Obywatelski projekt ustawy zakładający likwidację obciążenia emerytów i rencistów PIT oraz składki na ubezpieczenie zdrowotne podzielił parlamentarzystów.
fot. Adrian Grycuk/mat. prasowe / DGP
KONFRONTACJE DGP
Czy emerytury i renty powinny być zwolnione z podatku dochodowego od osób fizycznych?
Reklama
Mieczysław Kasprzak, poseł Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska (PSL-Kukiz’15)
Teresa Wargocka, posłanka Prawa i Sprawiedliwości fot. Piotr Gajewski/mat. prasowe / DGP

Reklama
Tak
Emeryci, którzy przepracowali na przykład 25 lat i opłacali podatki i składki na ubezpieczenia społeczne, czują się potraktowani niesprawiedliwie. Od świadczenia odprowadzany jest bowiem podatek. I może problemu by nie było, gdyby wysokość emerytur i rent była wyższa i odpowiadała kosztom życia, które są coraz wyższe. Produkty spożywcze są coraz droższe, podobnie jak usługi czy leki. Wielu emerytów znajduje się na granicy ubóstwa socjalnego.
Nie
Projekt obywatelski firmowany przez PSL bazuje na społecznej niechęci do płacenia podatków. Zawarte w nim rozwiązania nie korespondują z jego preambułą. Mowa jest w niej bowiem, że zwolnienie z podatku będzie korzystne dla osób o najniższych emeryturach. Tymczasem będzie wprost przeciwnie. Największym beneficjentem będą ci, którzy dostają wyższe emerytury. Przykładowo osoby pobierające świadczenie w wysokości 1,2 tys. zł zyskałyby 175 zł, a osoby z emeryturą 5 tys. zł – 868 zł.
Czy waloryzacja plus 13. emerytura nie wystarczą do zrekompensowania potrąconych przez podatek kwot?
Mieczysław Kasprzak
Nie
Problem w tym, że waloryzacja jest obliczana na podstawie ubiegłorocznych danych. Ogromny wzrost kosztów życia następuje już teraz, ale waloryzacja uwzględni to dopiero w następnym roku. Emeryci już teraz mają problemy z domknięciem domowego budżetu. Wielu z nich nie ma szans na poprawę sytuacji, bo ze względu na stan zdrowia nie mogą podjąć zatrudnienia. Na początku pobieramy podatek od świadczeń, a następnie proponujemy 13. emeryturę. To populistyczne rozwiązanie, które jeszcze generuje dodatkowe koszty. Lepiej zostawmy te pieniądze w kieszeniach emerytów i rencistów.
Teresa Wargocka
Tak
Waloryzacja częściowo rekompensuje podwyżkę cen oraz właśnie potrącenia podatku, szczególnie w przypadku najniższych emerytur i rent. Jest sprawiedliwa, bo obejmuje wszystkich w równym stopniu i opiera się na aktualnych wskaźnikach makroekonomicznych i poziomie inflacji. Podobnie jak trzynasta emerytura, która będzie wypłacana wszystkim bez względu na wysokość pobieranych świadczeń. Do Sejmu trafi niedługo też projekt 14. emerytury, który wesprze emerytów i rencistów o świadczeniach niższych niż średnia 2162 zł.
Czy osoby pobierające emeryturę lub rentę powinny opłacać składki zdrowotne?
Mieczysław Kasprzak
Nie
Emeryt przez całe życie płacił składkę zdrowotną, co obecnie i tak nie gwarantuje mu tego, że skorzysta z publicznej służby zdrowia. Państwo powinno martwić się o ludzi, a nie o systemy. Emeryci to grupa społeczna, która wymaga większej troski. To państwo powinno zadbać o kondycję służby zdrowia, ograniczając wydatki na inne cele.
Teresa Wargocka
Tak
W projekcie nie ma mowy o tym, z czego ubytek składek zdrowotnych w łącznej wysokości 20 mld zł ma zostać sfinansowany. Chodzi o prawie 10 mln świadczeniobiorców, którzy chociażby ze względu na wiek najczęściej korzystają z publicznej służby zdrowia. W budżecie państwa nie ma środków na załatanie tej dziury. Nie możemy sobie pozwolić na podkopanie systemu finansowania ochrony zdrowia w taki sposób. Projekt, jako obywatelski, został przesłany do dalszych prac w komisjach sejmowych. ©℗