Zarówno prawo, jak i orzecznictwo sądów są rygorystyczne. Jeśli przedsiębiorca wykonuje te same czynności, co przed zwolnieniem, organ nie wypłaci mu świadczenia.

Winne przepisy, a nie ZUS?

ZUS nakazał przedsiębiorcy zwrot zasiłku opiekuńczego tylko dlatego, że na jego konto wpływały przelewy od kontrahentów – taka informacja obiegła media w ubiegłym tygodniu. Sprawę upublicznił rzecznik małych i średnich przedsiębiorców, po czym na ZUS posypały się gromy. Przedstawiciele naszego publicznego ubezpieczyciela próbowali wyjaśniać w mediach społecznościowych, że nie chodziło o przelewy, ale wykonywanie różnych czynności podczas zwolnienia. Jak było naprawdę? Zwróciliśmy się do ZUS z prośbą o przedstawienie szczegółów sprawy. Z otrzymanej odpowiedzi (patrz stanowisko ZUS, s. 14) wyłania się nieco bardziej zniuansowany obraz sytuacji niż ten przedstawiony w mediach. Wiemy też, że sąd I instancji zmienił decyzję ZUS i przywrócił biznesmence prawo do zasiłku. Mimo pozytywnego wyroku sprawa nie jest jednak tak prosta, jakby się wydawało. Wszystko dlatego, że działalność gospodarcza, o którą tu chodzi, odbywa się w sieci – to prowadzenie sklepu internetowego. Jakie zatem okoliczności przy tego rodzaju biznesach powodują utratę prawa do zasiłku? Co do tego nie jest zgodny nawet Sąd Najwyższy.

Czy to tylko przelew