Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Zdrowia przygotowało plan pomocy finansowej dla zadłużonych placówek ochrony zdrowia. Obecnie całkowite ich zadłużenie wynosi ponad 9,4 mld zł. Z tego ponad 3 mld zł to tzw. zobowiązania publiczno prawne, czyli wobec ZUS czy urzędów skarbowych. W najtrudniejszej sytuacji znajduje się ponad 160 placówek ochrony zdrowia, tj. 10 proc. uprawnionych do oddłużenia. Są zadłużone na kwotę ponad 2 mld zł.

- Budżet spłaci wszystkie zobowiązania publiczno prawne zakładów opieki zdrowotnej - zapewnia Ewa Kopacz, minister zdrowia.

Z pozostałymi długami szpitale będą musiały poradzić sobie same. Resort zdrowia planuje jednak, że w ciągu dwóch lat przekształcą się w spółki prawa handlowego. W tym czasie wszystkie szpitale będą zwolnione z opłacania podatku CIT. Szpitale zyskają też prawo do korzystania z preferencyjnych kredytów bankowych. Będą one nisko oprocentowane, a spłata zostanie rozłożona na wiele lat. Resort zdrowia chce, aby dzięki temu mogły one spłacić pozostałe długi, na przykład wobec dostawców usług medycznych czy sprzętu diagnostycznego (tzw. zobowiązania cywilnoprawne). Aby jednak skorzystać z tych kredytów, placówki ochrony zdrowia będą musiały przygotować programy restrukturyzacyjne. Dopiero wtedy ich właściciele, czyli samorządy, będą mogły występować o pożyczki.