Ustalenie przez warsztat terapii zajęciowej (WTZ) krótszego niż 35 godzin tygodniowo czasu trwania zajęć nie będzie skutkować zmniejszeniem dofinansowania z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON).
Takie rozwiązanie przewiduje projekt nowelizacji rozporządzenia ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej z 25 marca 2004 r. w sprawie WTZ (Dz.U. poz. 587), w wersji po konsultacjach publicznych. Do uzgodnień został przesłany jeszcze w lutym. Wtedy zaproponowane w nim zmiany były związane z rozszerzeniem określonego w par. 19 rozporządzenia katalogu kosztów działalności warsztatu, które podlegają finansowaniu z pieniędzy PFRON, o składki od wynagrodzeń pracowników WTZ, które są odprowadzane na Fundusz Solidarnościowy, a także wpłat na pracownicze plany kapitałowe. Natomiast z uwagi na epidemię koronawirusa resort rodziny dodał do projektu kolejne przepisy, które mają ułatwić funkcjonowanie warsztatom w tym czasie.
Pierwsze modyfikacje zostały wprowadzone już na mocy tzw. specustawy antycovidowej z 2 marca 2020 r. (Dz.U. poz. 374 ze zm.), która gwarantuje, że WTZ otrzyma dotację z PFRON w pełnej wysokości, nawet jeśli obniżeniu ulegnie liczba uczestników zajęć. Natomiast teraz w projekcie rozporządzenia znajdzie się przepis wskazujący, że wysokość wsparcia z funduszu nie będzie obniżana również w sytuacji, gdy nie będzie spełniony wymóg wynikający z par. 8 rozporządzenia, czyli minimalnego tygodniowego wymiaru zajęć, wynoszącego 35 godzin. Ponadto, gdy w okresie epidemii osoba niepełnosprawna przekroczy wyznaczony regulaminem placówki limit godzin nieobecności, nie będzie to powodować, że zostanie skreślona z listy uczestników warsztatu. Niektóre osoby z obawy przed wirusem nie wróciły bowiem na zajęcia lub uczestniczą w nich w ograniczonym zakresie, a po utracie miejsca w WTZ mogłyby mieć problem z późniejszym powrotem do placówki.
Reklama
W projekcie znalazła się też zmiana obejmująca par. 13 rozporządzenia. Zgodnie z nim do pracowników warsztatu zalicza się m.in. psychologa i to jego będzie ona dotyczyć.
– Teraz taka osoba musi być zatrudniona na etacie. Jednak wiele warsztatów ma problemy ze znalezieniem chętnych psychologów nie tylko na umowę o pracę, lecz także nawet na zastępstwo ze względu na niską wysokość wynagrodzenia, jaką mogą im zaoferować. Są oni natomiast chętni do świadczenia usług np. na umowie zleceniu lub w ramach kontraktu, ale na razie na taką formę korzystania z ich wsparcia nie pozwalają nam przepisy – mówi Krzysztof Flaszewski z Ogólnopolskiego Forum WTZ.
To właśnie ma się zmienić dzięki modyfikacji par. 13 rozporządzenia i zdaniem eksperta wprowadzi większą elastyczność w codziennej działalności warsztatów.
Etap legislacyjny
Projekt rozporządzenia po konsultacjach