Przypomnijmy, że część środków z OFE została już przeniesiona do ZUS już kilka lat wcześniej. Likwidacja OFE była zapowiadana od dłuższego czasu, dlatego można się spodziewać, zostanie uchwalona w najbliższym czasie.

tygodnik GP okładka 3 stycznia 2020

tygodnik GP okładka 3 stycznia 2020

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wspomniany na początku projekt ustawy zakłada, że powszechne towarzystwa emerytalne (PTE) zarządzające OFE staną się towarzystwami funduszy inwestycyjnych (TFI), zaś OFE przekształcą się w specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte (SFIO).

Środki z OFE zostaną przeniesione na IKE. Od transferu zostanie pobrana opłata przekształceniowa w wysokości 15 proc., a jej płatność zostanie rozłożona na dwa lata. Nie będzie jednak jej uiszczać bezpośrednio uczestnik byłego OFE, ale SFIO, potrącając ją z jego środków.

Opłaty przekształceniowej będzie można jednak uniknąć, decydując się na przeniesienie środków do ZUS, o dokładniej do Funduszu Rezerwy Demograficznej, i dopisaniu ich wartości do kapitału zaewidencjonowanego na indywidualnym koncie w ZUS. Środki będą przekazane bez opłaty, ale już wypłata emerytury jest opodatkowana podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Z kolei wypłata środków z IKE przez oszczędzającego nie będzie obciążona podatkiem dochodowym, o ile oszczędzający gromadził środki tylko na jednym IKE. Aby uniknąć podatku, wypłata musi nastąpić po osiągnięciu 60. roku życia przez uczestnika (55. – w przypadku wcześniejszego nabycia uprawnień emerytalnych). Dodatkowym warunkiem jest dokonywanie wpłat na IKE co najmniej w pięciu dowolnych latach kalendarzowych albo dokonanie ponad połowy wartości wpłat nie później niż na pięć lat przed dniem złożenia wniosku o wypłatę.

Trzeba jednak pamiętać, że domyślnie aktywa OFE zostaną przekazane do IKE, aby znalazły się w ZUS, konieczne będzie złożenie odpowiedniej deklaracji. Zgodnie z projektem, który czeka nadal na pierwsze czytanie, co do zasady ustawa ma wejść w życie 1 czerwca br.