Tarcza antykryzysowa nie przewiduje aneksowania umów o wypłatę dofinansowania do pensji. A firma może nagle mieć np. potrzebę odwołania przestoju lub wydłużenia czasu pracy.
W razie spadku obrotów spowodowanych epidemią firma może wnioskować o dopłaty do pensji pracowników objętych przestojem lub skróconym czasem pracy. Umowę w tej sprawie zawiera się z wojewódzkim urzędem pracy na podstawie wniosku przedsiębiorcy. To ważna pomoc, ale zasady jej udzielania są nieelastyczne. Nie przewidują aneksowania umowy np. w razie zmian w stanie osobowym firmy (odejścia z pracy zatrudnionego) lub modyfikacji potrzeb zatrudniającego (np. pracy w dłuższym wymiarze w związku z nagłym zleceniem). Nie do końca jasne jest nawet, czy można przerwać przestój (skierować zatrudnionego do pracy w razie np. nagłego zlecenia) i jak wpłynie to na dopłaty do pensji. Wszystko wskazuje też, że w trakcie miesiąca nie można modyfikować form pomocy, czyli np. zamienić przestoju na skrócony wymiar. Na dodatek urzędy pracy w zależności od regionu różnie interpretują omawiane przepisy. To wszystko utrudnia korzystanie ze wsparcia.

Kto i na ile?