Zaznaczył, że decyzja o formie protestu zostanie podjęta 17 czerwca w Piotrkowie Trybunalskim (woj. łódzkie) podczas zjazdu Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego.

Ani premier, ani minister zdrowia, nie wykazują dobrej woli

"Przedstawiliśmy nasze postulaty, ale ani premier, ani minister zdrowia, nie wykazują dobrej woli. Nie chcą z nami rozmawiać. Odpowiedź otrzymaliśmy tylko z Kancelarii Prezydenta, mamy obietnicę spotkania" - podkreślił Szulc.

"Nic nie zapowiada tego, by podejście rządu do naszego związku się zmieniło, dlatego na najbliższym zjeździe na 99 proc. podejmiemy decyzję o rozpoczęciu protestu i o jego formie" - dodał.

Podkreślił, że w ramach protestu ratownicy mogą oflagować i oplakatować budynki, nie wypełniać dokumentacji medycznej, ale także wstrzymać odwożenie pacjentów, a w ostateczności zaprzestać wyjazdów do chorych.

Związek zawodowy ratowników domaga się m.in. ustawy o państwowym ratownictwie medycznym z zagwarantowaniem wzrostu płac. Ponadto chce zamian w systemie emerytalnym, tak aby ratownicy, podobnie jak policjanci i strażacy, mieli prawo do wcześniejszych emerytur.