Wymiar sprawiedliwości zostaje uruchomiony po przerwie. Wznowieniu ulega także bieg zawieszonych terminów sądowych. Co więcej, na mocy nowych przepisów rozprawy będzie można przeprowadzać zdalnie lub zastąpić je posiedzeniami niejawnymi. Te i inne zmiany wpływają również na sprawy pracownicze
Reklama
W czwartek 14 maja 2020 r. Sejm uchwalił tarczę antykryzysową 3.0, czyli ustawę o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U. poz. 875). Większość jej przepisów weszła w życie 16 maja 2020 r. Regulacje z zakresu działania sądów, które opisujemy poniżej, obowiązują właśnie od tej daty. Jednym z założeń nowej tarczy jest ponowne uruchomienie sądów, których działalność została mocno ograniczona poprzednią ustawą tarczową. Ustawodawca zmierza w kierunku umożliwienia im działania w warunkach stanu epidemii, w tym z uwzględnieniem ogólnych zaleceń w zakresie ograniczania kontaktu oraz skupisk ludzi. Jednocześnie regulacja ta ma na celu również przyspieszenie toczących się postępowań.

Odwieszone terminy

Tarcza antykryzysowa 3.0 uchyla przepis, który zawieszał bieg terminów procesowych i sądowych w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii spowodowanych koronawirusem. Na jego podstawie od 31 marca 2020 r. zawieszony został także bieg terminów w postępowaniach przed sądami prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Zauważmy przy tym, że zawieszenie nie dotyczyło jedynie terminów w sprawach pilnych – do których co do zasady sprawy pracownicze i tak nie należały. W efekcie w zdecydowanej większości spraw przed sądami pracy strony dysponowały dłuższym czasem na dokonanie konkretnych czynności procesowych, np. na złożenie odpowiedzi na pozew czy apelacji od wyroku, zajęcie stanowiska w sprawie czy dostarczenie dokumentów. Teraz terminy te zostają odwieszone i wracamy do normalności.

Reklama

Liczymy dalej

Zawieszenie terminów oznaczało ich tymczasowe wstrzymanie. W praktyce sprowadzało się to do tego, że termin, który nie zaczął jeszcze biec, nie rozpoczynał się w ogóle. Natomiast termin, którego bieg już się rozpoczął, został wstrzymany od momentu wejścia w życie poprzedniej tarczy (tj. od 31 marca 2020 r.). Obecnie ustawodawca w tarczy antykryzysowej 3.0 wprowadził swoiste siedmiodniowe vacatio legis dla (dalszego) liczenia terminów. W konsekwencji terminy, których bieg uległ zawieszeniu, biegną dalej po upływie siedmiu dni od dnia wejścia w życie nowych przepisów. Natomiast terminy, których bieg w ogóle się nie rozpoczął (z uwagi na ich wstrzymanie na podstawie poprzedniej tarczy), rozpoczynają bieg po upływie siedmiu dni od dnia wejścia w życie tarczy 3.0. [przykłady 1–2]

przykład 1

Zaczynamy tam, gdzie przerwaliśmy
Pracodawca miał 14-dniowy termin, z którego do momentu wstrzymania (tj. do 31 marca 2020 r.) upłynęło 10 dni. Zatem po okresie zawieszenia zostają mu jeszcze cztery dni na dokonanie czynności z zachowaniem terminu. Przy czym te cztery dni są liczone nie od dnia wejścia w życie tarczy 3.0, lecz z dodatkowym, siedmiodniowym opóźnieniem.

przykład 2

21 dni zamiast 14
W trakcie stanu epidemii, po wejściu w życie przepisów zawieszających terminy sądowe, pracodawca został zobowiązany do złożenia pisma procesowego w terminie 14 dni. Termin ten zaczynamy w takim przypadku liczyć po siedmiu dniach od dnia wejścia w życie tarczy 3.0. W konsekwencji strona ma 21 dni na złożenie pisma, które biegną od 16 maja 2020 r.

Sobota daje dwa dni ekstra

Warto zwrócić uwagę, że przepisy odwieszające terminy sądowe weszły w życie w sobotę 16 maja 2020 r. Terminy, których bieg się nie rozpoczął, zaczynamy liczyć po 7 dniach od tej daty, czyli od niedzieli 24 maja 2020 r. W efekcie większość terminów ustalonych w tygodniach będzie zatem wypadać w kolejne soboty. Zgodnie zaś z art. 115 k.c. (znowelizowanym trzy lata temu), jeżeli koniec terminu do wykonania czynności przypada na dzień uznany ustawowo za wolny od pracy lub na sobotę, termin upływa następnego dnia, który nie jest dniem wolnym od pracy ani sobotą. W tej sytuacji terminy, które w związku z brakiem rozpoczęcia biegu wypadałyby w kolejne soboty, będą w rzeczywistości upływać z końcem poniedziałku. Zyskamy zatem jeszcze dwa dni w gratisie na dopełnienie czynności (w sytuacji opisanej w przykładzie 2 termin upłynie więc dopiero 8 czerwca 2020 r.). [przykład 3]

przykład 3

Złożenie pisma
Pracodawca był zobowiązany do złożenia pisma procesowego w terminie 14 dni. W momencie wejścia w życie przepisów zawieszających terminy sądowe (czyli 31 marca 2020 r.) pozostały mu jedynie cztery dni na dokonanie czynności. Po siedmiu dniach od dnia wejścia w życie tarczy 3.0 (tj. od 16 maja 2020 r.), będzie miał nadal cztery dni na dochowanie terminu. W konsekwencji ma 11 dni na złożenie pisma, które biegną od 16 maja 2020 r. W tym konkretnym przypadku termin upłynie z końcem 27 maja 2020 r.

Uwaga na to, co w kodeksie

Wspomniane wyżej zawieszenie terminów dotyczyło jedynie terminów sądowych i procesowych (inny przepis zawieszał również terminy administracyjne). W czasie stanu epidemii nie uległy natomiast zawieszeniu terminy prawa pracy, takie jak np. termin 21 dni na odwołanie pracownika od rozwiązania umowy o pracę czy termin 14 dni na wystąpienie z wnioskiem o sprostowanie świadectwa pracy (przewidziane w kodeksie pracy). Te terminy powinny być zachowane niezależnie od zawieszenia terminów sądowych. A zatem pracownik, który np. odwołał się do sądu po upływie 21 dni od otrzymania wypowiedzenia, naruszył termin na dokonanie tej czynności.

Stopniowy powrót wokandy

Przepisy poprzedniej tarczy przewidywały zakaz przeprowadzania rozpraw oraz posiedzeń jawnych – z wyłączeniem spraw określonych jako pilne. W efekcie rozprawy były odwoływane oraz nie wyznaczano nowych. Taki stan miał się utrzymać do zakończenia stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego. Ostatnia nowela uchyliła jednak ten przepis. W obecnej sytuacji trzeba będzie sprawdzić – każdorazowo w konkretnym sądzie – kiedy i na jakich zasadach będzie on funkcjonował, a także upewnić się, czy zaczną być wyznaczane standardowe rozprawy ze stawiennictwem stron w budynku sądu. Tarcza 3.0 wprowadza bowiem także możliwość prowadzenia rozpraw zdalnie.

E-rozprawa

Nowela wprowadza nową zasadę ogólną, zgodnie z którą w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich rozprawy lub posiedzenia jawne co do zasady przeprowadza się zdalnie. Czyli przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie ich na odległość, z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Osoby w nich uczestniczące nie muszą przy tym przebywać w budynku sądu.
WAŻNE Na czas stanu zagrożenia epidemicznego/epidemii nie zostały zawieszone ani wstrzymane terminy na wnoszenie powództw do sądów pracy (wynikające z k.p.). Niektóre okoliczności związane z COVID-19 mogą jednak ułatwić przywrócenie terminu na złożenie pozwu.
Nowy przepis dopuszcza zatem możliwość uczestniczenia w rozprawie, łącząc się z sądem przez internet. Taki tryb nie musi być zastosowany, jeżeli przeprowadzenie rozprawy lub posiedzenia jawnego w sposób tradycyjny nie wywoła nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w nich uczestniczących. Nie jest do końca jasne, jak definiować „nadmierne zagrożenie dla zdrowia” owych osób oraz czy zdalne rozprawy się w polskich sądach przyjmą.

Sędziowie i ławnicy zdalni

W wymienionym wyżej okresie nie tylko strona czy uczestnik postępowania, ale i sędzia będzie mógł w rozprawie wziąć udział zdalnie. Jeżeli ze względu na szczególne okoliczności prezes sądu tak zarządzi, członkowie składu sędziowskiego (sędziowie i ławnicy), z wyjątkiem przewodniczącego i referenta sprawy, mogą brać udział w posiedzeniu za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Dotyczy to wszelkich posiedzeń, z wyjątkiem tych, na których dochodzi do zamknięcia rozprawy.

Jawne, niejawne?

Nowa tarcza zwiększa też możliwość stosowania posiedzeń niejawnych. Zgodnie z jej przepisami zamiast rozprawy lub posiedzenia jawnego będzie można przeprowadzić posiedzenie niejawne przy spełnieniu łącznie kilku warunków. Po pierwsze, przewodniczący musi uznać rozpoznanie sprawy za konieczne. Po drugie, przeprowadzenie rozprawy lub posiedzenia jawnego mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w nich uczestniczących (czyli podobna przesłanka, co przy rozprawach online). Po trzecie, nie ma możliwości przeprowadzenia rozprawy lub posiedzenia jawnego na odległość w sposób zdalny. I wreszcie po czwarte – żadna ze stron nie sprzeciwi się przeprowadzeniu posiedzenia niejawnego. Strona na wniesienie sprzeciwu ma siedem dni od doręczenia zawiadomienia o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne.

Szybszy koniec postępowań

Z powodu dotychczasowego zamrożenia sądów szacuje się, że wiele spraw może potrwać znacznie dłużej niż zakładano. Odpowiednio dłuższy będzie też okres oczekiwania na zajęcie się przez sądy nowymi sprawami. W związku z tym tarcza 3.0 przewiduje rozwiązanie mające – przynajmniej w teorii – nieco przyspieszyć rozpatrzenie spraw już prawie zakończonych. Nowe przepisy przewidują, że jeżeli postępowanie dowodowe w sprawie zostało przeprowadzone w całości, sąd może zamknąć rozprawę i wydać orzeczenie na posiedzeniu niejawnym. Przed zamknięciem rozprawy sąd będzie jednak musiał odebrać od stron lub uczestników postępowania ich stanowiska na piśmie. Dotychczasowa praktyka znała już przypadki składania w tej formie mowy końcowej. Obecnie praktykę tę wprost przekuto w przepis. Co istotne, taka możliwość dotyczy jedynie postępowań toczonych na podstawie procedury cywilnej, a więc w również spraw z zakresu prawa pracy.

W apelacji

Nowe przepisy odnoszą się również do apelacji wniesionych przed 7 listopada 2019 r., czyli przed nowelizacją kodeksu postępowania cywilnego. W sprawach tych dano sądom możliwość skierowania sprawy na posiedzenie niejawne, jeżeli sąd drugiej instancji uzna, że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne, a strona nie zawnioskuje ani o to, ani o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków lub przesłuchania stron, który nie może zostać pominięty. Wniosek o przeprowadzenie rozprawy można złożyć w terminie siedmiu dni od dnia doręczenia zawiadomienia o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne. Do apelacji złożonych po 7 listopada 2019 r. zastosowanie ma znowelizowany art. 374 k.p.c., który na stałe dał sądom analogiczne uprawnienie.
Rozwiązania przewidziane w tarczy 3.0 są ciekawe nie tylko z punktu widzenia aktualnej sytuacji kryzysowej. Wiele z nich ma szansę usprawnić i przyczynić się do przyspieszenia postępowań sądowych, w szczególności w sprawach z zakresu prawa pracy. Można by określić je mianem rozwiązań, które wprowadzają sądy w XXI wiek. Mamy tutaj na myśli w szczególności rozprawy prowadzone przez internet i udział zdalny nie tylko stron, ale również składu sędziowskiego czy ławników. Do tej pory bezwzględny wymóg osobistego stawiennictwa (np. ławników w przypadku niektórych spraw z zakresu prawa pracy) bywał powodem odwoływania czy przekładania wielu posiedzeń. Taka z pozoru błaha okoliczność powodowała, że rozprawy były przesuwane o kilka miesięcy. Możliwość zdalnego udziału może zapobiec przynajmniej w części takim sytuacjom.
Wszystko zależy od tego, czy nowe regulacje utrzymają się w rzeczywistości postcovidowej. Czas pokaże. Uważamy, że absolutnie warto, aby tak się stało. Być może kolejny raz sytuacja koronakryzysu przyczyni się do upowszechnienia rozwiązań, do których normalnym trybem dochodzilibyśmy jeszcze latami. Dobrym przykładem z zakresu prawa pracy jest praca zdalna. W praktyce stosowana od lat, w przepisach pojawiła się po raz pierwszy w tarczy antykryzysowej 1.0. I już widzimy, że się upowszechniła i z dużym prawdopodobieństwem pozostanie z nami na dłużej. Jako inny przykład możemy wskazać szkolenia bhp przeprowadzane zdalnie. Obecnie to przepis przejściowy, wprowadzony na czas trwania epidemii. Jest to jednak rozwiązanie, które w wielu przypadkach mogłoby być z powodzeniem stosowane także w przyszłości.