Pracownik domu pomocy społecznej (DPS), który jest opiekunem prawnym przebywającego w nim dziecka, nie otrzyma świadczenia wychowawczego. Tak uznał Naczelny Sąd Administracyjny (NSA), który oddalił skargę kasacyjną w sprawie 500+.
Ośrodek pomocy społecznej odmówił przyznania tego świadczenia, argumentując, że wnioskująca o pieniądze kobieta – opiekunka prawna dziecka umieszczonego w DPS – nie zamieszkuje wspólnie z podopiecznym, nie wychowuje go ani nie sprawuje nad nim bezpośredniej opieki. Nie pokrywa też kosztów związanych z jego potrzebami, bo pobyt dziecka w placówce jest opłacany z jego środków oraz dofinansowywany przez gminę. Tym samym opiekunka nie spełnia przesłanek do uzyskania świadczenia wychowawczego wskazanych w art. 4 ust. 1 ustawy z 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2407).
Reklama
Kobieta nie zgodziła się z tą decyzją, ale została ona utrzymana w mocy przez samorządowe kolegium odwoławcze (SKO). Również Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Gliwicach, do którego złożyła skargę, nie stwierdził niezgodnego z prawem postępowania organów niższej instancji i ją oddalił (sygn. akt II SA/Gl 548/19).
Opiekunka postanowiła złożyć kasację od tego wyroku do NSA. Zarzuciła w niej gliwickiemu sądowi m.in. błędną wykładnię przepisów, sprowadzającą się do przyjęcia, że warunkiem przyznania świadczenia wychowawczego jest wspólne zamieszkiwanie opiekuna prawnego oraz dziecka znajdującego się pod jego pieczą. Ponadto zdaniem skarżącej wyrok narusza konstytucyjną zasadę równości wobec prawa, bo opiekunowie prawni innych dzieci umieszczonych w tym samym DPS, ale podlegający innej gminie, otrzymują 500+.
NSA nie uznał jednak zasadności tych zarzutów i oddalił kasację kobiety. Wskazał, że istotą sporu w rozpatrywanej sprawie było rozstrzygnięcie, czy świadczenie wychowawcze przysługuje na dziecko objęte instytucjonalną opieką prawną, które stale przebywa w DPS. Dodał, że zgodnie z art. 4 ust. 2 ustawy celem 500+ jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym opieką nad nim oraz zaspokajaniem jego potrzeb życiowych. Tak wyrażona intencja ustawodawcy wiąże więc uprawnienie do świadczenia wychowawczego z materialną pomocą dla dziecka. Dlatego WSA słusznie przyjął, że skoro DPS, w którym przebywa dziecko, zaspokaja jego niezbędne potrzeby bytowe, zdrowotne, rozwojowe i edukacyjne, to sama okoliczność pozostawania małoletniego pod ustanowioną przez sąd opieką prawną nie daje prawa do wsparcia. To oznacza, że w sytuacji gdy skarżąca nie ma rzeczywistego wpływu na wychowanie dziecka, jej kontakty z podopiecznym są krótkotrwałe oraz go faktycznie nie utrzymuje, nie ma podstaw do przyznania 500+.
NSA uznał, że wyrok gliwickiego sądu nie naruszał konstytucji. Wyjaśnił, że w rozpoznawanej sprawie nie można interpretować wywodzonej z jej przepisów zasady równości wobec prawa i sprawiedliwości społecznej w ten sposób, że nakazują one identyczne traktowanie wszystkich opiekunów dzieci ustanowionych przez sąd, bez uwzględnienia chociażby powiązań rodzinnych czy faktu zabezpieczania potrzeb życiowych dziecka.

orzecznictwo

Orzecznictwo Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 lipca 2020 r., sygn. akt I OSK 3217/19 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia