statystyki

Czym się różni przestój w kodeksie pracy od przestoju ekonomicznego w specustawie Covid-19

autor: Agata Mierzwa23.04.2020, 10:40; Aktualizacja: 23.04.2020, 11:05
Przestój z kodeksu pracy (art. 81 k.p.) ma się jednak dobrze i może się zdarzyć, że ciągle będzie jedyną dostępną dla pracodawcy formą czasowej dezaktywizacji załogi i obniżenia kosztów. Stąd warto wiedzieć, co różni obydwie instytucje.

Przestój z kodeksu pracy (art. 81 k.p.) ma się jednak dobrze i może się zdarzyć, że ciągle będzie jedyną dostępną dla pracodawcy formą czasowej dezaktywizacji załogi i obniżenia kosztów. Stąd warto wiedzieć, co różni obydwie instytucje.źródło: ShutterStock

Instytucja przestoju opisanego w kodeksie pracy ma niewiele wspólnego z przestojem ekonomicznym wprowadzonym ustawą o ochronie miejsc pracy czy tym przewidzianym w specustawie o COVID-19. Pokutuje też błędne przekonanie, że rozwiązania zapewnione w tej ostatniej wyłączają rozwiązania kodeksowe (w tym przestój), które to na czas istnienia tarczy niejako przestają obowiązywać.

Przestój z kodeksu pracy (art. 81 k.p.) ma się jednak dobrze i może się zdarzyć, że ciągle będzie jedyną dostępną dla pracodawcy formą czasowej dezaktywizacji załogi i obniżenia kosztów. Stąd warto wiedzieć, co różni obydwie instytucje.

i. różne przyczyny

Podstawową różnicę stanowią przyczyny wprowadzenia przestoju. Co prawda k.p. nie zawiera definicji samego przestoju, lecz orzecznictwo Sądu Najwyższego przez lata wypracowało pewne reguły w tym zakresie. I tak, uznaje się, że przestój powinien być wywołany przez zdarzenie nagłe, niemożliwe do przewidzenia i w tym sensie nietypowe. Chodzi zatem o wszelkie zdarzenia, których wystąpienia nie można z góry zakładać, a przez to zaplanować w postaci chociażby zmienionych harmonogramów pracy (uchwała Sądu Najwyższego z 16 października 1992 r., sygn. akt I PZP 58/92). Powodem dla tak wąskiego rozumienia pojęcia przestoju jest zasada, iż to przedsiębiorca ponosi ryzyko prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej. Przestój niejako dzieli skutki ryzyka pomiędzy pracownika a pracodawcę, pozwalając na ograniczenie kosztów pracowniczych w tym okresie. Z tego względu rozumienie przestoju zawsze było wąskie i wykluczało przyczyny o podłożu ekonomicznym, np. okresowy spadek popytu na produkty firmy. Przyczyna ekonomiczna oczywiście nie oznaczała, że pracodawca nie może zaplanować przerwy w świadczeniu pracy. Jednak oznaczała ona jedynie, że za ten okres pracownik powinien otrzymać swoje zwyczajowe wynagrodzenie, a nie postojowe (które może być niższe). Z biegiem czasu te wytyczne stały się jednak w praktyce nieaktualne, gdyż wiele firm stosuje przestój także wtedy, gdy okoliczności wcale nie są nagłe (np. awizowana wcześniej przerwa w dostawie prądu czy przestój w celu konserwacji maszyn przez firmę zewnętrzną).


Pozostało 72% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane