Sytuacja jest na tyle trudna, że niedługo do schronisk dla bezdomnych będą trafiali ludzie tylko po to, żeby umrzeć – powiedziała PAP szefowa Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej Adriana Porowska. Wskazała, że placówki wsparcia borykają się z wieloma problemami, jak np. brak izolatoriów.

Adriana Porowska, która na co dzień prowadzi schronisko dla osób w kryzysie bezdomności, w rozmowie z PAP opowiedziała, jak w praktyce wygląda pomoc potrzebującym w czasie epidemii.

Zdaniem szefowej misji kamiliańskiej problemem jest przede wszystkim chaos organizacyjny i brak procedury postępowania.