Z danych przekazanych PAP przez ZUS wynika, że w marcu zarejestrowano 3,14 mln zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy. Był to wzrost o 36 proc. w porównaniu z lutym br. i o 46,3 proc. w porównaniu z marcem 2019 r.

Zdecydowana większość tych zaświadczeń – prawie 2,7 mln – została wystawiona z powodu choroby pracownika. Przeciętna długość takiego zwolnienia to 11,6 dnia. Pozostałe zwolnienia były wystawiane z powodu opieki nad dzieckiem lub innym członkiem rodziny.

16 marca zamknięto wszystkie placówki oświatowe. W drugiej połowie marca spadła jednak liczba zwolnień wystawianych przez lekarzy z tytułu opieki nad dzieckiem. Zdaniem ZUS stało się tak dlatego, że wprowadzono przepisy dające rodzicom możliwość skorzystania z dodatkowego zasiłku opiekuńczego. Dokumentem uprawniającym do zasiłku jest oświadczenie składane pracodawcy.

Po rekordowym marcu, w kwietniu liczba zwolnień lekarskich spada. ZUS poinformował PAP, że do 22 kwietnia wystawiono 1,39 mln elektronicznych zwolnień lekarskich.

W związku z zagrożeniem koronawirusem w piątek zdecydowano o dalszym zawieszeniu zajęć w szkołach i w przedszkolach – do 24 maja. Z kolei dodatkowy zasiłek opiekuńczy został przedłużony na najbliższy tydzień. Rząd zapowiedział, że w przyszłym tygodniu zostaną przedstawione decyzje dotyczące ewentualnego wprowadzenia form opieki w przedszkolach, żłobkach i szkołach.