statystyki

Polecenie służbowe w nowej rzeczywistości. Czy pracownik może odmówić jego wykonania?

autor: Patrycja Otto28.05.2020, 09:43; Aktualizacja: 28.05.2020, 09:46
pracownicy kobiety i mężczyźni

Pracodawcy przyznają, że w obecnym czasie karanie za odmowę wykonania polecenia służbowego jest dla nich dodatkowo kłopotliwe, bo rozumieją, że pracownicy się boją. Firmy zastanawiają się więc, jak w takiej sytuacji postępowaćźródło: ShutterStock

Pracownicy sprzeciwiają się wykonywaniu zadań zleconych przez pracodawców z powodu koronawirusa. Zdaniem prawników wiele z tych odmów nie ma podstaw, ale sankcje też często nie wchodzą w grę.

Rząd powoli odmraża kolejne dziedziny życia gospodarczego. Można też swobodnie podróżować po kraju, co pozwala na odbywanie wyjazdów służbowych. Pracownicy mają jednak obawy, czy delegacje są dla nich w pełni bezpieczne. Dlatego, jak informują pracodawcy, często zdarzają się odmowy. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy nie ma ryzyka zdrowotnego lub jest ono mocno ograniczone – pracownik jedzie na miejsce służbowym samochodem, a nocuje albo w hotelu, albo w wynajętym apartamencie. Pracownicy odmawiają też wykonywania innych poleceń służbowych, np. rozładunku towaru tylko z tego powodu, że przyjechał do Polski z państwa, w którym również występuje koronawirus. Wielu zatrudnionych taką odmowę rozważa i zastanawia się, czy ma do niej prawo.

‒ Pracodawcy licznie zgłaszali się do nas z pytaniem, co zrobić w takiej sytuacji, jak mają wyegzekwować wykonanie polecenia służbowego przez pracownika. Interesowało ich też, jakie dokładnie środki ochrony powinni zapewnić, by pracownicy nie mogli stosować odmów – wyjaśnia dr Magdalena Zwolińska, partner w kancelarii NGL Wiater. I dodaje, że były to zwłaszcza firmy usługowe działające np. w branży ochroniarskiej czy sprzątającej. ‒ Ich pracownicy nie chcieli świadczyć usług w obiektach, w których ujawniono przypadek koronawirusa – mówi dr Zwolińska.

Problem zauważa też branża produkcyjna. ‒ W naszym przypadku nie chodzi jednak o ustną odmowę, a wręcz o nieprzychodzenie do pracy. W pewnym momencie mieliśmy nawet kłopot z obsadą – mówi Agnieszka Mizerna, prezes zarządu Zakładów Drobiarskich w Koziegłowach.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane