Tak zapowiadają wojewódzkie urzędy pracy. Mają bowiem świadomość, że przyznawane wsparcie to ogromna pokusa do nadużyć. Zwłaszcza że wypłata dotacji opiera się na oświadczeniach pracodawców.
Przypomnijmy: jednym z warunków, jakie muszą spełnić pracodawcy, by otrzymać wsparcie z art. 15g lub 15gg specustawy o COVID-19 – poza brakiem podstaw do ogłoszenia upadłości oraz niezaleganiem w podatkach i składkach na koniec trzeciego kwartału 2019 r. – jest też odpowiedni spadek obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19. Musi on wynieść 25 proc. lub 15 proc. – w zależności od tego, czy okres porównawczy jest jednomiesięczny (dowolny miesiąc przypadający od 1 stycznia 2020 r. w porównaniu do miesiąca poprzedzającego) czy dwumiesięczny (wybrane dwa kolejne miesiące od 1 stycznia 2020 r. w porównaniu do analogicznych miesięcy z roku 2019). Kwestia ta wywołuje zresztą od początku obowiązywania przepisów niemałe wątpliwości i jest źródłem rozbieżnych interpretacji.
Problematyczny spadek obrotów