statystyki

Wykorzystywanie zagranicznych pracowników w Niemczech. Zmiany rozpocznie skandal w branży mięsnej?

autor: Łukasz Grajewski08.11.2020, 09:00; Aktualizacja: 08.11.2020, 09:05
Zmiany proponowane przez resort pracy są następstwem skandalu, który wybuchł w czerwcu

Zmiany proponowane przez resort pracy są następstwem skandalu, który wybuchł w czerwcuźródło: ShutterStock

Przemysł mięsny to pierwsza branża w Niemczech, w której rząd federalny spróbuje ustawowo wyeliminować wykorzystywanie zagranicznych pracowników.

T a k naprawdę, chcę tylko poczekać kilka miesięcy i zobaczyć, co się stanie. Jak będzie tak jak jest, to się stąd wyniosę – Marcin (imię zmienione) stoi przy otwartych drzwiach balkonowych i wydmuchuje papierosowy dym.

Z balkonu rozpościera się widok na centrum Weißenfels. To wschodnioniemieckie miasto – z odnowionym, ale pustym starym miastem. Wystarczy się wychylić, by dostrzec dwie białe budowle. Jedna to stary barokowy zamek. Marcin, choć mieszka w Weißenfels dwa lata, jeszcze tam nie był. Drugi budynek, o wiele lepiej widoczny, to kanciasta budowla z blachy, w której mieści się rzeźnia firmy Tönnies.

To największy koncern mięsny w Niemczech, który kontroluje ponad 30 proc. rynku. Swoje produkty eksportuje także do najdalszych zakątków świata. To też największy pracodawca w mieście, lecz próżno pytać miejscowych o warunki pracy. Spośród ponad 2 tys. pracowników zdecydowaną większość stanowią robotnicy z krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Marcin jest jednym z nich. – Ściągnął mnie kumpel w 2018 r. Zarabiam najniższą godzinową stawkę niemiecką – opowiada.

8,8 tys. naruszeń prawa

– Proszę sobie wyobrazić: rozcinanie zakrwawionych półtusz, ramię w ramię z kolegami, bez ochrony przed „koroną”, praca po 12, a czasem 16 godzin, sześć lub siedem dni w tygodniu, wieczorem wciśnięcie do busa, na końcu skoszarowanie w małej ruderze. I jedyne, co tam masz, to spleśniały materac, który kosztuje cię kilkaset euro miesięcznie – to mogłyby być słowa Marcina, ale wypowiedział je minister pracy Hubertus Heil.

Podczas debaty w Bundestagu polityk SPD przekonywał deputowanych do projektu ustawy, który przygotował jego resort. Nowe regulacje mają poprawić sytuację kilkudziesięciu tysięcy obcokrajowców pracujących w branży mięsnej. – Nie powinno być pracowników drugiej kategorii – podkreślał minister.

Kontrolowane przez socjaldemokratów ministerstwo pracy chce, aby już od 1 stycznia 2021 r. koncerny z branży mięsnej w kluczowych częściach działalności – takich jak ubój, rozbiór czy przetwórstwo – nie mogły stawiać przy linii pracowników pozyskiwanych w ramach umowy o podwykonawstwo (Werkvertrag). Dotychczas w ten sposób przedsiębiorstwo mogło przekazać zewnętrznej firmie konkretny dział i określić cele do zrealizowania. W ten właśnie sposób wielkie hale produkcyjne koncernu Tönnies zostały rozparcelowane pomiędzy różnych pośredników.


Pozostało 85% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Komentarze (5)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane