Zdaniem SN ubezpieczony przed jego pobraniem nie musi otrzymać informacji, w jakich okolicznościach nie będzie miał do niego prawa. Sądy powszechne mają czasami inne zdanie.
Wydawałoby się, że wiedza o tym, iż w trakcie zwolnienia od pracy z powodu choroby nie można podejmować innej pracy, bo wówczas zasiłek chorobowy zostanie uznany za nienależnie pobrany i trzeba będzie go zwrócić, jest powszechna. Zdarza się jednak, że ubezpieczeni, których ZUS przyłapał na wykonywaniu pracy zarobkowej albo wykorzystywaniu zwolnienia niezgodnie z jego z celem, bronią się, że nie zostali pouczeni, iż tego robić nie mogą.
Teoretycznie ten argument można by zastosować zawsze, bo przecież przed wypłatą zasiłku nikt nie jest pouczany, co przepisy pozwalają, a czego nie pozwalają robić w trakcie zwolnienia. Co ciekawe, czasami sądy obu instancji przyznają ubezpieczonym rację. Innego zdania jest jednak Sąd Najwyższy.
Reklama

Zrozumiałe dla odbiorcy

Ubezpieczeni w odwołaniach powołują się wprost na przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa). Zgodnie z art. 84 ust. 1 tego aktu osoba, która pobrała nienależne świadczenie z ubezpieczeń społecznych, jest obowiązana do jego zwrotu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w wysokości i na zasadach określonych przepisami prawa cywilnego. Zgodnie z ust. 2 za kwoty nienależnie pobranych świadczeń uważa się:

Reklama
1) świadczenia wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie do nich prawa albo wstrzymanie ich wypłaty w całości lub w części, jeżeli osoba pobierająca świadczenie była pouczona o braku prawa do ich pobierania;
2) świadczenia przyznane lub wypłacone na podstawie nieprawdziwych zeznań lub fałszywych dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzania w błąd organu wypłacającego przez osobę pobierającą.
W pkt 1 przepis wyraźnie wymaga, aby ubezpieczony był pouczony o okolicznościach, jakie powodują utratę prawa do świadczenia. Orzecznictwo wymaga od ZUS, aby pouczenie było zrozumiałe dla obiorcy. Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 22 kwietnia 2015 r., sygn. akt III AUa 2004/14, stwierdził, że co do zasady wszelkie świadczenia – jeśli ustawa nie czyni w tym zakresie odstępstw – powinny być wypłacane ubezpieczonym po uprzednim złożeniu stosownego wniosku w organie rentowym. Jednocześnie nie można tracić z pola widzenia, że na organach rentowych spoczywa obowiązek pouczania zainteresowanych o ich prawach i obowiązkach w zakresie ustalania i pobierania świadczeń, przy czym nie zawsze musi być on wprost wyrażony w przepisach ustawy. Niezależnie jednak od podstawy zobowiązania wymóg pouczenia ma charakter formalny, tzn. brak pouczenia albo gdy było ono niewystarczające lub obciążone wadą prawną (wyjaśnienia oparte na niewłaściwej interpretacji przepisów lub nieaktualnym stanie prawnym) kwalifikuje „konkretne działanie organu rentowego w kategoriach błędu powodującego przyznanie”.
Przy takim rozumieniu tego przepisu na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że także przy wypłacie zasiłku należałoby ubezpieczonego pouczyć. Istnieją jednak przeszkody praktyczne. O ile w przypadku świadczenia rehabilitacyjnego lub renty świadczenie przyznaje się decyzją, do której załącza się pouczenie, o tyle w przypadku zasiłku ubezpieczony decyzji nie otrzymuje.

Inna podstawa

Przed zagadnieniem, czy niezbędne jest także pouczanie osób ubiegających się o zasiłek, stanął Sąd Najwyższy w sprawie o sygn. III UK 124/17. Stan faktyczny dość typowy – ubezpieczona przebywała na zasiłku chorobowym, lecz nadal wykonywała jakieś czynności na rzecz firmy (podpisywanie dokumentów itd.). To zdaniem ZUS oznaczało, że zgodnie z art. 17 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej: ustawa systemowa) utraciła prawo do zasiłku za cały okres. W odwołaniu ubezpieczona twierdziła, że decyzja ustalająca brak prawa do zasiłku chorobowego i zobowiązująca ją do zwrotu świadczenia jest sprzeczna z przepisami, bo nie została pouczona o braku prawa do świadczenia. Sądy obu instancji uznały odwołanie za uzasadnione, uznając, że w tej sprawie istotne znaczenie miało to, czy ubezpieczona była prawidłowo pouczona przez organ rentowy o braku prawa do pobierania zasiłku chorobowego, co było niezbędne do ustalenia, czy sporne świadczenia były nienależnie pobranymi w rozumieniu art. 84 ust. 1 i 2 ustawy systemowej. ZUS złożył skargę kasacyjną.
W wyroku z 12 września 2018 r. SN stwierdził, że ustanowiona w art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej sankcja utraty prawa do zasiłku chorobowego nie wymaga i nie zależy od uprzedniego pouczenia ubezpieczonego o braku prawa do tego świadczenia, które niezdolna do pracy lub pozarolniczej działalności osoba ubezpieczona na ogół nabywa zgodnie z prawem. Okoliczności ewentualnej utraty zasiłku, tj. wykonywanie pracy zarobkowej lub wykorzystywanie zwolnienia w sposób niezgodny z jego celem, ustala się w trybie określonym w art. 68 ustawy zasiłkowej – podczas kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich. W takim przypadku wypłacone zasiłki chorobowe pobrane w okolicznościach, o których m.in. mowa w art. 17 tej ustawy, stanowią świadczenie nienależnie pobrane, które podlega ściągnięciu lub egzekucji w trybie art. 66 ust. 2 i 3 ustawy zasiłkowej. Spornego obowiązku pouczenia nie reguluje wprost art. 84 ust. 2 ustawy systemowej, który wymaga uprzedniego pouczenia tylko o okolicznościach potencjalnie wskazujących na brak lub ustanie prawa do pobierania świadczeń.
Podstawa prawna:
• art. art. 17 ust. 1 i art. 66 ust. 2 i 3 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 870)
• art. 84 ust. 1 i 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 266; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 695)