Resort rodziny nie planuje zmiany przepisów, która pozwalałaby na wliczanie do zespołu terapeutyczno-opiekuńczego w domach pomocy społecznej (DPS) pielęgniarek na umowach cywilnoprawnych.
Tak wynika z odpowiedzi na interpelację poseł Elżbiety Płonki (nr 1627). Dotyczyła ona par. 6 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 23 sierpnia 2003 r. w sprawie DPS (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 734). Zgodnie z nim placówka jest zobowiązana do posiadania określonego wskaźnika zatrudnienia w zespole opiekuńczo-terapeutycznym w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy (wynosi on od 0,4 do 0,5 na jednego mieszkańca domu, w zależności od jego profilu). Problem w tym, że wiele DPS nie zatrudnia pielęgniarek na etacie, tylko na umowach cywilnoprawnych. To zaś skutkuje tym, że nie są one pracownikami domu i nie mogą być wliczone do wskaźnika zatrudnienia. Dlatego poseł pyta resort rodziny, czy w obliczu trudności, jakie mają DPS w pozyskiwaniu personelu pielęgniarskiego, nie należy rozważyć zmiany par. 6 rozporządzenia w taki sposób, aby w zespole terapeutyczno-opiekuńczym były uwzględniane wszystkie osoby wspierające i pomagające mieszkańcom, niezależnie od formy zatrudnienia.
Iwona Michałek, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, w udzielonej odpowiedzi wskazuje, że resort nie ma w planach nowelizacji rozporządzenia w proponowanym przez poseł zakresie. Argumentuje, że osoby zatrudnione na umowach o pracę mają określone zadania, miejsce ich wykonywania, czas pracy oraz wysokość wynagrodzenia. Taka forma zatrudnienia daje większą gwarancję zapewnienia właściwego zakresu usług, zgodnego ze standardami i opartego o indywidualne potrzeby mieszkańców. W konsekwencji, mając na względzie prawidłowość wykonywania obowiązków przez członków wspomnianego zespołu, powinno się ich zatrudniać przede wszystkim na umowach o pracę.
Reklama