Ustawa nie pozwala na przyznanie świadczenia osobie, która ma jeszcze inny tytuł do ubezpieczenia. Skorzystają na tym osoby, które wykonują działalność niepodlegającą zgłoszeniu do ZUS
Reklama
Dodatek solidarnościowy ma rekompensować skutki utraty pracy z powodu epidemii. Nie ma do niego więc prawa osoba, która ma jakieś inne źródło utrzymania. Chodzi jednak o takie źródła, które są tytułem do ubezpieczenia społecznego. Aby więc otrzymać (i utrzymać) prawo do dodatku, uprawniona do niego osoba nie może zatrudnić się na umowę o pracę ani na umowę-zlecenie, ani rozpocząć prowadzenia działalności gospodarczej. Co ciekawe, jednak nie będzie to dotyczyło wszystkich osób.

Umowa o dzieło ryzykowna

Umowa-zlecenie nie będzie ograniczała studentów. Jeśli nie ukończyli 26. roku życia, nie podlegają przecież ani ubezpieczeniom społecznym, ani ubezpieczeniu chorobowemu. Ubezpieczeniu zdrowotnemu podlegają najczęściej jako członek rodziny, spełniony więc w tym przypadku jest także warunek z ustawy o dodatku solidarnościowym przyznawanym w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 (dalej: ustawa o dodatku), zgodnie z którym prawa do dodatku nie ma osoba podlegająca ubezpieczeniu zdrowotnemu z innego tytułu, chyba że została zgłoszona do niego jako bezrobotny lub członek rodziny. Może się więc zdarzyć, że student straci etat, lecz po zatrudnieniu na umowę-zlecenie będzie mógł pobierać i wynagrodzenie, i dodatek.

Reklama
Z podwójnego źródła zarobkowania nie będą mogły za to skorzystać osoby rozpoczynające działalność gospodarczą i korzystające z ulgi na start. Nie podlegają one co prawda ubezpieczeniom społecznym, lecz ubezpieczeniu zdrowotnemu już tak. Inaczej będzie jednak w przypadku działalności nierejestrowanej (nieewidencjonowanej) określonej w art. 5 prawa przedsiębiorców. Zgodnie z nim nie stanowi działalności gospodarczej działalność wykonywana przez osobę fizyczną, której przychód należny z tej działalności nie przekracza w żadnym miesiącu 50 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia. Osoby wykonujące taką drobną działalność nie muszą zgłaszać się do żadnych ubezpieczeń.
Bez przeszkód można dorabiać na umowie o dzieło, bo osoby ją wykonujące nie podlegają ani ubezpieczeniom społecznym, ani ubezpieczeniu zdrowotnemu. Trzeba jednak pamiętać, że gdy po kontroli ZUS się okaże, że umowa o dzieło była w rzeczywistości umową-zlecenia, to zakład nie tylko nakaże zapłacić zaległe składki (najpierw płatnikowi, który będzie mógł żądać ich częściowego zwrotu od ubezpieczonego), ale także będzie domagał się zwrotu pobranego w tym czasie dodatku solidarnościowego.

Odwołanie do innych przepisów

To nie koniec ograniczeń. Z ustawy o dodatku wynika, że jeśli w pierwszym miesiącu przysługiwania dodatku uprawniony pobrał także zasiłek dla bezrobotnych lub stypendium, to dodatek zostanie pomniejszony o te kwoty. Jeśli zasiłek lub stypendium zostaną wypłacone za kolejne miesiące, zasada będzie odwrotna. To dodatek będzie przysługiwał w pełnej wysokości, natomiast pozostałe świadczenia zostaną uznane za nienależnie pobrane.
Ponadto, zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy o dodatku, do dodatku solidarnościowego stosuje się odpowiednio art. 18 ust. 7 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej: ustawa zasiłkowa). Zgodnie z nim świadczenie rehabilitacyjne nie przysługuje osobie uprawnionej do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, zasiłku dla bezrobotnych, zasiłku przedemerytalnego, świadczenia przedemerytalnego, rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego, nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego oraz do urlopu dla poratowania zdrowia, udzielonego na podstawie odrębnych przepisów. Tak więc uprawnieni do tych świadczeń nie mają prawa do dodatku solidarnościowego. Trzeba zwrócić uwagę, że wśród świadczeń wymienionych w art. 18 ust. 7 ustawy zasiłkowej znajduje się zasiłek dla bezrobotnych. Z lektury ustawy o dodatku wynika, że prawo do zasiłku zawiesza się w związku z przyznaniem prawa do dodatku solidarnościowego. Za pierwszy miesiąc ulega on zaś pomniejszeniu o kwotę właśnie tego zasiłku. ©℗
Kto wsparcia nie otrzyma
Prawo do dodatku solidarnościowego nie przysługuje osobie uprawnionej do:
• emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy,
• zasiłku przedemerytalnego,
• świadczenia przedemerytalnego,
• rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego,
• nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego,
• urlopu dla poratowania zdrowia udzielonego na podstawie odrębnych przepisów.
Podstawa prawna
• art. 1–9 i art. 12 ustawy z 19 czerwca 2020 r. o dodatku solidarnościowym przyznawanym w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 (Dz.U. poz. 1068)
• art. 79 ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1482; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 1065)
• art. 18 ust. 7 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 870)
• art. 5 ustawy z 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1292; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 1086)