Obowiązek uczestniczenia nauczycieli w egzaminach zewnętrznych przewiduje projekt nowelizacji Karty Nauczyciela, którego drugie czytanie ma się odbyć w przyszłym tygodniu.

- Ten przepis budzi nasze wątpliwości - mówi Jolanta Gałczyńska ze Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Dotychczas nauczyciele mogli odmówić udziału, np. w egzaminie maturalnym. Jeśli nowela zostanie uchwalona, nie będą mieli takiego prawa. Co więcej, dyrektor może oddelegować polonistę do pracy w komisji także w innej szkole. Tadeusz Pisarek z NSZZ Pracowników Schronisk dla Nieletnich i Zakładów Poprawczych dodaje, że w ten sposób ustawodawca chce zmusić nauczycieli do bezpłatnej pracy na rzecz okręgowych komisji egzaminacyjnych (OKE), czyli podmiotów zewnętrznych. Wyjaśnia, że skoro to OKE są odpowiedzialne za przeprowadzenie egzaminów, to one powinny angażować członków komisji i zespołów nadzorujących.

Krystyna Szumilas, wiceminister edukacji, uzasadnia, że trzeba w końcu uregulować status nauczycieli biorących udział w egzaminach. Dodaje, że udział w zespołach nadzorujących nie budził do tej pory wątpliwości. Taki zapis nie będzie więc miał praktycznego znaczenia. Za to problem wciąż stanowią zasady zatrudniania nauczycieli uczestniczących w maturalnych egzaminach ustnych. Resort stoi na stanowisku, że egzaminują oni uczniów w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy. Dopiero dzięki zeszłorocznej uchwale Sądu Najwyższego uznał, że za czas pracy w komisji przekraczający wymiar pensum nauczyciele powinni otrzymywać wynagrodzenie jak za godziny ponadwymiarowe. Taką regulację zawiera projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty, rozpatrywany wspólnie z nowelą Karty Nauczyciela.

Lech Sprawka, poseł PiS, zauważa, że zaproponowana przez rząd regulacja nie rozwiązuje problemu. Wskazuje, że egzamin maturalny jest dla absolwentów, a nie uczniów. Zatem jego organizacja, w tym udział nauczycieli, nie może być jednym z zadań szkoły.