NSZZ "Solidarność" zarzuca kierownictwu Poczty zastraszanie pracowników m.in. groźbą zwolnienia z pracy.

"Część pracowników bała się poprzeć strajk, mimo że się z nim zgadza" - powiedział PAP Andrzej Warpas z NSZZ "S".

Zdaniem dyrekcji Poczty strajk jest nielegalny; przedstawiciele kierownictwa firmy we wtorek złożyli w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

Spór związków zawodowych z dyrekcją Poczty dotyczy płac

Środa jest drugim dniem strajku pocztowców. Bezterminowy protest w całym kraju ogłosił NSZZ "Solidarność". Strajk rozpoczął się o północy w nocy z poniedziałku na wtorek.

Spór związków zawodowych z dyrekcją Poczty dotyczy płac. Pocztowa "S" i kilka mniejszych związków zawodowych domagają się podwyżek w wysokości 537,50 zł na jeden etat, począwszy od 1 stycznia br.

Kierownictwo Poczty proponuje niższą podwyżkę - w wysokości 400 zł brutto od 1 sierpnia plus 400 zł w bonach, niezależnie od wdrożonej już podwyżki w wysokości 137,50 na jeden etat.