W rozpoczynającym się 2020 r. mogą być wdrożone rozwiązania, które zachęcą osoby w wieku 50–55 plus do wydłużania karier zawodowych. W tej sprawie starają się porozumieć związki zawodowe i organizacje pracodawców reprezentowane w Radzie Dialogu Społecznego. Negocjacje – w obecności przedstawicieli Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – toczą się od ponad pół roku („Lifting porozumienia w sprawie seniorów”, DGP nr 242/2019). Odrębne konsultacje prowadzi też Ministerstwo Rozwoju (MR). Ich efekt – zestawienie propozycji zmian i tematów zgłoszonych resortowi – przedstawiono partnerom społecznym na spotkaniu, które odbyło się w grudniu 2019 r. Niektóre pomysły (np. dofinansowania Funduszu Pracy, FP) pokrywają się z tymi opracowanymi w radzie. Ale niektóre – jak np. likwidacja ochrony przedemerytalnej lub nowy rodzaj umowy o zatrudnienie, który dawałby seniorom swobodę co do godzin pracy w danym okresie czasu (np. miesiącu) – kompletnie różnią się od tych z trudem negocjowanych na forum RDS. Budzi to obawy partnerów społecznych, w szczególności związków zawodowych.

– Nie wiemy, czy oba resorty – pracy i rozwoju – miały świadomość, że odrębnie opracowują rozwiązania w tej samej sprawie. Nie chcemy być zaskakiwani pomysłami, które nie są konsultowane w ustawowym trybie, czyli z radą – wskazuje Paweł Śmigielski, dyrektor wydziału prawno-interwencyjnego OPZZ.

Szeroka skala

Zestawienie opracowane przez MR jest najbardziej zbieżne z pomysłami członków rady w zakresie środków finansowych na wsparcie aktywizacji seniorów. Zawiera ono m.in. propozycję, aby ze środków FP finansowane były szkolenia dla osób starszych (w tym także wypalonych zawodowo) oraz częściowo ich wynagrodzenie, jeśli firma oddelegowuje ich do zadań związanych z mentoringiem (wdrażaniem młodych pracowników do wykonywania obowiązków). W znacznym zakresie spójne są też postulaty dotyczące obciążeń publicznych. Jedno ze zgłoszeń zawarte w zestawieniu przewiduje np. ułatwienia podatkowe w przypadku współfinansowania niektórych świadczeń pracownikom (np. karnetów na siłownię, pakietów medycznych). Za to postulaty dotyczące składek na ZUS za seniora (ich obniżenie lub w niektórych przypadkach zniesienie) wywołują konsternację.

– Nie zgodzimy się na to. Stopa zastąpienia, czyli relacja przeciętnej emerytury do przeciętnego wynagrodzenia, już teraz jest bardzo niska – tłumaczy Barbara Surdykowska z biura eksperckiego NSZZ „Solidarność”.

Wyraźne wątpliwości wzbudziły też liczne propozycje zmian w kodeksie pracy. Część zgłoszeń zawartych w zestawieniu dotyczyła ograniczenia lub wręcz likwidacji ochrony przedemerytalnej (przy czym w trakcie negocjacji w RDS pracodawcom i związkowcom udało się jedynie porozumieć co do przeglądu przepisów w tej sprawie, i to pod warunkiem jednoczesnego przeanalizowania regulacji o czasie pracy, w szczególności w zakresie nadgodzin). Jedno ze zgłoszeń przewiduje, że ochrona miałaby być uchylona, jeśli wydajność pracownika spadłaby do poziomu poniżej 80 proc. produktywności z okresu przed nabyciem ochrony.

– Wydajność spada wraz z wiekiem, co wynika z uwarunkowań biologicznych. Takie rozwiązanie zapewne zostałoby uznane za dyskryminujące i szybko trafiłoby np. do Trybunału Sprawiedliwości UE – tłumaczy Katarzyna Dulewicz, radca prawny i partner w kancelarii CMS Cameron McKenna.

Podobne uwagi dotyczą też propozycji wprowadzenia do kodeksu pracy tzw. elastycznego kontraktu. Zatrudniony na takiej podstawie sam miałby deklarować pracodawcy dostępność godzinową w danym okresie (np. na najbliższy miesiąc). Otrzymywałby pensję proporcjonalną do faktycznie przepracowanego czasu (100 proc., jeśli wykonywał obowiązki w pełnym zadeklarowanym wymiarze, lub mniejszą, jeśli ostatecznie pracował krócej). W ten sposób pracownik miałby sam regulować swój czas pracy i zajmować się jednocześnie np. opieką nad wnukami. Związki zawodowe obawiają się jednak nadużyć. W praktyce to pracodawca jest silniejszą stroną stosunku pracy i taki rodzaj umowy szybko mógłby się przekształcić w znany za granicą (np. w Wielkiej Brytanii) tzw. kontrakt zero godzin, czyli pracę na wezwanie szefa (to firma, a nie pracownik, w praktyce określałaby czas pracy zatrudnionego w zależności od swoich potrzeb). Trzeba też wspomnieć o innych wątpliwościach.

– Jeśli firmie zależy na tym, aby osoba przechodząca na emeryturę mogła dalej świadczyć pracę w elastycznym, wygodnym dla siebie trybie, może podpisać z nim np. umowę o świadczenie usług konsultingowych. Takie rozwiązanie jest już stosowane w przedsiębiorstwach – tłumaczy Katarzyna Dulewicz.

Na miękko

Wspomniane zestawienie zawiera postulaty zebrane przez resort w trakcie konsultacji. Nie są to pomysły samego MR, ale – według zapowiedzi przedstawionych w trakcie grudniowego spotkania – mogą posłużyć do przygotowania konkretnych rozwiązań.

– Zabrakło pogłębionej analizy. Przedstawia się do dyskusji pomysł elastycznego kontraktu, choć najprawdopodobniej narusza on dyrektywę o przejrzystych warunkach pracy. Podobnie proponuje się np., aby osoby starsze mogły wykorzystywać urlop także w godzinach, a nie tylko w dniach, ale bez sprawdzenia najpierw, czy to jest w ogóle dopuszczalne w świetle unijnych przepisów o czasie pracy – wskazuje Barbara Surdykowska.

Jej zdaniem także rozmowy w kwestiach finansowych powinny być poprzedzone ustaleniami z MF.

– Aby było jasne, czy w ogóle jest szansa np. na ułatwienia podatkowe dotyczące pakietów medycznych – dodaje.

Partnerzy społeczni zapewniają, że będą śledzić dalsze prace nad propozycjami zebranymi przez resort rozwoju.

– W tym zakresie mamy nienajlepsze doświadczenia. Wcześniej, jeszcze w okresie, gdy szefem MR był ówczesny wicepremier Mateusz Morawiecki, resort zaskoczył nas zmianami dotyczącymi regulaminów pracy i wynagradzania. Mam nadzieję, że tym razem Rada Dialogu Społecznego zostanie uwzględniona w procesie konsultacji – podsumowuje Paweł Śmigielski.