Ze wstępnych informacji wynika, że absencja nie była masowa. – Pracownicy, którzy chcieli wziąć udział w akcjach protestacyjnych, mieli prawo wziąć w tym dniu urlop. Nie odnotowaliśmy jednak znacząco większej liczby wniosków w stosunku do poprzednich dni – przyznaje Magdalena Rzeszotalska, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej i CSR w Polpharmie. W środę absencję częściej sygnalizowały administracja i jednostki budżetowe niż prywatne firmy.

Wiele szkół wyższych zadeklarowało, że uszanuje absencję studentów, zalecając prowadzącym zajęcia usprawiedliwienie nieobecności w tym dniu bądź – tak jak Uniwersytet Warszawski – wprowadzono godziny rektorskie. Część wydziałów zaakceptowała również nieobecność samych pracowników. – Bardzo proszę w przypadku niezrealizowania zajęć o powiadomienie o tym fakcie studentów oraz odrobienie ich w pierwszym możliwym terminie. Proszę również wskazać materiał konieczny do opanowania i przygotowania – pisze dziekan Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW dr hab. Daniel Przastek w swoim oświadczeniu w związku z dzisiejszym strajkiem.