatrudniania

Posłowie z kolei chcą, żeby pracodawcy, którzy wcześniej przeprowadzili w swoich firmach zwolnienia grupowe, mogli korzystać z pracowników agencji pracy tymczasowej. Obecnie nie jest to możliwe w ciągu pół roku od takich zwolnień.

- Dzięki proponowanemu rozwiązaniu, pracodawcy będą częściej korzystać z pracowników tymczasowych - uważa Jolanta Grzyb z rzeszowskiej agencji Czasopracownik.

Podkreśla, że nawet pracodawcy, którzy muszą przeprowadzić zwolnienia grupowe ze względu na przekształcanie formy działalności firmy z ciągłej na sezonową, są zobowiązani przestrzegać ustawowego zakazu zatrudniania pracowników tymczasowych.

Z propozycji zmian zadowolona jest także Monika Ulatowska ze Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

- Oczekiwaliśmy modyfikacji obecnego zakazu i ograniczenia go jedynie do tych stanowisk pracy, na których w danej firmie doszło do zwolnień grupowych. Tymczasem posłowie poszli krok dalej - podkreśla.

Dzięki temu, dodaje Monika Ulatowska, jeśli pracodawca zwolni grupowo pracowników np. w łódzkiej filii, to będzie mógł zatrudnić pracowników tymczasowych np. w krakowskim oddziale, w którym nie było redukcji personelu.

Mniej biurokracji

Ponadto projekt zakłada ułatwienia dla agencji pracy tymczasowych. Jako pracodawcy muszą obecnie zlecać pracownikom tymczasowym wykonywanie badań lekarskich i organizować szkolenia bhp nawet wtedy, gdy okres między jednym a drugim skierowaniem do wykonywania pracy tymczasowej na rzecz jednego pracodawcy użytkownika nie przekracza 30 dni. Jeśli projekt nowelizacji ustawy wejdzie w życie, wówczas obowiązek taki zostanie zniesiony.

Agencja mogłaby także wystawić pracownikowi tymczasowemu zbiorcze świadectwo pracy. Będzie to możliwe wówczas, gdy dany pracownik, na podstawie kolejnych umów z jedną agencją o pracę tymczasową, będzie ją wykonywał co najmniej rok.

- To znacznie obniży koszty funkcjonowania agencji - podsumowuje Monika Ulatowska.

Więcej tymczasowych

Mimo że w Polsce jest niespełna 0,5 proc. pracowników tymczasowych w stosunku do ogółu zatrudnionych (dla porównania we Francji - 2 proc.), to nasz rynek rozwija się bardziej dynamicznie. Jak wynika z najnowszego raportu resortu pracy w Polsce w ubiegłym roku, w stosunku do 2006 roku, liczba zatrudnionych tymczasowo wzrosła prawie dwukrotnie. Pracę w tej formie zatrudnienia znalazło 490 tys., a rok wcześniej - 250 tys. osób.

W opinii Kajetana Słoniny, prezes Związku Agencji Pracy Tymczasowej, polskie firmy przekonują się do tego typu zatrudnienia. Powodem jest m.in. to, że większość formalności związanych z zatrudnieniem przejmują na siebie agencje. Podkreśla, że rynek pracy tymczasowej będzie się rozwijał jeszcze szybciej, po wejściu w życie projektowanych zmian w ustawie.