Osoby zainteresowane studiami MBA otrzymały w ostatnich latach do wyboru także takie programy, które nie tylko wprowadzają ogólnie w zarządzanie biznesem, ale też w wyspecjalizowane dziedziny biznesu. Popyt na zaprojektowane w ten sposób studia MBA stale rośnie, m.in. w Wielkiej Brytanii z roku na rok liczba programów specjalistycznych powiększa się o kilkanaście nowych propozycji.

- Jest to tym ciekawsza oferta, iż absolwenci uzyskują tu nie tylko dyplom MBA uczelni, ale również dodatkowe certyfikaty potwierdzające kompetencje w ściśle określonej dziedzinie - podkreśla Barbara Stepnowska z Politechniki Gdańskiej.

Wychodząc naprzeciw potrzebom rynku, również w Polsce niektóre uczelnie proponują specjalistyczne programy MBA, np. zarządzanie w sporcie, zarządzanie opieką zdrowotną, zarządzanie projektami refinansowanymi z funduszy europejskich, czy zarządzanie strategiczne, programami i projektami itp.

Przydatna wiedza

Fakt, że standard MBA udało się z sukcesem przenieść na grunt polski, wskazuje, zdaniem prof. Witolda Orłowskiego, dyrektora Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej, na dwa czynniki. Po pierwsze, świadczy o dążeniu młodych Polaków do wiedzy. Po drugie, jest efektem wysiłku uczelni, pragnących dać im taką wiedzę, która naprawdę może im się przydać w pracy i biznesie. Programy MBA wciąż mają wzięcie. Wyższa Szkoła Handlu i Prawa im. Łazarskiego pierwsze takie studia uruchomiła w 2006 roku.

- Powodzenie tamtej propozycji skłoniło nas do przygotowania drugiej oferty we współpracy z amerykańskim Uniwersytetem of Wisconsin - La Crosse. To drugie wydanie przewiduje pełen semestr nauki w USA. Obejmuje 22 przedmioty i niemal 1 tys. godz. nauczania. Absolwenci otrzymają dwa dyplomy - naszej uczelni i amerykański, wystawiony przez partnera zza oceanu - mówi Mieczysław Błoński, wiceprezydent uczelni Łazarskiego.

Partner zagraniczny

Kandydaci na studia MBA mają w Polsce do wyboru ponad 50 programów.

- Czynnikiem, który ma silny wpływ na zainteresowanie MBA w Polsce jest sytuacja ekonomiczna w kraju i na świecie - ocenia prof. Witold Orłowski.

Dla większości szkół dobra koniunktura w ostatnich latach, a przedtem przystąpienie Polski do Unii Europejskiej i integracja polskiej gospodarki z rynkami europejskimi były czynnikami, które spowodowały wzrost zainteresowania programami MBA. Trzeba jednak znaleźć wśród wielu ofert tę odpowiednią. Należy sprawdzić, czy dany program odpowiada oczekiwaniom kandydata i wychodzi naprzeciw potrzebom rynku. Uczelnie nawiązują współpracę z ośrodkami zagranicznymi, które mają duże doświadczenie w prowadzeniu tego typu edukacji m.in. po to, by sprostać potrzebom.

Międzynarodowe atuty

- Realizacja programu MBA we współpracy z renomowanymi uczelniami zagranicznymi powoduje, że cieszy się on tym większym zainteresowaniem, i to nie tylko kraju. Jest też atrakcyjną alternatywą dla studentów z Europy i całego świata - uważa prof. Marian Geldner, dyrektor programu WEMBA w SGH w Warszawie, i wskazuje na projekt International Residency. Przewiduje on, że słuchacze Executive MBA z Polski, Austrii, Chin i USA wspólnie opracowują międzynarodowe projekty biznesowe na sesji organizowanej przez Uniwersytet Minnesoty.

Inwestycja w naukę

Na ogół studia MBA trwają średnio 18, a Executive MBA i programy ze specjalizacją 24 miesiące. Jest to czas inwestycji. Studenci inwestują przede wszystkim czas i wysiłek niezbędny do ukończenia z powodzeniem studiów. Inwestują też niemałe środki. W USA, kolebce takiej edukacji, studia Executive MBA kosztują od 60 do 110 tys. dolarów. MBA jest najdroższą formą studiów podyplomowych. W Polsce cena najdroższych programów sięga nawet 60-70 tys. zł, np. w SGH. Koszt dobrych programów to minimum 20-30 tys. zł, np. w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. L. Koźmińskiego Executive MBA kosztuje blisko 27 tys. zł, a jego angielska wersja 9,3 tys. euro.

- Gotowość do ponoszenia tych kosztów zarówno przez studentów, jak i w wielu przypadkach przez pracodawców jest dobitnym dowodem na wysoką wycenę dyplomu MBA przez rynek. Dobre studia MBA są postrzegane jako atrakcyjna inwestycja w kapitał ludzki, która zapewnia krótki okres i wysoką stopę zwrotu - twierdzi prof. Marian Geldner z SGH.